Pokazywanie postów oznaczonych etykietą taktyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą taktyka. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 grudnia 2012

Rozpoznajesz motywy taktyczne czy poszukujesz rozwiązania – mały test biegłości taktycznej

Od czasu do czasu warto sprawdzać swoje umiejętności. Tym razem poddamy małemu testowi twoją biegłość taktyczną. Daj z siebie wszystko i zobacz na ile jesteś dobry.

Za chwilę zobaczysz przed sobą zestaw 18 zadań: są to pozycje (o różnej skali trudności) w których zawsze zaczynają białe. Twoim zadaniem jest jak najszybsze (poprawne) rozwiązanie każdego zadania. Na każde z nich możesz poświęcić nie więcej niż 15 sekund. Pamiętaj, aby nie „wisieć” nad żadnym z zadań: jeśli nie potrafisz rozwiązać w podanym czasie, wówczas przechodzisz do następnego. Nastaw stoper i jeśli jesteś gotowy do testu... to zaczynamy!

WE WSZYSTKICH POZYCJACH ZACZYNAJĄ BIAŁE!












Jeśli wszystkie zadania rozwiążałeś poprawnie w ciągu jednej minuty, wówczas oznacza to, że podstawowe motywy taktyczne są u ciebie na tyle solidne, że bardzo szybko rozpoznajesz wzorce. Jeśli natomiast rozwiązanie zadań zajęło ci więcej niż 3-4 minuty, to oznacza, że musisz nadal pracować nad taktyką: motywami, zadaniami i kombinacjami.

Dopiero jeśli będziesz biegle rozpoznawał podstawowe motywy, wówczas możesz się spodziewać, że w partiach będziesz miał szanse nie tylko natychmiast „odgadywać” motywy i je wykorzystywać, ale także pojawi się okazja do następnego kroku: samodzielnego tworzenia pozycji w których tego typu pozycje są możliwe. W przeciwnym wypadku nawet najlepsze plany strategiczne będą niszczone przez proste "dziury taktyczne", które będą wykorzystywane przez silniejszych taktycznie przeciwników.

piątek, 6 kwietnia 2012

Wygrywanie, przegrywanie, remisowanie – dlaczego to ważne i jak do tego podchodzić

Dziś tematem będzie wygrywanie, przegrywanie, remisowanie – dlaczego może to być ważne i jak do tego podchodzić - denerwować się czy zachwycać?! A może wyciągać wnioski i przyjmować informacje zwrotne? Zobaczmy. Spróbujemy zastanowić się także nad tym czy wygrywanie zawsze jest korzystne!


Wygrana partia może przybierać różne oblicza:

1. Można wygrać swoją znakomitą grą, gdy przeciwnik stawił świetny opór, ale w końcu udało nam się po długiej walce wykazać naszą przewagę.

2. Można wygrać poprzez gruby błąd przeciwnika – czyli potocznie mówiąc, dzięki podstawce. Im większa tym bardziej bolesna.

3. Można wygrać, gdyż przeciwnik nie wyrobi się w czasie – możemy mieć pozycję lepszą, gorszą lub równą.

4. Można wygrać, ponieważ przeciwnik z nie do końca znanych nam powodów podda się lub grając przez Internet – nie wróci do szachownicy.

5. Można wygrać dzięki wspomaganiu się – potocznie mówiąc: oszukiwaniu. Jest wiele sposobów, aby w ten sposób wygrywać.

6. Można wygrać dzięki sile wyższej – przykładowo przeciwnik zasłabnie lub też zresetuje mu się komputer lub zerwie mu połączenie, tak iż nie będzie w stanie wykonać kolejnych ruchów.

Podobnie można przegrać (będąc niejako z drugiej strony) lub też zremisować.


Zastanówmy się czy wygrywanie (bez oszukiwania, grając przyzwoicie) zawsze jest korzystne. Wystarczy zwrócić uwagę na sytuacje, gdy sukcesy na szachownicy nie są wcale tym samym czego należy oczekiwać, mając na oku stały rozwój szachowy (w myśl powiedzenia: „wymagajcie od siebie, nawet jeśli inni by od was nie wymagali”).


Wygrywanie nie jest korzystne, gdy:

1. Nie wkładamy w to odpowiednio dużo wysiłku – słowem jeśli jest zbyt lekkie, łatwe i przy okazji przyjemne. Można znaleźć sobie przeciwnika o 200, 300 punktów słabszego i ogrywać go, tym samym poprawiając statystyki wygranych.

2. Nasze wygrane zawdzięczamy pomocy partnera, a nie naszym zdolnościom. Inaczej mówiąc, gdy przeciwnik nie jest (lub nie chce) w stanie sprawić, że będziemy się męczyli, aby wygrać.

3. Stale w krótkim okresie czasu wygrywamy wyłącznie z jedną osobą. Grywając w ten sposób szybko przyzwyczajmy się do stylu gry partnera, jego możliwych błędów i bezlitośnie wykorzystujemy je. Wygrane są zaliczane, pytanie tylko czy są one istotne.

4. Nie uczymy się nowych rzeczy poprzez rozgrywanie partii. Wbrew pozorom w czasie partii możemy dostrzegać elementy, które normalnie bywają dla nas niejako „poza zasięgiem”. Warto pamiętać, iż wyciąganie wniosków powinno prowadzić do tego, aby następnym razem być w stanie nie popełniać błędów tego samego rodzaju.

5. Nie analizujemy naszych wygranych partii, lecz przyjmujemy, że „i tak byśmy wygrali”. Często także w wygranych pozycjach można znaleźć wiele błędów – dlatego tak ważne jest, aby tak samo krytycznie podchodzić do partii wygranych jak i przegranych.

6. Wygrane partie nie dają nam satysfakcji z dobrze wykonanej pracy. Jeśli daliśmy z siebie dużo (wszystko?!), wówczas mamy prawo być z siebie dumni. W końcu kto jak nie my sami odpowiada za to jakie ruchy wykonujemy? Owszem, przeciwnik utrudnia nam zadanie, jednak to my decydujemy o naszych poczynaniach – tak więc kiedy nie mamy satysfakcji z wygrywania, warto zwrócić uwagę na przyczynę tego stanu.


Jeśli chcecie dowiedzieć się nieco więcej, zapraszam do przeczytania artykułu (3 strony, format PDF): http://beginnerchessimprovement.weebly.com

czwartek, 1 marca 2012

Szachowa taktyka - tysiące ćwiczeń w różnych formatach za śmiesznie niską cenę: Timothy Brennan przedstawia

Jeśli zaczynasz przygodę z szachami i twój poziom jeszcze nie przekroczył 1800, warto zastanowić się nad kupnem tej oto pozycji. Tim Brennan za 20$ (można zapłacić kartą kredytową lub za pomocą płatności "paypal") daje ci zestaw 10.000 zadań wraz z dodatkowymi bonusami. Szczerze mówiąc to trudno mi sobie wyobrazić produkt o takiej jakości i podobnej cenie - gdybym ja miał wyceniać ten zestaw to myślę, że byłoby to raczej 60-80$

Co dostajesz kupując produkt za 20$?
1) bazę danych złożoną z 10.000 partii, w których nastąpiło uderzenie taktyczne - o różnej skali trudności
2) dostęp (możliwość ściągnięcia kiedy chcesz) do bonusów, którymi są:
2a) 10.000 zadań w formacie na czytniki typu "Kindle" (zarówno format mobi jak i epub)
3) Ebook (Tactics_Time_2.0) w postaci PDF, w którym jest 10.000 zadań (w sumie 5325 stron: 3 zadania na każdej stronie wraz z odpowiedziami na samym końcu)
4) Ebook (101 Tactical Tips eBook) w postaci PDF, w którym zawarte są porady, sztuczki oraz przemyślenia dotyczące (ćwiczenia i rozpoznawania) szachowej taktyki. 21 stron zebranych w bardzo ładną broszurę. A na końcu jeszcze 2 strony bibliografii.
5) Newslettery (All Tactics Time Newsletters in PDF) w postaci PDF - obecnie 132, w których są podawane poszczególne zadania wraz z krótką anegdotą, ich omówieniem i rozwiązaniem.
6) Najlepsze uderzenia taktyczne (The Best of Tactics Time E-Book) w postaci PDF, 45 stron i 207 pozycji (wraz z rozwiązaniami na kolejnej stronie), które były publikowane w rubryce "Tactics Time" magazynu Colorado Chess Informant.
7) Przewodnik po taktyce (Tactics Time User’s Guide) - prawie 50 stron w formacie PDF, w którym autor omawia najważniejsze zagadnienia związane z jego produktem i wskazówkami na co zwracać uwagę podczas trenowania taktyki (kombinacji)

I to wszystko za jedyne 20$. Brzmi niewiarygodnie? Tak, ale to prawda. W dodatku Tim daje gwarancję: jeśli nie będziesz zadowolony z zakupionego produktu, wówczas kontaktujesz się z autorem i dostajesz spowrotem kwotę, którą zapłaciłeś. Nie wierzę jednak, aby był ktoś niezadowolony z tego co oferuje Tim. Jest to zbyt ciekawe, praktyczne oraz wszechstronne rozwiązanie, aby za taką kwotę ktoś miał odwagę powiedzieć, że to nie jest dla niego.

http://tacticstime.com/?page_id=2










http://tacticstime.com/?page_id=2

OPIS PRODUKTU wraz z możliwością jego zakupu (po kliknięciu w poniższy baner) i widoczną gwarancją (możliwością zwrotu i odzyskania pieniędzy) w przypadku braku zadowolenia z produktu.

Ja mam możliwość testować ten produkt (wraz z bonusami) i często łapię się na tym, że nie widzę prostych uderzeń. Jest to idealna propozycja dla graczy, którzy jeszcze nie doszli do poziomu 1800. Nie jest to co prawda program (komputerowy), lecz baza danych, bonusy w PDF jak i ebooki na Kindle (lub inne urządzania typu "e-czytniki") dają takie możliwości poprawy taktyki, że konieczna jest tylko chęć, aby to stale praktykować. Niebawem dzięki takiemu treningowi poziom taktyczny (a zwłaszcza wykorzenianie prostych podstawek) powinien bardzo szybko ulec poprawie!

sobota, 14 stycznia 2012

Pełny trening taktyki dla wszystkich amatorów w jednej książce - zbiór 1200 zadań Richarda Pallisera

Tym razem napiszę krótko na temat rzadko spotykanej pracy: mianowicie autor (Richard Palliser, mistrz międzynarodowy) kilka lat temu wydał książkę: The Complete Chess Workout: Train your brain with 1200 puzzles! Co w niej jest takiego, co zasługuje na uznanie? Otóż zawarł w niej 1200 przykładów do samodzielnego rozwiązania. Czy to coś dziwnego? Nie. Chodzi o to, że są to zadania na tyle łatwe, że może je przerabiać osoba mająca średni poziom szachowy ok. 1400-1500, a dodatkowo wraz ze wzrostem siły szachowej (taktycznej) są coraz trudniejsze zadania – niektóre z nich mogą być nawet dla zawodników 1900-2000. Tak więc dostajemy do rąk książkę, która będzie „rosła z nami” – poczynając od poziomu 1400, kończąc na 2000. Później konieczne będą znacznie trudniejsze przykłady.

Jak autor ułożył strukturę pracy?
Na początku spis treści, następnie wprowadzenie i od razu daje zadania do rozwiązania. Jakie są tytuły rozdziałów? Otóż w kolejności są one następujące:
1. Rozgrzewka (100 diagramów; od 1 do 100), 2.Atak (101-679), 3. Debiutowe sztuczki i pułapki (680-739), 4. Umiejętności w końcówce (740-838), 5. Darmowe bierki (figury) oraz przeciążenie (839-1028), 6.Diabelskie obliczenia (1029-1080), 7.Dziesięc testów (1081-1200), 8.Rozwiazania (od strony 211 do 318).

Już same nazwy rozdziałów wyglądają ciekawie, prawda? Ostrzegam, że w tej książce nie ma wyjaśnień dotyczących tego czym są motywy taktyczne i kombinacje. To pozycja dotycząca sprawdzenia swoich umiejętności w taktyce – typowy zbiór zadań. Na końcu w rozdziale rozwiązania, podane są najważniejsze (aczkolwiek krótkie) komentarze do zadań. Zwykle rozwiązania większości zadań nie przekraczają 3-5 ruchów, jednak te najtrudniejsze (diabelskie albo końcówkowe) sięgają niekiedy nawet do 10-12 ruchów!

Na każdej ze stron znajduje się 6 diagramów (wielkości 42x42 mm), a nad nimi nazwiska zawodników, miejscowość oraz rok. Z kolei pod każdym jest polecenie typu „białe (czarne) na ruchu”. Tylko tyle i zarazem aż tyle. Co bardzo istotne – wszystkie zadania zostały sprawdzone przez silnik, więc jest niemal 100% gwarancja, że są podane w rozwiązaniach najsilniejsze kontynuacje.


Na koniec: Richard Palliser zaleca codzienne rozwiązywanie zadań przez co najmniej 10-15 minut, co powinno przynieść niebawem widoczne korzyści. Ważne jest także to, że pod zadaniami nie ma żadnej (!) podpowiedzi – nie wiadomo czy celem jest danie mata, wygranie hetmana, skoczka czy też po prostu małego pioneczka. I stopień trudności także jest losowy – po zadaniu, którego celem było wygranie hetmana (lub wieży) kolejne może mieć na celu wygranie jedynie piona (albo zremisowanie). Tak więc dzięki tego typu układowi możemy być pewni, że będziemy mieli coraz wierniejszą symulację gry turniejowej (praktycznej).

Cóż można dodać jeszcze? Rzadko można spotkać książkę, która jest przeznaczona dla tak szerokiego kręgu zainteresowanych, a jednocześnie jest ciekawie opracowana. Wartość praktyczna tej pozycji jest moim zdaniem duża – nie są to zadania zbyt trudne, a jednocześnie typy pozycji (jak i motywy) bardzo często będą się „przebiajać” przez nasze partie.

Dodam, że książki taktyczne (zwłaszcza zbiory zadań!) rzadko robią na mnie wrażenie. Nie wystarczy bowiem powklejać tysiąc zadań i podać ich rozwiązania. Tutaj liczy się pomysł jak też maksymalna użyteczność (praktyczność) przykładów. Według mnie pierwszy solidny krok w tym kierunku został wykonany – mistrzowi międzynarodowego Richardowi Palliserowi należą się słowa uznania! Z pewnością to jeden z najlepszych zbiorów zadań jaki widziałem w ostatnich latach. I nie chodzi o skalę trudności, lecz wartość praktyczną oraz pomysł ułożenia całości tak, aby czytelnik (zawodnik) miał maksymalne korzyści z jej przerobienia. Myślę, że zwłaszcza zawodnicy turniejowi (nie ważne czy grający w realu czy na Internecie), którzy przeoczają proste uderzenia będą mieli świetną pomoc w tym, aby jak najszybciej pozbyć się „ślepoty” prostych uderzeń – ta książka jest w stanie w tym pomóc. Wystarczy tylko przerabiać te przykłady (15-30 minut codziennie) i przy okazji wyciągać wnioski. Wierzę, że dzięki niej będziecie w stanie szybciej i poprawniej wychwytywać okazje ku temu, aby wykorzystywać taktyczne strzały.

Ogromną zaletą książki jest to, że jest przeznaczona dla każdego w przedziale 1400-2000, a ponadto zawarte w niej są takie motywy jak: widełki (podwójne uderzenie), szpile oraz maty – właśnie te, które najczęściej się zdarzają w partiach. Ponadto autor wybrał zadania z partii w latach 2000-2007, więc zdecydowana większość będzie nieznana czytelnikowi. Oczywiście są też zadania z lat wcześniejszych jak i kilka z tzw. klasyki – autor nie mógł się oprzeć temu, aby je zawrzeć (i chwała mu za to).

Poniżej podaję linki do krótkiej recenzji książki (po angielsku):
http://www.chesscafe.com/text/review621.pdf [recenzja ChessCafe]
http://www.chessville.com/reviews/TheCompleteChessWorkoutVsChessGems.htm [recenzja z chessville - porównanie z inną książką]

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Proste taktycznie uderzenia (kombinacje w różnych pozycjach), których poprawne rozwiązanie może powodować duże problemy

Dziś ciekawy temat: mianowicie powiemy sobie o prostych taktycznie uderzeniach (pozycjach), których rozwiązanie sprawia nam często problemy.

Są w szachach pozycje, które pomimo swojej prostoty (maksymalnie 2-3 ruchy wgłąb) sprawiają nam trudności. Niby rozwiązanie nie powinno być trudne, a jednak….

Jakie to pozycje? Przede wszystkim musimy sobie zdawać sprawę z tego, że w taktyce są ogromne możliwości. Nie wystarczy nauczyć się 100 czy 1000 pozycji, a potem już każdą będziemy w stanie natychmiast rozwiązać. Na pewno konieczne są do opanowania najpierw schematy matowe, a następnie motywy taktyczne. Czy to jednak wystarcza? Otóż nie. Dalszy etap polega na rozwiązywaniu kombinacji (zadań) i jednocześnie zapamiętywaniu wniosków wyciągniętych z pozycji. I w tym miejscu reguła jest prosta: im więcej pozycji oraz wniosków będziemy mieli w swojej głowie, tym łatwiej będzie rozwiązać zadanie, które pojawi się przed nami na szachownicy.

W czym problem w takim razie? Otóż chcę wyraźnie podkreślić, że bywają zadania, które nas „rozkładają”. Jakie elementy zawierają takie zadania? Najczęściej są to tak zwane „nietypowe ruchy”. Te z kolei polegają na tym, aby łamać pierwotnie poznawane zasady – zwykle chodzi o wartości bierek. Na początkowym etapie uczymy się bowiem, że wieża jest dużo więcej warta od skoczka czy gońca, a te są też cenniejsze od piona. I w naszej głowie siedzi sobie taki schemat (owszem, pomocny!), który mówi nam: „nie bij piona wieżą, bo stracisz” albo „hetmana za skoczka nie opłaca się wymieniać”. Jeśli nie będziemy w stanie łamać takich schematów, to wiele zadań będzie dla nas poza zasięgiem.

Jak więc polepszać nasze taktyczne widzenie („taktyczne oko”)?
1. Poznaj, zrozum i zapamiętaj schematy matowe (idealna wartość to ok. 200-250)
2. Poznaj, zrozum i zapamiętaj motywy taktyczne (idealna wartość to ok. 20-25)
3. Rozwiązuj stopniowo coraz trudniejsze zadania – wyciągaj i zapamiętuj wnioski (dlaczego dane uderzenie było możliwe, co było trudnego do zauważenia).
4. W przypadku braku rozwiązania (po kilku lub kilkunastu minutach poszukiwania) postaraj się znaleźć wszystkie ruchy, które zaprzeczają podstawowym zasadom na skali wartości bierek (czyli wieżą pobij skoczka, hetmanem piona, nie broń hetmana i stwórz inną groźbę i temu podobne).
5. Zapisuj i analizuj wnioski, które pojawiły się w przypadku braku znalezienia prawidłowego (optymalnego) rozwiązania. Zastanów się dlaczego nie byłeś w stanie odgadnąć najlepszego
sposobu – co sprawiło, że zadanie było dla ciebie zbyt trudne.
6. Po kilkunastu (max. 15-20) minutach rozwiązywania zadania, odłóź je i wróć za jakiś czas (następnego dnia lub po co najmniej kilku godzinach przerwy). Jeśli kolejnym razem nie uda ci się go rozwiązać, wówczas zajrzyj do rozwiązania i dokładnie je przenalizuj. Wbrew pozorom można także uczyć się dzięki analizie rozwiązań! Jednak najpierw daj z siebie wszystko, a potem zobacz co przegapiłeś: w przeciwniym wypadku nie będzie to efektywna praca (sam siebie będziesz oszukiwał, że „przecież to było proste, tylko nie chciało ci się wniknąć w pozycje”).
7. Jeśli znalazłeś więcej niż jedno rozwiązanie (optymalnie jednak nie więcej niż 2-3), wówczas porównaj je z odpowiedziami. Być może twoje jest szybsze, prostsze czy też bardziej efektywne: nie zawsze autor musi być wszystkowiedzący. Obecnie jeśli zadania są sprawdzane przez silniki szachowe, wówczas jest mała szansa na błąd w rozwiązaniach. Jednak nie oznacza to, że twoje rozwiązanie, które będzie nieco inne (czasami dłuższe) nie może być bardziej efektywne (łatwiejsze praktycznie do znalezienia). Pamiętaj jednak, aby pomimo tego zrozumieć sens rozwiązania podawanego przez autora. Mylić się jest rzeczą ludzką, więc wstydź i nie bój się tego. Bój się własnej pychy, głupoty, poczucia wszechwiedzy i lenistwa (rozumianego jako braku zaangażowania i wysiłku w tym co robisz).


Zadania do rozwiązania (od lewej do prawej, od 1 do 3):
1. White to Move - białe na ruchu. 2. Black to Move - czarne na ruchu. 3. White to Move - białe na ruchu.

Powyższe zadanie pochodzi ze znakomitej strony Timothy Brennana: dziękuję Tim za wspaniałą pracę, którą wykonujesz! Zapraszam w imieniu autora do zapisania się na szachowy (taktyczny) newsletter – w każdym odcinku jest jedna pozycja z partii wraz z bardzo krótkim (aczkolwiek ciekawym) opisem i historią (cytatem, sytuacją). Można także ściągnąć więcej zadań – w postaci plików PDF, które są dostępne tutaj (także na stronie Tacticts Time).

Poniżej prezentuje się główna strona Tactics Time – zestaw bardzo ciekawych artykułów o taktyce oraz możliwość zapisania się na bezpłatnego newslettera (kilka razy w tygodniu na mejla dostarczanego), w którym jest zadanie, a na końcu jego rozwiązanie i krótka anegdota (sytuacja) z nim związana: http://tacticstime.com/


Rozwiązania 3 zadań z diagramu powyżej
Nr 1: 1.Nxb7 Kxb7 2.Qa6+ Kb8 3.Bxc6 Qxc6 z wygraniem piona
Nr 2: 1...Rg3+ 2.fg Wf1# (wymuszony mat).
Nr 3: 1.Wxc5 Wxc5 2.Bxa8 z pionem do przodu

Link do plików „Tactics Time Column” (w formacie PDF). W każdym z nich po 9 zadań wraz z rozwiązaniami na następnej stronie (podkategoria Tactics Time Column): http://tacticstime.com/?cat=43

środa, 28 grudnia 2011

Szachowe motywy taktyczne - cz.9 (ostatnia): usunięcie obrońcy, przeciążenie oraz desperado - czyli pomyśl zanim automatycznie wykonasz bicie

Dziś już ostatnie szachowe motywy taktyczne: usunięcie (zlikwidowanie) obrońcy, przeciążenie oraz desperado (kamikadze).

Zobaczmy krótko jakie motywy taktyczne rozróżniamy. Ostatnio pokazałem listę, więc czas im się nieco bliżej przyjrzeć.

Poniżej na własne potrzeby opracowałem 20 najbardziej popularnych motywów taktycznych. Dziś omawiam dalsze. Oczywiście są one opisywane niemal we wszystkich książkach mówiących o taktyce (czy też kombinacjach), niemniej warto pokazać je po jednym "na spokojnie". Poza tym nie bez znaczenia jest także to, że nie wszyscy mają ochotę, czas i możliwości... czytywać szachowe książki!

Najczęściej spotykane motywy taktyczne w szachach:
18) usunięcie (zlikwidowanie) obrońcy
19) desperado (kamikadze)
20) przeciążenie


Zaczniemy omawianie motywów od likwidowania (usunięcia) obrońcy.
Na czym polega usunięcie obrońcy? Jak sama nazwa wskazuje: zadaniem tego motywu jest zlikwidowanie (pobicie) figury (niekiedy także piona), która broni ważnego punktu. Przykładowo jeśli skoczek broni pola na którym moglibyśmy postawić mata… wówczas jeśli go usuniemy (pobijemy), to ważne pole pozostanie bez obrony. Oto prosty przykład:


Zauważmy, że zarówno białe jak i czarne dość ostro chwyciły się za matowanie. Ruch jednak należy do białych. Mają one hetmana i wieżę na 7 linii, więc pozostaje jedynie pytanie na którym polu w pobliżu króla dać mata. Mamy do dyspozycji 3 pola: f7, g7 i h7. Pierwsze z nich broni goniec c4, nad bezpieczeństwem kolejnego czuwa hetman, zaś trzecie jest bronione przez konia z f8. Jeśli dobrze się przyjrzymy to zobaczymy, że możemy wymusić likwidację obrońcy, tak aby czarne nie mogły dobrać się do naszego króla. Najprościej (często także najefektywniej) jest to zrobić dając jednocześnie szacha. Przyglądamy się uważnie…iiii… mamy! Tak, wieża z pola f3 może zlikwidować obrońcę pola h7 z szachem. Tak więc: 1.Rxf8+ Bxf8 2.Qh7#. Zauważmy, że gdybyśmy zlikwidowali skoczka gońcem (bez szacha), wówczas hetman czarnych daje mata stając na polu d1.

Kolejnym motywem jest tak zwany „desperado” (kamikadze). Chodzi w nim o to, aby przed zwykłym pobiciem bierki, poświęcić (tę bierkę, która i tak miała zginąć) za coś jeszcze bardziej wartościowego. Przykładowo: oba skoczki napadają wzajemnie na niebronionego hetmana przeciwnika. Co wtedy? Oddać hetmana za jakąś bierkę (najlepiej z szachem), a następnie pobić tego, który był do wzięcia. Co w zamian zyskujemy? Otóż dzięki temu technicznemu zagraniu jesteśmy w stanie zyskać dodatkowy materiał. W innym wypadku doszłoby jedynie do zwykłej wymiany.


W ostatnim ruchu czarne napadły skoczkiem na hetmana. W tym momencie oba skoczki atakują hetmany, które nie są bronione. Ruch mają białe. Co zrobić. Jeśli pobiją swoim skoczkiem hetmana, wówczas czarne zrobią to samo i dojdzie jedynie do wymiany. A jak należy zagrać, aby coś zyskać? Otóż pójść na desperata! Jak? Pobić cokolwiek (im droższe tym lepiej), a jak jeszcze można to i z szachem! Rozwiązanie jest już oczywiste, prawda?
Oto one: 1.Qxg8+ Bxg8 2.Nxe2. Zobaczmy jaki bilans: białe zyskały wieżę i hetmana, a straciły jedynie hetmana. Przed tym taktycznym manewrem miały lekką figurę do tyłu, a teraz mają jakość do przodu i pozycję lekko wygraną. Pamiętajmy, że manewr desperado może wykonywać każda figura – jeśli zrozumiemy sens i mechanizm działania tego motywu, to wierzę, że w naszych partiach będziemy mieli okazję go wykorzystać przy nadarzającej się okazji.

Ostatnim omawianym motywem będzie przeciążenie. Jest to typowy motyw, w którym jedna z bierek (może być figura albo też pion) wykonuje zbyt dużo zadań. Przeciążenie polega na tym, iż dana bierka broni zbyt wielu obiektów jednocześnie. Rozbijając jednego obrońcę sprawiamy, że inna bierka pozostaje bezbronna. A teraz mały przykładzik.


Diagram zawiera dwa przykłady – pierwszy z nich po lewej stronie, zaś drugi po prawej. Najpierw przyjrzyjmy się pierwszemu przykładowi (wieże na polach a1 i c1, oraz skoczki na a7, c7 i goniec b8). Goniec jednocześnie broni dwóch skoczków. Natomiast oba skoczki są atakowane. Z uwagi na to, wystarczy pobić dowolną wieżą jednego skoczka i po odbiciu go przez gońca, pobić następnego. W wyniku tej wymiany tracimy wieżę, lecz zyskujemy 2 lekkie figury. Jeśli czarne nie pobiją wieży, wówczas zabieramy za darmo lekką figurę. Proste? To jeszcze jeden przykład – po prawej. Atakowane są goniec i skoczek. Jeśli pobijemy wieżą najpierw gońca, wówczas skoczek na f5 będzie niebroniony. Tak więc wieża bije najpierw gońca, a następnie (po pobiciu jej przez skoczka) druga więżą bije (już niebronionego) skoczka. Efekt? Taki sam jak poprzednio – za wieżę otrzymaliśmy dwie lekkie figury.


Przypominam, że lista wszystkich motywów wraz z proponowaną literaturą (zbiorami zadań) pomocną w ich przećwiczeniu znajduje się tutaj:
Lista motywów taktycznych oraz książki i zbiory zadań do nauki taktyki: od poziomu podstawowego do średniego (1000-1600):
http://beginnerchessimprovement.blogspot.com/2011/10/ksiazki-i-zbiory-zadan-do-nauki-taktyki.html

Na tym kończymy podstawowy wykład (kurs) dotyczący motywów taktycznych. Pragnę zaznaczyć, że wszystkie te motywy mogą wzajemnie się przeplatać. Im więcej motywów pojawia się jednocześnie, tym większa skala trudności - wówczas mówimy o pozycji nasyconej taktycznymi motywami albo bardziej trywialnie - o pozycji na skraju noża. Pamiętajmy, że zawsze obroną przed dowolnym z powyższych motywów będzie stworzenie ważniejszej (silniejszej) groźby. Przykładowo jeśli przeciwnik robi nam podwójny atak na niebronione figury, to odejście jedną z nich i stworzenie groźby mata (w 1 ruchu) powinno skutecznie skłonić go ku temu, aby (przynajmniej chwilowo) nie brał tej drugiej.
Mam nadzieję, że to krótkie wprowadzenie w świat taktyki może być dla was dobrą zachętą do tego, aby poszukać i zgłębić temat w dostępnej literaturze dotyczącej taktyki: na chwilę obecną jest dostępnych co najmniej kilkanaście książek omawiających problematykę taktyki (oraz kombinacji) jak też zbiory zadań w których są tysiące zadań dzięki którym możemy sprawdzić nasze "taktyczne oko".

wtorek, 27 grudnia 2011

Błędy, podstawki, przeoczenia – wpadki taktyczne oraz kilka wskazówek dotyczących tego jak można im zapobiegać

Błędy, podstawki, przeoczenia – wpadki taktyczne oraz kilka wskazówek dotyczących tego jak można im zapobiegać. Dziś powiemy sobie o tym co robić, aby nasza gra nie musiała się rozsypywać dzięki tzw. głupim, prostym błędom.

Jak wygląda proces wykonywania błędnego (taktycznie) ruchu? Otóż gracz liczy kilka kontynuacji, po czym zagrywa dowolną z nich (a niekiedy w ogóle nie sprawdzoną!) bez sprawdzenia obalenia ze strony przeciwnika. Na czym polega obalenie? Otóż to bardzo proste: ustawiamy w myślach pozycję – po tym ruchu, który zamierzamy wykonać, a następnie szukamy taktycznego obalenia (jak w zbiorach zadań – białe lub czarne zaczynają i wygrywają). Jeśli nasz ruch nie ma wg nas taktycznego obalenia (co trzeba sprawdzić!), wówczas oznacza to, że jest to bezpieczny ruch. Natomiast jeśli znajdziemy „dziurę” taktyczną, to oznacza, że trzeba odrzucić ten ruch i poszukać lepszego. Bardzo często zdarza się jednak, że niektóre ruchy (niekiedy jest to 20-30% wszystkich ruchów!) grane są „na czuja” (tzn. bez sprawdzenia). Dopiero wówczas, gdy przeciwnik wykaże nam ich niepoprawność… wtedy zastanawiamy się i mówimy do siebie (po raz kolejny): „jak to się stało”?!

Dlaczego więc tak często nas „ponosi”? Otóż bywa to wynikiem stresu, „szybkiej ręki” czy też po prostu chęci przyspieszenia gry, aby zostawić sobie więcej czasu na dalszą fazę gry. Niemniej warto pomyśleć czy ta „oszczędność” czasami nie kosztuje nas znacznie więcej niż powinna. Bywa również i tak, że nie patrzymy na wszystkie bierki oraz pola (sektory) szachownicy. Wówczas następuje uderzenie tam gdzie w ogóle nie zwróciliśmy uwagi… i kolejna partia rozsypuje się.

Jeśli chodzi o motywy taktyczne, to warto znać jak najwięcej. Jednak są pewne motywy, które warto naprawdę bardzo dobrze opanować. Dlaczego? Z mojego doświadczenia wynika, że najczęściej zdarzają się w partiach takie motywy jak: a) związanie, b) podwójny atak, c) szpila d) rentgen, e) przesłona.

Dzięki czemu natomiast błędy się rozmnażają jak na drożdżach? Otóż główna przyczyna to zbyt szybka i dziurawa gra – taktyczne przeoczenia. Bardzo często zawodnik nie sprawdza każdego ruchu w którym może być: 1) pobicie, 2) szach, 3) podwójny atak. Wielokrotnie pisał o tym Dan Heisman w swoich artykułach (kolumna „Novice Nook”) na ChessCafe.

Co zrobić, aby maksymalnie ograniczyć tego typu wpadki taktyczne? Pozornie recepta jest prosta, ale jej wykonanie niekoniecznie bywa banalne. Oto co można robić, aby zapobiegać przeoczeniom taktycznym:
1. Sprawdzaj KAŻDY ruch przed jego wykonaniem – jeśli jest to forsowny ruch (np. szach), na który przeciwnik może odpowiedzieć na 1 lub 2 sposoby, wówczas można znacznie dalej ocenić jego konsekwencje. Jednak jeśli nie jest to ruch forsowny, wówczas warto przed wykonaniem na szachownicy danego posunięcia… przetestować go pod kątem jego poprawności. Wyobraź sobie pozycję PO wykonanym przez ciebie ruchu i spróbuj w ciągu 1-2 minut znaleźć obalenie: jeśli nie widzisz w jaki sposób przeciwnik może coś zyskać, wtedy jest szansa, że ten ruch jest bezpieczny.
2. Pamiętaj o tym, aby patrzeć na całą szachownice – wszystkie 64 pola. Szczególną uwagę natomiast zwracaj na pewne sektory szachownicy na których dzieje się coś istotnego: przykładowo jeśli widzisz, że kilka figur przeciwnika patrzy się na twojego króla (i jego osłonę), wówczas przyjrzyj się bliżej temu czy za chwilę nie zostaniesz zmieciony przez jego figury (często pionki także pomagają odrzucić nasze figury albo też rozbić osłonę pionową).
3. Poznaj wszystkie motywy taktyczne (jest ich około 20). Następnie staraj się jak najczęściej ćwiczyć je w postaci rozwiązywania różnych zadań – kombinacji. W zależności od twojej taktycznej biegłości – dobierz sobie odpowiedniej trudności zadania. Im lepiej będziesz potrafił rozpoznawać uderzenia, tym szybciej będziesz mógł je wychwytywać w czasie partii.
4. Staraj się szczególnie mocno pracować nad tymi elementami taktyki, które sprawiają ci najwięcej problemów. Są okresy w których amatorzy szachowi szczególnie często popełniają błędy taktyczne, dając się złapać na widełki skoczkiem lub pionem. Innym razem trudności polegają na przeoczeniach związania, szpili, przesłony czy też rentgena.
5. Jeśli masz jeszcze nieco czasu to przeglądaj partie (lub fragmenty), które pokazują aktywną, dynamiczną grę. Zwykle ukazane są wszelkie możliwości, które „zostały za zasłoną”, zaś komentator pokazuje w jaki sposób należało odeprzeć atak i który moment był „ostatnią deską ratunku”. Jeśli nie posiadasz jeszcze 1 kategorii (ranking 2000), to polecam partie mistrzów z okresu lat 1860-1940. Szachy w tamtym okresie były znacznie prostsze, zaś poziom obrony (oraz warianty debiutowe) nie był tak wysoki jak obecnie. Dzięki temu można widzieć grę zawodników na poziomie 2300-2500, których przeciwnicy są często na poziomie 2100-2300. Z pewnością łatwiej będzie ci także zapamiętać typowe motywy występujące w pewnych konfiguracjach (np. przy rozbitej pozycji króla albo dwóch gońcach wycelowanych w pozycję króla, itp.).
6. Gdyby okazało się, że dysponujesz jeszcze czasem i energią, to możesz jeszcze wyszukać sobie miniatury (partie kończące się w granicach 15-25 ruchu) w określonym wariancie debiutowym (najlepiej tym, który cię najbardziej interesuje albo tym, który grywasz). Zapewniam cię, że dzięki ich przejrzeniu oraz drobnemu przestudiowaniu – będziesz w stanie znacznie szybciej rozpoznać czy ruch przeciwnika w debiucie jest błędem i jeśli tak, to jak można go wykorzystać. Ostrzegam jednak przed tym, aby nie nastawiać się na to, że będziesz wszystkich przeciwników matować w 20-25 ruchu czy też zdobywać figurę do 30 ruchu. Ta forma treningu to coś jak profilaktyka – dzięki nauce się na błędach innych, sam będziesz w stanie ich unikać w swoich partiach.

Mam nadzieję, że dzięki tym wskazówkom jakość twojej gry ulegnie poprawie.
Oczywiście pamiętajmy, że są to rady do przemyślenia, gdyż każdy ma inne możliwości, ulubiony sposób treningu czy też ilość wolnego czasu, który może przeznaczać na szachy. 

Życzę powodzenia! Przy okazji miłe dla oka uderzenia w jednej z moich treningowych partii: wierzę, że także będzie dla was ciekawy ten wariant, który został zagrany w partii.

Poniżej partia: ostatnim ruchem czarnych było 15...Nxc5. Kolej na ruch białych - oceń pozycję i wypisz wszystkie możliwe (sensowne rzecz jasna) warianty gry, które przychodzą ci do głowy. Następnie wybierz jeden z nich (tak jakbyś grał partię), a potem porównaj z tym co wydarzyło się na szachownicy. Na koniec zadaj sobie pytanie - czy czarne i białe mogły lepiej zagrać: jeśli tak to w których momentach?

BIAŁE zaczynają i próbują wykorzystać swoje szanse: jak byś zagrał?



Należało zagrać wg Houdiniego 2.0; analiza na głębokości: deep 22, wynik +13,30:  16. Bc4+ d5 17. Nxd5 Bxd5 18. Bxd5+ Qxd5 19. Qxd5+ Nxd5 20. Rxe8+ Rxe8 21. Rxe8+ Kf7 22. Rxh8 g5 23. Bxg5 Kg7 24. Ra8 a5 25. Nd4 Kg6 26. Rg8+ Kf7 27. Rd8 Nf6 28. Nxf5 Nfd7 29. Nh6+ Ke6 30. Re8+ Kd6 31. Nf5+ Kd5 32. Re7 h5 33. Ng3 h4 34. Bxh4 Ne5 35. Re8 Ne6 36. Nf5 b5 37. Rb8 Kc6 38. Ra8 Kb6 39. f4; niestety ja nie znalazłem tak silnej kontynuacji.
[Natomiast w partii po pobiciu hetmanem wieży (ruch czarnych nr 18) następuje mat w 11 ruchach: 19. Nxd5 Qe6 20. Ng5 Bg7 21. Ne7+ Kf8 22. Nxe6+ Kxe7 23. Bg5+ Bf6 24. Bxf6+ Kf7 25. Bg5 Bd5 26. Qxd5 Rf8 27. Nxf8+ Ne6 28. Qxe6+ Kxf8 29. Qe7#]

niedziela, 18 grudnia 2011

Moduł taktyczny prosty jak drut – bez solidnej znajmości taktyki nie będziesz w stanie grywać dobrych partii

Poniżej prezentuję opracowany przeze mnie moduł taktyczny. Nie jest on jakiś bardzo oryginalny, ale na pewno jest to moje podejście do tematu taktyki: przedstawiam plan treningowy w zakresie modułu taktycznego. Wszystko opiszę i mam nadzieję, że będzie jasne co i jak.

Wczoraj miałem okazję obserwować grę młodszych adeptów sztuki szachowej. Wniosek nasuwa się jeden: im szybciej opanujemy taktykę, tym lepiej będzie wyglądała nasza gra. Jak należy zatem zabrać się do tej - najważniejszej na początku drogi do mistrzostwa – sztuki szachowej? Otóż według mnie kolejność jest (powinna być) następująca:

  1. Nauka zasad gry (łącznie z warunkami roszady, promocji, bicia w przelocie)
  2. Nauka podstaw związanych z matem, patem i remisem (3-krotne pojawienie się tej samej pozycji, wieczny szachy, niewystarczający materiał do mata)
  3. Nauka wartości bierek (H, K, W, G, S i piona)
  4. Powtórzenie i sprawdzenie wszystkich w/w punktów (od 1 do 3)
  5. Nauka schematów matowych oraz wyjaśnienie ich powstawania – a następnie zadania na mata w 1, 2 oraz 3 ruchach.
  6. Nauka ataku i obrony – bierki (figury) atakowane i bronione. Rozpoznawanie możliwości pobicia za darmo bierki. Ćwiczenia na obliczanie ilości figur (bierek) atakujących oraz broniących danego punktu.
  7. Ćwiczenia na zaatakowanie (poprawnym ruchem) danego pola (bierki) przez każdą z figur i pionów: kolejna wersja – bezpieczne zaatakowanie bierki (bez możliwości pobicia bierki atakującej)
  8. Nauka podstawowych uderzeń taktycznych (15-20 motywów – zwłaszcza te najczęściej spotykane i wykorzystywane w grze praktycznej)
  9. Pojęcie kombinacja – wprowadzenie w temat i omówienie podstaw
  10. Ćwiczenia praktyczne wraz z omawianiem motywów i wyciąganiem (zapisywaniem, zapamiętywaniem) wniosków.
  11. Plan dotyczący treningu danych elementów z powyższego grafika.
  12. Zagadnienie wizualizacji – po przerobieniu całości planu: jeszcze jedno „kółko” (powtórka), w którym mówimy o tym jak wygląda pozycja końcowa (i o tym jakie są różnice w położeniu bierek w stosunku do wersji początkowej).
a)  Rozpoznawanie i zapamiętywanie schematów matowych – 200 zadań (czas: 25-40 sekund na zadanie)
b)      ćwiczenie mata w 1 ruchu – 200-300 zadań (czas: 20-30 sekund na zadanie)
c)      ćwiczenie mata w 2 ruchach – 150-200 zadań (czas: 30-50 sekund na zadanie)
d)      ćwiczenie mata w 3 ruchach – 150-200 zadań (czas: 50-60 sekund na zadanie)
e)   ćwiczenie odnajdywania niebronionej bierki w 1 ruchu – 500-600 zadań (czas: 15-20 sekund na zadanie)
f)     Ćwiczenia na zaatakowanie (poprawnym ruchem) danego pola (bierki) przez każdą z figur i pionów: 500-600 zadań (czas: 10-15 sekund na zadanie), kolejna wersja – bezpieczne zaatakowanie bierki (bez możliwości pobicia bierki atakującej): 200-300 zadań (czas: 15-20 sekund na zadanie)
g)    ćwiczenie obliczania ilości atakowanej i bronionej bierki – 600-800 zadań (czas: 30-40 sekund na zadanie) [wersja 1]
h)    ćwiczenie obliczania możliwości zdobycia materiału dotyczącego porównywania ilości atakowanej i bronionej bierki – 600-800 zadań (czas: 50-60 sekund na zadanie) [wersja 2]
i)      proste motywy – każdy z 15-20 motywów po 5-10 zadań wyjaśnienia (przykładów) i od 50 do 200 zadań do rozwiązywania w domu i/albo dodatkowo na zajęciach: zaciągnięcie, zasłona/przesłona pola lub linii, blokada pola, wymuszenie wiecznego szacha, pat, wieczne prześladowanie – jako forma powtarzania ruchów, zamykanie figury, uproszczenie materiału do sytuacji w której będzie niewystarczający materiał do mata). Natomiast szczególny nacisk i ilość położyć na (najczęściej występujące w partiach na początkowym i średnim etapie gry) motywy taktyczne takie jak: związanie, forma podwójnego uderzenia/ataku [często zwana atakiem widłowym albo widełkami], szpila, słabość/mat na ostatniej linii, rentgen, przeciążenie, odciągnięcie.

Jest to przykładowy plan dla zawodnika od poziomu „zerowego” (totalny amator) do poziomu gry taktycznej zwanego „brakiem podstawiania (u siebie)” jak też wykorzystywaniem prostych błędów {uderzeń} (a przede wszystkim podstawek 1-2 ruchowych) robionych przez przeciwnika.

Plan ten obejmuje okres co najmniej pół roku intensywnej nauki (lub rok średnio intensywnej). Celem jest zbudowanie szerokiej bazy taktycznej i „taktycznego oka” – czyli umiejętności bardzo szybkiego wychwytywania i wykorzystywania podstawek na poziomie 1-2 ruchów, oraz co najważniejsze – jak najszybsza całkowita (albo bliska całkowitej) eliminacja podstawek we własnej grze.

Ile w sumie jest zadań? Jest to zależne od predyspozycji i możliwości (zwłaszcza czasowych) danego zawodnika. Szacunkowo mogę określić, że zestaw ten składa się mniej więcej z:
1)     200 zadań z rozpoznawania i zapamiętywania schematów matowych
2)     200-300 zadań na znalezienie mata w 1 ruchu
3)     150-200 zadań na znalezienie mata w 2 ruchach
4)     150-200 zadań na znalezienie mata w 3 ruchach
5)     500-600 zadań – ćwiczenie odnajdywania niebronionej bierki w 1 ruchu
6)    500-600 zadań – ćwiczenia na zaatakowanie (poprawnym ruchem) danego pola (bierki) przez każdą z figur i pionów
7)  200-300 zadań – ćwiczenia na bezpieczne zaatakowanie bierki (bez możliwości pobicia bierki atakującej)
8)     600-800 zadań – ćwiczenia na obliczanie ilości atakowanej i bronionej bierki [wersja 1]
9)    600-800 zadań – ćwiczenie na obliczanie możliwości zdobycia materiału dotyczącego porównywania ilości atakowanej i bronionej bierki
10)  1500-2000 zadań (proste motywy taktyczne i kombinacyjne) – każdy z 15-20 motywów po 5-10 zadań wyjaśnienia (przykładów) i od 50 do 200 zadań do rozwiązywania w domu i/albo dodatkowo na zajęciach – w zależności od stopnia zrozumienia i „taktycznego oka” u danego zawodnika (jeśli szybko i poprawnie dostrzega bierki atakowane i bronione oraz motywy taktyczne, wówczas można dawać mniej zadań do rozwiązania – w przeciwnym wypadku trzeba możliwie jak najwięcej, aż do czasu nabrania biegłości).

Tak więc łącznie mamy do dyspozycji:
a)      w wersji dla zaawansowanych (ambitnych) zawodników:
200+300+200+200+600+600+300+800+800+2000 = co daje łącznie 5.900 zadań
b)      w wersji dla średnio zaawansowanych (mniej ambitnych) zawodników:
200+200+150+150+500+500+200+600+600+1500 = co daje łącznie 4.500 zadań

Teraz zdaniem instruktora (trenera, rodzica lub dorosłej osoby, która potrafi samodzielnie sobie ułożyć grafik zajęć) jest opracowanie tygodniowego, miesięcznego i półrocznego (albo rocznego – w zależności od czasowych możliwości zawodnika) planu treningowego modułu taktycznego (czyli całości wyżej zaprezentowanej), a następnie systematyczne i uczciwe rozliczanie zawodnika z realizacji tego planu. Po zakończonym okresie pracy powinien nastąpić DUŻY SKOK w opanowaniu modułu taktyki oraz szybki postęp w grze (tzn. od poziomu 900-1000 do 1400-1500 w ciagu 8 do 12 miesięcy): oczywiście mowa głównie o taktyce – dodatkowo konieczne jest także podawanie podstaw w zakresie debiutów (przynajmniej zasady debiutowe oraz podstawowe błędy i ich wykorzystywanie) jak też nauka umiejętności matowania oraz podstawowe końcowki i zagadnienia z zakresu strategii (otwarta linia, wolny pion, zdwojenie figur na linii poziomej, pionowej oraz przekątnej, słabe i silne pola oraz piony, struktura pionowa, poprawianie pozycji figur, podstawy planu gry i oceny pozycji, itp.).

Na koniec pewnie pojawi się niedowiarzenie jak to możliwe, aby w ciągu 6 lub 10 miesięcy przerobić taki obszerny zakres materiału taktycznego (wszak 4 czy 6 tysięcy zadań robi wrażenie, prawda?). Pamiętajmy o tym, że niektóre zadania będą rozwiązywane bardzo szybko, kolejne nieco wolniej, a dopiero na te trudniejsze będzie trzeba przeznaczyć nieco więcej czasu. Przykładowo na opanowanie 200 schematów matowych wystarczy przeznaczać każdorazowo jedynie 10 minut (!) przez okres 14 zajęć (dni treningowych). Przerobienie (500 do 700) matów w 1, 2 i 3 ruchach wymaga z kolei 30 dni treningowych (zajęć), a na każdych przeznaczamy na te aktywności po 20 minut każdorazowo (!). Czy to dużo? W sumie w okresie 2 miesięcy można bez problemu przerobić zarówno schematy matowe jak i podstawowe maty. Trudnością może oczywiście być to, aby robić to systematycznie oraz wytrwale: najlepiej w tym celu założyć (wydrukować) dzienniczek pracy ucznia (zawodnika), w którym będzie zaznaczał kolejne „ptaszki” – tak, aby w każdym kolejnym dniu było widać (tak, ważne jest aby było to w widocznym miejscu i aby można było widać postęp i datę kiedy zaczyna jak i kończy się realizacja danego modułu).

Być może pojawi się jeszcze (nie)wypowiedziany komentarz co do wartości i trudności wykonania tego modułu taktycznego o którym piszę: „Innym [zawodnikom] mówisz co mają zrobić, a pewnie samemu nie rozwiązałeś nawet tysiąca zadań – nie mówiąc o tym planie który zalecasz! Najpierw sam na sobie sprawdź czy byłbyś w stanie to zrobić, a dopiero potem pisz, że to konieczne”.

Na co moja odpowiedź byłaby (jest) dość krótka: Wykonałem tego typu plan, tyle tylko, że nie robiłem tego systematycznie oraz w odpowiedniej kolejności. Niemniej polecam mój plan na podstawie własnego doświadczenia i dlatego opisałem go szczegółowo oraz podałem warunki (reguły) jakie warto przestrzegać, gdyż nie chcę aby inni powielali moje błędy. W sumie przez okres kilku lat (dlatego, że robiłem zadania bardzo nieregularnie, tzw. zrywami) udało mi się przerobić co najmniej 8-10 tysięcy zadań o których mówię. Dlatego jestem przekonany, że podaję coś wartościowego – co zostało przeze mnie przetestowane wielokrotnie.

Dodam na koniec, że dzisiaj (dzięki zrealizowaniu tego typu modułu taktycznego) nie mam problemu ze znajdywaniem podstawowych uderzeń taktycznych (na poziomie 2-3 ruchów). Niekiedy zdarza się tak, że widzę je niemal automatycznie (po kilku sekundach od momentu zobaczenia danej pozycji). Czy to wystarczająca rekomendacja? To już ocenią ci, którzy zechcą przemyśleć bądź też wypróbować ten plan (moduł) treningu taktycznego. Tak czy siak - życzę powodzenia!

środa, 30 listopada 2011

Szachowe motywy taktyczne - cz.8: blokada oraz zamykanie i łapanie figur, czyli słów kilka o ograniczaniu wolności szachowych wojowników

Dziś następne szachowe motywy taktyczne: blokada oraz zamykanie i łapanie figur, czyli słów kilka o ograniczaniu wolności szachowych wojowników.

Zobaczmy krótko jakie motywy taktyczne rozróżniamy. Ostatnio pokazałem listę, więc czas im się nieco bliżej przyjrzeć.

Poniżej na własne potrzeby opracowałem 20 najbardziej popularnych motywów taktycznych. Dziś omawiam dalsze. Oczywiście są one opisywane niemal we wszystkich książkach mówiących o taktyce (czy też kombinacjach), niemniej warto pokazać je po jednym "na spokojnie". Poza tym nie bez znaczenia jest także to, że nie wszyscy mają ochotę, czas i możliwości... czytywać szachowe książki!

Najczęściej spotykane motywy taktyczne w szachach:
16) blokada (odcięcie pola)
17) zamykanie figury


Jednym z kolejnych motywów jest tak zwana blokada. Blokada następuje, kiedy jedna z bierek przeciwnika musi zablokować (w wyniku naszego wymuszenia) możliwość ruchów (ucieczki) dla innej: w tym motywie chodzi o osobę króla (inaczej będziemy nazywali to motywem zamykania lub łapania figury).

Warto podkreślić różnicę między przesłoną i blokadą. W przesłonie blokowane jest oddziaływanie jednej figury na drugą (np. przesłonięcie linii dla wieży lub hetmana), natomiast w blokadzie chodzi o odcięcie poprzednio dostępnej drogi ucieczki (króla).


Zobaczmy na diagram. Gdyby pole f6 było zablokowane (przez bierkę przeciwnika), wówczas wystarczyłoby zagrać hetmanem na pole h7 i mat gotowy. Jak więc sprawić, aby „zablokować dziurę” przez którą król mógłby uciec? Otóż wystarczy pchnąć piona na f6, po czym przeciwnik musi go pobić, jednocześnie zamykając drogę ucieczki królowi. A wówczas wcześniej wspomniany ruch hetmanem okazuje się być matem. Prawda, że proste?


Zobaczmy jeszcze jeden nieco trudniejszy przykład. Jeśli czarny hetman pójdzie na h8, to czarny król ucieka przez pole e7. Dlatego należy zamknąć „wyjście awaryjne” dla czarnego monarchy. Zobaczmy jak to działa. 1.e7+ Rxe7 (jeśli 1…Kg8, to 2.Qh8#) i mamy zamkniętą drogę – teraz następuje mat w 2 ruchach: 2.Qh8+ Rg8 3.Bg7#. Jak widzimy – wszystkie figury wokół króla skutecznie uniemożliwiają mu ucieczkę.

Jeszcze jeden motyw, który warto przedstawić to zamykanie figury. Zamykanie (łapanie) figury polega na zaatakowaniu jej wraz z odcięciem jej drogi ucieczki. Ten motyw jest on o tyle ciekawy, ponieważ często udaje się złapać figury, które ustawiły się na nieodpowiednich polach. Najczęsciej dotyczy on hetmana oraz gońca. W przypadku gońca bardzo często łapie się go (zamyka) poprzez atak pionami. Zobaczmy na przykładzie.


Powyżej widzimy, że czarne zaatakowały gońca i proszą go o to, aby nie wiązał skoczka. Jednak białe popełniają błąd i odchodzą po linii związania na pole a4. Czarne natychmiast to wykorzystują i łapią (zamykają) biednego gońca. Jak to się dzieje? 1.Ba4 b5 2.Bb3 c4 i goniec nie ma drogi ucieczki, więc za chwilę ginie. Oczywiście należało zagrać albo na wymianę (1.Bxd7+) albo też zejść z linii związania (1.Bd3 czy Be2).


I ostatni przykład. Motyw łapania (zamykania) figury może dotyczyć także innych figur – zaś zamykane (łapane) nie muszą być jedynie przez piony. W tej sytuacji czarne połakomiły się na pionka b2, po czym nastąpiło zamknięcie drogi ucieczki hetmanowi po linii „b” przez wieżę. Teraz czarne muszą rozstać się z hetmanem bijąc jedną z wież (wówczas tracą stosunkowo najmniej).

poniedziałek, 28 listopada 2011

Rekompensata za hetmana – czyli o tym za ile materiału warto wymienić najsilniejszego dowódcę

Dzisiaj kilka słów na temat rekompensaty za hetmana – czyli o tym za ile figur (materiału) można wymienić najsilniejszego dowódcę naszej armii

Czasem bywa tak, że można (a nawet trzeba!) wymienić hetmana za kilka figur. Najczęściej jest to wymiana wieży i gońca (lub skoczka), a do rzadkości należy wymiana za 3 lekkie. W takiej sytuacji jeśli nie ma możliwości odbicia materiału i zrobienia wolnego piona czy też silnego ataku… wówczas strona, która ma 3 lekkie za hetmana – w zdecydowanej większości wygrywa. Jak należy wówczas grać? Otóż wystarczy wzmacniać pozycję, nie tracić materiału i stopniowo atakować. Wcześniej czy później strona z hetmanem będzie musiała ponieść straty.

Zwykle opłaca się wymienić hetmana za W+G w grze końcowej – gdyż jeśli goniec stoi w pobliżu króla i wspiera z daleka swoją wieżę, wówczas bardzo trudno jest przegrać tego typu pozycję. Natomiast w grze środkowej może to być niezbyt dobre rozwiązanie – zwłaszcza jeśli przeciwnik zajmie ważne punkty i będzie w stanie zrobić wolniaka lub zdobyć materiał.

Jeśli zaś chodzi o wymianę hetmana za 2 wieże, to niemal zawsze jest to opłacalne – za wyjątkiem sytuacji w której nasz król jest odkryty lub nie ma możliwości połączenia obydwu wież. W przypadku wymiany hetmana za 3 lekkie figury – niemal wcale nie zdarza się, aby można było przegrać (normalnie) tego typu pozycje.

Poniżej prezentuję przykładową treningową partię w której doszło (po błędzie przeciwnika), do wymiany hetmana za 3 lekkie figury. Warto przyjrzeć się grze obu stron – zwłaszcza tej mającej przewagę w ilości figur. Być może zauważycie to w jaki sposób białe stopniowo polepszały swoją pozycję, a czarne musiały czekać na nieuchronną egzekukcję. Zobaczmy moment w którym białe zdecydowały się na wymianę hetmana za kilka lekkich figur.

Do czego dążyłem w partii? Przede wszystkim do zakończenia rozwoju wszystkich figur, zajęcia wieżą linii "e", podciągnięcia bierek do ataku na słabe punkty (w pobliżu) króla i jeśli to możliwe to także zdwojenie wież (na linii "e"). Przy okazji stale wypatrywałem możliwości przecięcia koordynacji figurom przeciwnika - zwłaszcza obu wieżom. Natomiast po dobrowolnych osłabieniach przeciwnika (pionami f5, g5) wejście skoczkiem na pole e6. Strategia i plan naprawdę bardzo prosty - wzmacnianie i atakowanie. Tylko tyle i aż tyle ;). Warto zobaczyć, że przeciwnik nie ma zbyt dużego pola do manewru i rekompensata w postaci osłabienia pozycji białego wojska - jest bardzo niewielka.

Gdzie chcę umieścić swoje figury i które punkty atakować? Oto drobna rozpiska mojego planu:
Goniec czarnopolowy najlepiej będzie stał na długiej przekątnej – dlaczego? Otóż dlatego, że będzie miał nie tylko całą linię do dyspozycji, ale także będzie atakował piona (g7) znajdującego się w pobliżu króla.
Natomiast białopolowego gońca chciałem uaktywnić przez zagranie na pole d3 i potem (będąc bronionym przez skoczka z g3) na pole f5. Można także próbować g3 z planem Gh3. Oczywiście wszystko zależy od tego jak się chce przeciwnika wykończyć i na ile z nami współpracuje.
Z kolei oba skoczki mają się czaić w pobliżu króla i w dogodnym momencie zaatakować piony które są w pobliżu króla (g7 lub f7). No i rzecz jasna – jeśli jest możliwość to we współpracy z innymi bierkami – wyszukują i tworzą taktyczne uderzenia.
A co z wieżami? Oczywiście zdwojenie na linii „e” i wjazd do króla – przez pole e7. Przy kilku atakujących bierkach – czarne bez koordynacji nie są w stanie utrzymać się żywe – zwłaszcza dlatego, że obie wieże nie mają między sobą dobrej współpracy.

Wniosek: pozycja białych jest lekko wygrana – wystarczy obrać odpowiedni plan i stopniowo go realizować niczego nie podstawiając. 3 figury za hetmana bez wystarczającej rekompensaty – muszą stanowić wygraną siłę. Reszta to naprawdę kwestia realizacji (dużej pozycyjnej) przewagi.

PS. Po ruchu 15...Bf6 partia jest już definitywnie rozstrzygnięta - oto przykładowy wariant (ocena według silnika Houdini +3). [16. Nxf6 Qxf6 17. Ne4 Qe5 18. g3 Qxd5 19. Bf4 Qc6 20. Nxd6 g5 21. Be5 Rg8 22. Bg2 Qb6 23. Rad1 Rg6 24. Nxb7 Re6 25. Bd5 Rxe5 26. Rxe5 Ra7 27. b3 h6 28. c4 Qc7 29. Rf5 Rxb7 30. Bxb7 Qxb7 31. Rxc5 Kg7 32. Rd6 Qb4 33. Rcc6]

niedziela, 27 listopada 2011

Szachowe motywy taktyczne - cz.7: rentgen i słabość ostatniej linii, czyli o tym jak prześwietlać figury oraz wykorzystywać ostatnią linię w ataku na króla

Zobaczmy krótko jakie motywy taktyczne rozróżniamy. Ostatnio pokazałem listę, więc czas im się nieco bliżej przyjrzeć.

Poniżej na własne potrzeby opracowałem 20 najbardziej popularnych motywów taktycznych. Dziś omawiam dalsze motywy. Oczywiście są one opisywane niemal we wszystkich książkach mówiących o taktyce (czy też kombinacjach), niemniej warto pokazać je po jednym "na spokojnie". Poza tym nie bez znaczenia jest także to, że nie wszyscy mają ochotę, czas i możliwości... czytywać szachowe książki!

Najczęściej spotykane motywy taktyczne w szachach:
13) rentgen
14) słabość 1 (8) linii

Kolejnymi motywami taktycznymi będą rentgen oraz słabość pierwszej lub ostatniej linii (w zależności od której strony patrzymy).

Czym jest motyw rentgena?
Otóż rentgen – to (pośrednie) działanie figur liniowych poprzez inne figury (rzadziej piony). Zobaczmy na przykładzie.


Na szacha wieżą na ostatniej linii czarne odpowiedziały zasłoną. Sądziły, że są całkowicie bezpieczne… aż nastąpiło – 1.He8+ na co jedyną odpowiedzią było pobicie Wxe8 i mat w następnym ruchu 2.Wxe8#. Zobaczmy, że pole e8 było atakowane 2x (przez hetmana z b5 bezpośrednio oraz wieżę z b8 „rentgenem”), natomiast było bronione tylko 1x (przez wieżę).

Jeśli ktoś uważa, że motyw rentgena jest banalny, to być może ten oto przykład nieco sprowadzi na ziemię ;). Czarne mają „drobną” przewagę, więc jeśli białe nie zakończą tego pojedynku w kilku ruchach, wówczas czarne nie będą miały litości. Wystarczy powiedzieć, że grozi Hg1#, a1H, Hxb4, Hc1+ czy też Wxc8 lub Wxa8. Co zatem należy zrobić białymi? Ano wykorzystać motyw rentgena – tutaj trzeba dać mata: jest ku temu tylko jeden prawidłowy ruch – każdy inny nie prowadzi do celu. Jak więc białe rozprawiają się z ogromnym wojskiem przeciwnika? (podpowiem, że wszystkie ruchy są forsowne i kończy się to matem).

Mamy jeszcze do omówienia słabość ostatniej linii. Na czym ona polega? Słabość ostatniej linii to sytuacja w której na szachownicy są ciężkie figury (wieże i hetmany) jak też król nie ma możliwości ucieczki na inną (poziomą) linię. W takim przypadku warto poszukiwać możliwości wykorzystania tego motywu.


W tym oto przykładzie czarne przeszły w ostatnim ruchu z a6 na h6. Niczego nie podejrzewały, gdyż przewaga piona i dobrze zabezpieczona ostatnia linia każą spać spokojnie. Tymczasem nocny spokój zmącił biały hetman! W jaki sposób? Otóż pobił on wieżę w rogu (1.Hxa8), po czym czarne mogą się poddać. Nie pomaga odbicie hetmana, gdyż po 1…Wxa8 2.Wc8+ Wxc8 następuje 3.Wxc8#. Natomiast po wtrąconym szachu 1…Hd2+ hetman zasłania się od szacha (2.Hg2) i białe zwyczajnie zostają z wieżą więcej. Niby bardzo proste, jednak pamiętajmy, iż w ferworze walki wielu zawodników zupełnie o tym zapomina!

I jeszcze jeden przykład.
Przed nami klasyka na temat słabości ostatniej linii. Partia Adams – Torre. Doszło do tej pozycji po: 1 e4 e5 2 Nf3 d6 3 d4 exd4 4 Qxd4 Nc6 5 Bb5 Bd7 6 Bxc6 Bxc6 7 Nc3 Nf6 8 O-O Be7 9 Nd5 Bxd5 10 exd5 O-O 11 Bg5 c6 12 c4 cxd5 13 cxd5 Re8 14 Rfe1 a5 15 Re2 Rc8 16 Rae1 Qd7 17 Bxf6 Bxf6.


Teraz następuje niesamowitej klasy (jakości) odciąganie hetmana od obrony ostatniej linii (diagramy od lewej do prawej).[ostatni diagram: po 22 Re4 następuje 22...Qb5 23 Qxb7… i w tym miejscu czarne poddają się; koniec gry].

Pozostałe ruchy tej niesamowitej partii: 18 Qg4 Qb5 19 Qc4 Qd7 20 Qc7 Qb5 21 a4 Qxa4 22 Re4 Qb5 23 Qxb7… i koniec. Zalecam dokładne przestudiowanie tej miniaturki, gdyż jest ona bardzo bogata w motywy taktyczne, pomimo pozornego wygląda prostej partyjki.