poniedziałek, 29 grudnia 2014

Taktyka szachowa totalnie odlotowa: właśnie to chciałem wiedzieć (8)

W poprzednim odcinku na warsztat wzięliśmy - Zaciagnięcie oraz Odciagnięcie. Kolej na opis następnych dwóch reszebników (po polsku zwanych zbiorami zadań). Tym razem przyjrzymy się temu co znajdziemy w środku 64-stronicowych zbiorów zadań: Związanie oraz Zugzwang.

Zbiory zadań ze ślicznymi szachowymi okładkami: Związanie oraz Zugzwang

Sprawdzimy co się kryje w tych dwóch książeczkach, których celem jest przetestowanie naszych umiejętności w obszarze taktyki. Okładki z pewnością przyciągają uwagę, a czym wyróżnia się zawartość? Zaraz się będziemy mogli o tym przekonać.


Reszebnik 5: Związanie

Motyw związania można tak zdefiniować: "... jest to atak figury liniowej na figurę albo piona przeciwnika, która zasłania sobą inną figurę". W każdym związaniu mamy trzech uczestników znajdujących się na jednej linii: figura związująca, związana i zakryta (stojąca za związaną).

Związanie występuje w każdej fazie gry szachowej: w debiucie, grze środkowej i końcowej. Niemal zawsze ta specyficzna forma ograniczenia powoduje, że trzeba mieć stale szeroko otwarte oczy.

Warto pamiętać, że związanie stosujemy nie tylko w ataku, ale także do obrony. Często bowiem można uratować partię, wykorzystując związanie jako motyw patowy.

W zbiorze znajdziemy w sumie 224 ćwiczenia: 220 zadania na temat głównego motywu (związanie) i na deser 4 zadania na mata w 2 ruchach.

Dzięki temu zbiorowi można nauczyć się wielu cennych sposobów walki ze związaniem oraz przede wszystkim jego skutecznego wykorzystywania. Będzie to bardzo istotny element na przyszłej drodze zrozumienia strategii tego jak budować pozycje w których związania mogą okazać się kluczowe.

Dla kogo przeznaczony jest ten zbiór zadań? Moim zdaniem tę testową pozycję można polecić zawodnikom o poziomie 1400-1800 (a więc od 4 do 2 kategorii). Jeśli zawodnik poziomu 5 kategorii chciałby sprawdzić się na tym zbiorze, to oczywiście może spróbować, ale na pewno wiele zadań może okazać się zbyt trudnych. Niemniej uczeń ambitny (może być także bardzo zdolny), który będzie rozwiązywał zadania pod okiem trenera bądź instruktora wiele skorzysta z tego zbioru. Związanie jest bowiem tak niezbędnym elementem w szachowej walce, że tylko podwójne uderzenie stoi wyżej w hierarchii. Inaczej mówiąc - jeśli to możliwe to warto ten zbiór przerabiać tak długo (i głęboko) aż zostaną rozwiązane wszelkie zadania i wątpliwości. Tak, chodzi o to, aby "wchłonąć" wszystkie idee oraz esencję konkretnych pozycji (wraz z rozwiązaniami) do naszej szachowej bazy danych. To inwestycja w wiedzę, która nigdy nie straci na swojej aktualności czy też ważności.

Ogólnie zbiór jest bardzo dobrze opracowany: nie tylko duża różnorodność przykładów, ale przede wszystkim ich praktyczny wymiar. Można byłoby czepiać się i na siłę wyszukiwać wady, ale nie jest to łatwe w tym przypadku. Specyfiką tego zbioru jest to, że jest tylko niecałe 250 przykładów, więc trudno powiedzieć, że temu zbiorowi właśnie ich brakuje. Najbardziej istotne według mnie jest to, że nie ma przykładów, które są pozbawione konkretnej wartości szkoleniowej i praktycznej. Tak czy inaczej zadań na związanie i podwójne uderzenie dla mnie jest zawsze zbyt mało. Niemniej to raczej duża potrzeba uzyskania biegłości w tych zagadnieniach, a nie wady zbiorów zadań.

Tak więc ocena końcowa to solidna piątka - zwłaszcza z uwagi na ważność tego tematu. Standardowo także i w tym zbiorze konieczne jest zapewnienie dodatkowej linijki pod diagramem na dopisanie wszystkich ruchów jako rozwiązania. Niektóre zadania są na tyle trudne (w znaczeniu dodatkowych wariantów), że zapis rozwiązania 4-5 ruchowego wymaga co najmniej dwóch linii.


Reszebnik 6: Zugzwang

W szachach zdarzają się sytuacje w których lepiej jest oddać ruch przeciwnikowi. Głównie jest tak w końcówkach, zwłaszcza gdy dochodzi do pozycji króla z pionem przeciwko królowi. W tłumaczeniu z niemieckiego - zugzwang oznacza "wymuszony ruch".

Doświadczeni szachiści umiejętnie ustawiają przeciwnika w pozycji zugzwangu. W takim wypadku konieczne jest wykonanie ruchu, a ten rzadko kiedy okazuje się dobrym. Dalej następuje albo atak matowy albo figury popadają pod związania i podwójne uderzenia. Bywa też i tak, że dzięki zugzwangowi pion może bezpiecznie dojść do linii przemiany.

W zbiorze znajdziemy w sumie 220 ćwiczeń: 172 zadania na temat głównego motywu (zugzwang), a następnie 40 zadań na mata w 2 i dodatkowo 8 zadań na mata w 3 ruchach.

W tym zbiorze większość zadań na mata jest nierozwiązywalnych jeśli najpierw nie ustawimy przeciwnika w pozycji zugzwangu. Zostały dobrane interesujące przykłady z partii arcymistrzów oraz szachowych kompozytorów. Wiele przykładów ma znaczenie teoretyczne, ale znajdą się także takie, które każdy szachista praktyk znać powinien.

Autor podkreśla, że temat zugzwangu należy do grupy trudnych tematów, więc jeśli ciężko będzie znaleźć rozwiązania zadań, wówczas należy zwrócić się o pomoc do trenera. Wszystkie zadania w tej książeczce są wyjątkowo piękne i niezbędne dla poszerzenia horyzontów młodego szachisty, który chce się doskonalić w grze szachowej.

Dla kogo przeznaczony jest ten zbiór zadań? Moim zdaniem tę testową pozycję można polecić zawodnikom o poziomie 1600-1800 (a więc od 3 do 2 kategorii). Jeśli zawodnik poziomu 4 kategorii chciałby sprawdzić się na tym zbiorze, to delikatnie przestrzegam, że jest on zbyt trudny. Lepiej porozwiązywać nieco inne ćwiczenia i dopiero wówczas powrócić do tego zbioru. Wyjątkiem będzie oczywiście uczeń ambitny (może być także bardzo zdolny), który będzie rozwiązywał zadania pod okiem trenera bądź instruktora.

Ogólnie zbiór jest dosyć dobrze opracowany: znajdziemy w nim wiele przykładów z klasyki jak też kilka pozycji z twórczości szachowej praktyków. Jeśli zatem ktoś uwielbia piękno szachowych idei, wówczas będzie bardzo zadowolony z tego zbioru. Natomiast osoby ceniące praktyczny wymiar szachów będą mogły wykorzystać około 35-75% przykładów (poza tymi ćwiczeniami na mata w 2 lub 3 ruchach). Stopień wykorzystania danych zadań (a raczej idei) będzie zależny od tego jak duży zakres wiedzy (w końcówkach) ma dany uczeń i jaki poziom gry prezentuje.

Tak więc ocena końcowa to zwykła piątka, pomimo tego, że ten temat należy do grupy specyficznych zagadnień. Standardowo w obu zbiorach konieczne jest zapewnienie dodatkowej linijki pod diagramem na dopisanie wszystkich ruchów jako rozwiązania. Niektóre zadania są na tyle trudne, że zapis rozwiązania 4-5 ruchowego wymaga co najmniej dwóch linii. A tutaj bywają zadania, które wymagają podania rozwiązania sięgającego nawet od 6 do 8 ruchów, więc nie sposób zapisać tego w jednej krótkiej linijce, prawda?

Na tym kończymy opis kolejnych dwóch zbiorów zadań Kostrowa. Następnym razem weźmiemy na warsztat ostatnie dwie części (Kombinacje i Realizacja materialnej przewagi). W ten sposób cała kolejna seria taktycznych reszebników zostanie zaprezentowana.

niedziela, 28 grudnia 2014

Taktyka szachowa totalnie odlotowa: właśnie to chciałem wiedzieć (7)

W poprzednim odcinku na warsztat wzięliśmy - takie zbiory zadań jak: Mat królowi oraz Podwójne uderzenie. Teraz kolej na opis następnych dwóch reszebników (po polsku zwanych zbiorami zadań). Dzisiaj przyjrzymy się temu co znajdziemy w środku 64-stronicowych zbiorów zadań zatytułowanych: Zaciągnięcie oraz Odciągnięcie.

Zbiory zadań ze ślicznymi szachowymi okładkami: Zaciągnięcie oraz Odciągnięcie

Sprawdzimy co się kryje w tych dwóch książeczkach, których celem jest przetestowanie naszych umiejętności w obszarze taktyki. Okładki z pewnością przyciągają uwagę, a czym wyróżnia się zawartość? Zaraz się będziemy mogli o tym przekonać.


Reszebnik 3: Zaciągnięcie

Niekiedy w czasie partii szachowej zauważasz, że byłoby dobrze, gdyby król bądź inna figura przeciwnika stała na innym polu. Niemniej chyba jasne jest to, że sama nie pójdzie tam gdzie właśnie chcesz. Dlatego trzeba jej w tym pomóc, stosując motyw zaciągnięcia na to pole! Robimy to w taki sposób: dajemy jej piona lub figurę, którą może ze smakiem zjeść.

Kombinacje na temat zaciągnięcia najczęściej występują wraz z poświęceniami. Przeciwko królowi są one wyjątkowo skuteczne, gdyż królowi wypada przyjąć ofiarę. A wtedy dzięki temu "prezentowi" uzyskujemy nasz cel, któremu przyświecał ten motyw.

Warto też wspomnieć, że motyw zaciągnięcia jest stosowany także jako ostatnia deska ratunku. Trzeba tak manewrować figurami przeciwnika, aby znalazły się blisko króla, a dzięki temu pojawia się motyw pata. W niektórych sytuacjach pomaga nam w tym motyw tzw. wściekłej figury. Chodzi o to, że po zbiciu takiej (szachującej) figury na desce natychmiast pojawia się pat. Natomiast w przypadku, gdy przeciwnik nie chce jej zbić, wówczas ratujemy się wiecznym szachem. Znacznie częściej jednak wymuszamy na nim to, aby po prostu musiał zbić naszą "wściekłą figurę".

Kombinacyjne zagranie zwane jako zaciągnięcie często wykorzystuje inne motywy taktyczne (bądź też opierają się na nich). Są nimi chociażby takie jak: podwójne uderzenie, odkryty szach, odkryty atak i związanie.

Podsumowując: zaciągnięcie jest to taktyczny motyw, który zmusza figurę (bądź piona) przeciwnika, aby stanęła na słabym (kluczowym dla nas) polu i jednocześnie pozwalający wykorzystać to osłabienie.

W tym zbiorze znajdziemy: 160 zadań na temat zaciągnięcia, potem 16 ćwiczeń mata w 2 ruchach i 4 zadania na mata w 3. Po nich jeszcze dodatkowe 44 zadania na utrwalenie głównego motywu. W sumie zatem 204 zadania na zaciągnięcie oraz 20 na mata w 2 i 3 ruchach.

Dla kogo przeznaczony jest ten zbiór zadań? Moim zdaniem tę testową pozycję można polecić zawodnikom o poziomie 1400-1800 (a więc od 4 do 2 kategorii). Przy czym zawodnicy mający poziom 2 kategorii raczej powinni potraktować tę pozycję jako sprawdzian opanowanego materiału (test poprawności i szybkości dostrzeganych rozwiązań). Z kolei uczniowie mający poziom 4 i 3 kategorii muszą dokładnie przerobić wszystkie zadania. Jeśli zawodnik poziomu 5 kategorii chciałby zabierać się za ten zbiór, to delikatnie przestrzegam, że jest to zbyt trudny. Lepiej porozwiązywać nieco inne ćwiczenia i dopiero wówczas powrócić do tego zbioru. Wyjątkiem będzie oczywiście uczeń ambitny (może być także bardzo zdolny), który będzie rozwiązywał zadania pod okiem trenera bądź instruktora.


Reszebnik 4: Odciągnięcie

Motyw odciągnięcia występuje we wszystkich grach sportowych. Zwłaszcza jest to dobrze widoczne i łatwo zrozumiałe w piłce nożnej. Umiejętne zachowanie piłkarza pozwala odciągnąć obrońcę albo bramkarza, by drugi gracz wyszedł na pozycję ataku i oddał celny strzał na pustą bramkę.

Jeśli chodzi o szachy, to motyw odciągnięcia bywa dosyć różnorodny i przy okazji jest bardzo bogatym tematem do nauki. Najczęściej odciągniecie staje się możliwym z uwagi na przeciążanie figur przeciwnika. Często zatem jedna figura zostaje poświęcona, aby druga dobrała się do niedostatecznie bronionego króla.

Poza tym omawiany motyw może być stosowany także w celu obrony. Figura atakująca zostaje odciągnięta od ataku na twojego króla i dzięki temu można wykorzystywać cenny czas dla własnego ataku. Dodatkowo za pomocą związania bądź podwójnego uderzenia można odciągnąć figury przeciwnika, które zapobiegają ruchowi twojego piona na pole przemiany (kontrolując kluczowe pole).

Podsumowując: odciągnięcie figury to motyw taktyczny przy którym figura zostaje zmuszona do przejścia na inne pole. W ten sposób przestaje pełnić jakąkolwiek ważną funkcję (przykładowo broniąc drugą figurę, pole albo linię). Motyw ten często osiągamy za pomocą poświęcenia figury bądź piona.

W tym zbiorze znajdziemy w sumie 224 ćwiczenia: wśród nich 204 zadania na odciągnięcie, zaś i reszta to ćwiczenia w poszukiwaniu rozwiązania zadań na mata w 2 ruchach.

Dla kogo przeznaczony jest ten zbiór zadań? Moim zdaniem tę testową pozycję można polecić zawodnikom o poziomie 1200-1600 (a więc od 5 do 3 kategorii). Przy czym zawodnicy mający poziom 3 kategorii raczej powinni potraktować tę pozycję jako sprawdzian opanowanego materiału (test poprawności i szybkości dostrzeganych rozwiązań). Z kolei uczniowie mający poziom 5 i 4 kategorii muszą dokładnie przerobić wszystkie zadania. Przede wszystkim dlatego, że jeśli pojawiają się takie, których nie rozumieją, to powinni poprosić swojego trenera (względnie instruktora bądź rodzica) o wyjaśnienie wszelkich wątpliwości. W ten sposób nie powstanie dziura w szachowej edukacji ucznia.

Jeśli chodzi o poziom zadań to jest on w obu zbiorach dosyć zróżnicowany. Na pewno część zadań można zrobić prawie z marszu (1-2 minuty namysłu), ale są też takie, które sprawią, że z głowy będzie szedł dym. Przy czym przypominam, że pierwszy opisywany zbiór (tj. Zaciągniecie) nie jest dobrym pomysłem dla zawodników z poziomem poniżej 4 kategorii (chyba, że ze wsparciem trenera lub instruktora). W ten sposób można bowiem szybko zniechęcić ucznia, gdyż będzie on zmuszony przerabiać zadania, które są jeszcze zbyt trudne dla niego do zrozumienia i rozwiązywania.

Ambitnym zawodnikom zalecam kilkukrotne przerobienie (powtórzenie) wszystkich zadań - tak, aby za każdym razem można było coraz szybciej rozpoznawać motywy i przeliczać w umyśle warianty prowadzące do celu. Te motywy są nie tylko bardzo często spotykane, ale wyjątkowo regularnie przeoczane. Biegłość w ich rozpoznawaniu oraz rozwiązywaniu zapewni nie tylko lepsze wyniki, ale przy okazji także większe umiejętności (łatwość) przy nauce ich konstruowania.

Gdybym miał wystawić ocenę to każdemu opisanemu zbiorowi to dałbym 5 (ewentualnie z malutkim minusem). Do szóstki brakuje z pewnością podziału nad podtematy, które dałyby lepszą orientację dla zawodników, którzy jeszcze nie zdobyli umiejętności samodzielnego określenia tematów. Poza tym zauważyć można niezbyt zachęcające uporządkowanie rozwiązań - mile widziany byłby opis słowny w przypadku wybranych ciekawych zadań. Standardowo w obu zbiorach konieczne jest zapewnienie dodatkowej linijki pod diagramem na dopisanie wszystkich ruchów jako rozwiązania. Niektóre zadania są na tyle trudne, że zapis rozwiązania 4-5 ruchowego wymaga dwóch linii - będzie to pomocne zwłaszcza dla młodszych dzieci. Akurat tego problemu nie ma w miejscach w których są zadania na mata w 2 czy 3 ruchach. A więc widać, że z pewnością można tę niedogodność bardzo łatwo wyeliminować!

Na tym kończymy kolejny opis dwóch zbiorów zadań Kostrowa. Następnym razem weźmiemy na warsztat dalsze dwie części (Związanie i Zugzwang). W ten sposób cała kolejna seria taktycznych reszebników zostanie zaprezentowana jedynie w 4 częściach. Warto dodać, że jesteśmy już na półmetku opisywanej serii, więc do końca roku spokojnie uporamy się z całością.

sobota, 27 grudnia 2014

Taktyka szachowa totalnie odlotowa: właśnie to chciałem wiedzieć (6)

Po krótkim wprowadzeniu w poprzednim odcinku do kolejnej serii reszebników (po polsku zwanych zbiorami zadań), nadszedł czas na ich opis. Na pierwszy ogień idą zatem dwa 64-stronicowe zbiory: Mat królowi oraz Podwójne uderzenie.

Zbiory zadań ze ślicznymi szachowymi okładkami: Mat królowi oraz Podwójne uderzenie

Sprawdzimy co się kryje w tych dwóch książeczkach, których celem jest przetestowanie naszych umiejętności w obszarze taktyki. Okładki z pewnością przyciągają uwagę, a czym wyróżnia się zawartość? Zaraz się będziemy mogli o tym przekonać.


Reszebnik 1: Mat królowi

Na wstępie autor omawia pojęcie "szach-mat", co oznacza, że król umarł (umarł stary król, niech żyje nowy król), ...a więc pora na kolejną partię.

Ta książeczka (zbiór zadań) pomoże nauczyć się zwyciężać dzięki wykonywaniu końcowego (śmiertelnego) szacha królowi w różnych typach pozycji. Zapoznamy się ze wszystkimi sposobami dawania mata królowi. I tak: ciężkie figury dają mata liniowego, natomiast goniec, hetman i skoczek pokazują siłę mata diagonalnego (po linii ukośnej). Bardzo często figury pomagają sobie wzajemnie, więc dają mata "bronionego". Kolejne przykłady mata to tak zwany mat epaulette i rzadko spotykany, lecz zabawny - mat zduszony. Tyle tytułem wstępu.

Następnie autor krótko wyjaśnia w jaki sposób prawidłowo zapisywać rozwiązania. Dalej pokazuje dwa przykłady w których jest mat wraz z zapisem pod diagramami. I w ten oto sposób przechodzi do serii zadań. Każdy kolejny temat pokazuje jeden przykład na którym widzimy gdzie należy ruszyć (pole oznaczone gwiazdką) oraz pola wokół nieprzyjacielskiego króla (puste kółeczka), które muszą zostać zaatakowane, aby był prawdziwy i upragniony szach-mat.

Mamy w tym zbiorze 160 zadań na mata w 1 ruchu oraz 68 ćwiczeń na mata w 2. W sumie zatem 228 zadań, które pomagają nam sprawdzić czy potrafimy dawać mata w 1 lub 2 ruchach. Można dodać, iż w rozwiązaniach mata w dwóch ruchach został podany tylko pierwszy ruch. Niemniej w tym wypadku nie powinno to jednak stanowić żadnego problemu.

Dla kogo przeznaczony jest ten zbiór zadań? Myślę, że śmiało można go polecić osobom, które poznały wszystkie zasady i kontynuują naukę od dawania prostego mata. Niemniej dobrze jest podkreślić, iż niektóre zadania na mata w 2 ruchach (tzw. studia) mogą być początkowo trochę trudne. Generalnie jednak zbiór można rekomendować zawodnikom o poziomie 1000-1200 (a więc do 5 kategorii włącznie). Przy dobrym zrozumieniu wszystkich tematów, każde z zadań (na mata w 1) powinno zostać rozwiązane i zapisane w ciągu 1,5-2 minut. Te trudniejsze natomiast mogą wymagać nawet do 5-6 minut intensywnego myślenia - zwłaszcza z uwagi na to, że w wielu z nich konieczne jest znalezienia tzw. cichego ruchu (tzn. bez szacha), po którym następuje mat. Przy okazji dzieci mają okazję poćwiczyć zapis szachowy oraz wykorzystywać różne motywy taktyczne prowadzące do mata.

Ocena tego zbioru to maksymalna nota: szóstka! Zadania nie tylko są świetnie dobrane oraz różnorodne, ale dodatkowe objaśnienia strzałkami, gwiazdkami oraz kółeczkami - robią swoje: stawiają przysłowiową kropkę nad i.


Reszebnik 2: Podwójne uderzenie.

Kolejny zbiór zadań, którego autorem jest Kostrow poświęcony jest tematowi podwójnego uderzenia.

Nasz nauczyciel definiuje ten motyw taktyczny jako: "(podwójnym uderzeniem nazywamy) zaatakowanie jedną figurą dwóch figur przeciwnika". W czasie partii gracze naprzemiennie atakują figury i piony przeciwnika. O ile figura może odejść, to dużo groźniejsze jest napadnięcie (jak kto woli zaatakowanie) jednocześnie na dwa obiekty. I najczęściej w takim wypadku spod ataku może uciec tylko jedna szachowa postać (figura bądź pion) zaś druga niestety ginie.

Pamiętajmy, że dowolna figura może wykonać atak na dwie figury. Wyjątkowo efektywne jest podwójne uderzenie w którym jednym z obiektów ataku jest król. Niekiedy drugim celem ataku jest nie figura, lecz przygotowanie groźby - przykładowo możliwość przejścia na pole matowania (potocznie zwana groźbą mata w jednym ruchu).

Na koniec wstępu autor podkreśla, że podwójne uderzenie, które wykonuje pion bądź skoczek nazywane jest widełkami (lub atakiem widłowym).

W tym zbiorze zawarte są 224 zadania - wszystkie na temat podwójnego uderzenia. Można dodać, iż w rozwiązaniach pierwszej części najczęściej podany został tylko pierwszy ruch (w trudniejszych jednak nawet 2-3 ruchy), natomiast w odpowiedziach zadań trudnych - najczęściej są nimi 2-3 ruchowe warianty. Moim zdaniem drobnym niedopatrzeniem jest to, iż w tej części bywają odpowiedzi jednoruchowe. Nie ma to wielkiego wpływu na jakość tych rozwiązań, ale jednak tworzy pewnego rodzaju niespójność.

Jeśli chodzi o poziom zadań to jest on dosyć zróżnicowany. Pierwsza część to podstawowe uderzenia 1-2 ruchowe (112 zadań), a następnie zadania podwyższonego stopnia trudności. Te z wyższej półki to już strzały nawet 3-4 ruchowe (także 112 zadań), a więc na pewno nie są to łatwe czy też krótkie testy dla dzieci, które zaledwie opanowały podstawowe ruchy.

Dla kogo przeznaczony jest ten zbiór zadań? Moim zdaniem tę testową pozycję można polecić zawodnikom o poziomie 1200-1600 (a więc od 5 do 3 kategorii). Przy czym zawodnicy mający poziom 3 kategorii raczej powinni potraktować tę pozycję jako sprawdzian opanowanego materiału (test poprawności i szybkości dostrzeganych rozwiązań). Z kolei uczniowie mający poziom 5 i 4 kategorii muszą dokładnie przerobić wszystkie zadania. Przede wszystkim dlatego, że jeśli pojawiają się takie, których nie rozumieją, to powinni poprosić swojego trenera (względnie instruktora bądź rodzica) o wyjaśnienie wszelkich wątpliwości. W ten sposób nie powstanie dziura w szachowej edukacji ucznia.

Wśród wielu podtematów tego motywu taktycznego znajdziemy: podwójne uderzenie dwiema figurami, królem, gońcem, wieżą, hetmanem czy też skoczkiem jak i pionowe widełki. Z kolei w drugiej części możemy rozwiązywać zadania tematyczne, ale bez żadnych dodatkowych podpowiedzi. Jednym słowem: dobór zadań rewelacyjny! Na tę ocenę wpływa nie tylko różnorodność zadań, ale także eleganckie przemycenie najcenniejszych idei z klasyki skarbca szachowego.

Ambitnym zawodnikom zalecam kilkukrotne przerobienie (powtórzenie) wszystkich zadań - tak, aby za każdym razem można było coraz szybciej rozpoznawać motywy i przeliczać w umyśle warianty prowadzące do celu. Gdybym miał wystawić ocenę temu zbiorowi to dałbym 5 (ewentualnie z malutkim plusem). Do szóstki brakuje lepszego uporządkowania rozwiązań (mile widziany opis słowny w przypadku wybranych ciekawych zadań) oraz w drugiej części zbioru - dodatkowej linijki pod diagramem na dopisanie wszystkich ruchów jako rozwiązania.

Na tym kończymy opis dwóch zbiorów zadań Kostrowa. Następnym razem weźmiemy na warsztat kolejne dwie części (Zaciągniecie i Odciągniecie). W ten sposób cała kolejna seria taktycznych reszebników zostanie zaprezentowana jedynie w 4 częściach.

piątek, 26 grudnia 2014

Taktyka szachowa totalnie odlotowa: właśnie to chciałem wiedzieć (5)

Kolejna seria zbiorów składa się z 8 części. Autorem jest nasz dobry znajomy trener - Wsjewołod Kostrow. Jest to chyba najbardziej płodny rosyjskojęzyczny autor, który bardzo hojnie publikuje zbiory szachowe (samodzielnie lub wspólnie z innymi autorami). A przynajmniej ja mam bardzo częsty kontakt z tymi zbiorami zadań, które nota bene bardzo cenię. Te książeczki są bowiem dosyć dobrze przemyślane, a do tego zostały opracowane dla wielu różnych poziomów i omawiają (testują) różne tematy z niewyczerpanej skarbnicy taktyki i kombinacji.

Jak zatem wyglądają te zbiory zadań? Są to niewielkie książeczki (wydane w 2013 i 2014 roku) mające po 64 stron (format 165x215 mm), które mają przyciągające oko eleganckie okładki. W każdej z nich są podawane po 4 zadania na stronie. Diagramy są wystarczająco duże i wybrane bierki (figurki na diagramach) są dosyć wyraźne.

Seria tych zbiorów zadań jest kierowana do dzieci, które dopiero zaczynają przygodę z szachami. Niemniej warto mieć na uwadze to, że niektóre tematy (zbiory zadań) mogą być naprawdę wymagające. O każdym z nich będzie podana informacja dla jakiej grupy uczniów może być polecany (dla jakiego poziomu).

We wszystkich zbiorach (szachmatnyje reszebniki) mamy krótki wstęp, wyjaśnienie tego jak należy rozwiązywać zadania i zapisywać odpowiedzi, a potem następuje seria zadań oraz rozwiązania. Co jest istotne - wszystkie posiadają także linijkę pod diagramem na której można wpisywać rozwiązanie. Na pewno bardzo pomaga to młodszym dzieciom, aby ćwiczyć zapis szachowy i przy okazji pisać równo w linii. Bardzo ciekawym i pożytecznym jest taki dodatek: w przypadku, gdy zaczynają białe - przed pierwszym ruchem (pod diagramem) jest pusty biały kwadrat, zaś gdy czarne - wypełniony po którym mamy wielokropek. W ten sposób dzieci szybko poprawnie będą mogły rozwiązywać zadania bez mylenia tego kto zaczyna. I na każdej ze stron na samej górze jest podany nagłówek - na pewno jest to ułatwienie i przypomnienie tematu, co na tym etapie nauki wydaje się być konieczne.

Tak więc przed nami okładki serii zbiorów zadań jak te widoczne na poniższych obrazkach:

1. Mat królowi, 2. Podwójne uderzenie 3. Zaciagnięcie, 4. Odciagnięcie
5. Związanie, 6. Zugzwang, 7. Kombinacje, 8. Realizacja materialnej przewagi


Na tym kończymy wstęp do kolejnej serii zbiorów zadań dla dzieci, których krótki opis będzie prezentowany w kolejnych odcinkach. Mam nadzieję, że będzie to równie ciekawa lektura jak poprzedniej serii.

sobota, 20 grudnia 2014

Taktyka szachowa totalnie odlotowa: właśnie to chciałem wiedzieć (4)

Na początek opiszę serię trzech zbiorów zadań, które w sumie zawierają 1000 zadań. Za chwilę bliżej przyjrzymy się ich zawartości. Mogę tylko dodać, że w młodości wszystkie te zbiory z przyjemnością przerabiałem. Celem było to, aby jak najszybciej przypomnieć sobie podstawowe maty oraz poćwiczyć różne proste uderzenia taktyczne. Przy okazji dzięki temu krótkiemu opisowi wracają wspomnienia... i łezka wzruszenia (a raczej nostalgii) się w oku kręci.

1000 szachmatnych zadać: reszebnik - Rok 3 (cz.3), 128 stron, język rosyjski, wydany w 2009 roku. Autorami są Kostrow i Rożkow. Zasygnalizuję tylko, że nazwisko pierwszego z nich jeszcze wiele razy będzie nam miło pobrzmiewało w uszach. Warto dodać, że pomimo dosyć widocznego tytułu "1000 zadań...", w każdej z trzech części są zadania, które dopiero razem dają okrągłą liczbę 1000. W tej części jest ich aż 400, co w połączeniu z poprzednimi zadaniami w dwóch częściach (2x300) daje tytułową wartość.

Na zawartość tego zbioru (książki) wchodzą 4 części (podzielone na 16 lekcji), odpowiedzi oraz na końcu zalecenia (dotyczące sposobu pracy ze zbiorem). W sumie każda część składa się ze 100 zadań.

Część pierwsza (30 stron) to kontynuacja zadań na mata w 2 ruchach: walka o pole matowania.

Lekcja pierwsza to temat dotyczący opanowania pola matowania. Najprościej mówiąc, konieczna jest przewaga sił atakujących nad broniącymi, tak aby zmusić przeciwnika do zmniejszenia ilości figur (bierek) broniących danego pola do zera. I tak, pierwsze 8 zadań dotyczą znalezienia pola matowania i wykonanie mata w 2 ruchach, gdy ilość sił atakujących wynosi 2, zaś broniących tylko 1. W kolejnych czterech zadaniach mamy relację 3 do 2.

Lekcja druga opisuje temat zniszczenia obrońcy pola matowania. Robimy to za pomocą poświęcenia, aby opanować pole matowania - możemy sprawdzić nasze zrozumienie tematu na 4 zadaniach.

Lekcja trzecia jest poświęcona zagadnieniu odciągnięcia obrońcy. Idea tego motywu polega na tym, aby odciągnąć figurę bądź piona od obrony pola na którym silniejsza strona chce postawić mata. Tym razem mamy dużo możliwości sprawdzenia naszego zrozumienia motywu odciągnięcia obrony pola: skoczka (4), wieży (4), hetmana (4), króla na 8 i 1 linii (8), króla na linii h (4), pionowej osłony z linii pionowej i poziomej (8), figurowej osłony z linii pionowej i poziomej (12).

Lekcja czwarta zwraca uwagę na motyw oswobodzenia pola (linii). Tutaj mamy sytuację w której nasza figura bądź pion przeszkadza nam w dobraniu się do króla przeciwnika. Najlepiej jest zatem poświęcić tę figurę w taki sposób, aby przeciwnik nie był w stanie zorganizować obrony. Podobnie jak poprzednio mamy podział na zwolnienie pola dla: piona (4), skoczka (4), hetmana (4), linii ukośnej (4), linii pionowej lub poziomej (4). Pod koniec tej części mamy możliwość sprawdzenia wiedzy dzięki 20 zadaniom bez podpowiedzi.

Część druga (30 stron) to dalsze zadania dotyczące matowania w 2 ruchach: jak się dobrać do króla.

Lekcja piąta omawia temat zablokowania króla w taki sposób, aby jedna z jego bierek odcinała mu jedno z pól ucieczki. Zadania, które nam towarzyszą dotyczą zablokowania królowi pola dzięki poświęceniu: piona (4), wieży (4) i hetmana (20).

Lekcja szósta to motyw zaciągnięcie króla. Polega na tym, iż zapraszamy króla (poprzez poświęcenie piona lub figury) na pole na którym będziemy go w stanie zamatować. Testy, które na nas czekają to poświęcenie w celu zaciągnięcia króla: wieży (12), gońca (4) i hetmana (4).

Lekcja siódma prezentuje motyw odciągnięcia (otwarcia) osłony pionowej dla króla. Oczywiście także towarzyszą nam zadania sprawdzające nasze zrozumienie odciągnięcia piona poprzez: poświęcenie skoczka (8) oraz wieży bądź hetmana (4).

Lekcja ósma jest ostatnią w tej części - ukazuje motyw rozbicia osłony pionowej króla. To uderzenie często bywa dosyć efektowne, ponieważ przypomina ono podłożenie ładunku wybuchowego i jego zdetonowanie w pobliżu króla. Zadania, które nam pomogą w opanowaniu tego tematu to poświęcenie hetmana (12) oraz wieży (8). Natomiast po nich mamy tradycyjne zadania "rozwiąż bez podpowiedzi" - także zestaw 20 ćwiczeń, które mają na celu rozgrzać nas.

Część trzecia (30 stron) przedstawia temat (całkowitego) związania - na linii z królem.

Nie trzeba dodawać, że związanie jest jednym z pozornie najłatwiejszych tematów, ale jednak często właśnie dzięki niemu przegrywamy partie. Przypomnijmy, że związanie figury (piona) na linii z królem powoduje, że ta bierka nie może zejść z linii związania - dotąd, aż nie zniknie związanie (potocznie mówiąc: dopóki nie zostanie rozwiązana).

Lekcja dziewiąta wyjaśnia temat wygrania materiału z uwagi na pozornie bronioną figurę. Wykorzystujemy motyw związania na linii z królem, więc dana bierka (figura lub pion) w tej chwili nie broni żadnej innej - nawet jeśli wygląda na to, że tak właśnie jest. Możemy sprawdzić naszą spostrzegawczość na przykładzie 24 zadań dotyczących wzięcia (wygrania) materiału dzięki wykorzystaniu związania na liniach pionowych, ukośnych i poziomych.

Lekcja dziesiąta poświęcona jest motywowi odciągnięcia króla za pomocą szacha. Realizujemy to poprzez atak na króla inną figurą lub pionem, tak aby król musiał odejść od obrony figury. Jest to dosyć łatwy temat, więc prawdopodobnie dlatego poświęcone zostało mu tylko 8 zadań.

Lekcja jedenasta to atak na związaną figurę. Myślę, że to tak zwana klasyka, więc motyw trzeba dobrze przećwiczyć. Dzięki dobremu zrozumieniu tego tematu będziemy w stanie bez problemu zdobywać przewagę w przypadku zbyt pasywnej gry przeciwnika. Mamy znowu do dyspozycji 20 zadań, których celem jest pomoc w przećwiczeniu tematu i lepszego zrozumienia. Dotyczą one ataku przy wykorzystaniu związania po liniach pionowych, ukośnych i poziomych.

Lekcja dwunasta kończy część trzecią: opisuje ona budowę konstrukcji związania. Dzięki niej uczymy się podstawowego kroku w realizowaniu przewagi wynikającej ze zastosowania tego motywu. I tak, możemy sprawdzić się w związywaniu: wieżą po linii pionowej i poziomej (8), gońcem wieży (4), gońcem hetmana (4), gońcem (4), gońcem zamiast hetmana (8). Taka różnorodność na pewno będzie bardzo pomocna w tym, aby w kolejnych etapach uczyć się odróżniania wielkości przewagi, którą można zdobyć dzięki zastosowaniu lepszej formy związania. No i jak poprzednio na końcu każdej części serii czeka nas test 20 zadań, które rozwiązujemy bez podpowiedzi.

Część czwarta (30 stron) to kontynuacja tematu związania, ale dotycząca związania figur (częściowe związanie).

W tym miejscu kilka słów wyjaśnienia. To zdecydowanie najtrudniejsza część. Dodam, że bardzo często wielu początkujących (a niekiedy i średniozaawansowanych!) graczy zupełnie przeocza ten motyw bądź też nie jest w stanie go zrozumieć. Te zagadnienia wymagają bowiem dobrego wyjaśnienia i rozwiania wszelkich wątpliwości. Można to zrobić za pomocą trenera (instruktora) bądź też samodzielnie. Jednak bez względu na to jaką opcję wybierzemy, konieczne jest sprawdzenie innych możliwości i uważne prześledzenie (i w końcu zrozumienie) tego DLACZEGO dany motyw działa i co dzięki niemu zyskujemy. Zalecam wnikliwość oraz zwolnienie tempa rozwiązywania zadań, bo można się nieźle przejechać.

Lekcja trzynasta omawia zagadnienie pozornie bronionej figury (lub piona). Tutaj małe wyjaśnienie. O ile opisy słowne są bardzo dobre, to dwa rozpatrywane przykłady (na diagramach) są - albo mogą być (w zależności od wersji wydania) - zupełnie pomylone. Jeśli zatem będziecie mieli diagramy nad którymi są opisy "X - Y, 1977" oraz "X - Y, 1980/81" (chodzi tylko o daty), to możecie na nich zobaczyć opisany motyw podwójnego ataku hetmana z szachem. Niemniej nie ma powodów do zmartwień, bo wszelkie pozostałe testy są już w porządku. Mamy zatem 20 zadań na których testujemy wzięcie materiału z wykorzystaniem związania po linii poziomej, ukośnej i pionowej. Przypominam, aby przy rozwiązywaniu tych zadań brać pod uwagę wszystkie "niewygodne" zagrania przeciwnika.

Lekcja czternasta wspomina o ataku na związaną figurę. Ten temat należy do nieco łatwiejszych, gdyż wygrać związaną figurę możemy za pomocą zwiększenia ilości sił atakujących. Przeciwnik ma wówczas do wyboru: albo stracić związaną figurę (lub piona), bądź też odejść związaną figurą i stracić figurę stojącą za związaną. Autor podkreśla, że w obu wypadkach silniejsza strona wygrywa materiał. Tym razem mamy aż 44 zadania, więc można podejrzewać, że akurat ten motyw uznał autor za wyjątkowo ważny do przećwiczenia. I tak jak poprzednio wygrywamy materiał z wykorzystaniem związania po linii poziomej, ukośnej i pionowej.

Lekcja piętnasta omawia przygotowanie konstrukcji związania (brak związującej figury). W tej jednostce mamy do czynienia z sytuacją w której wykorzystujemy związanie poprzez podciągniecie kolejnych figur celem uzyskania przewagi. I w tym wypadku chodzi o figury liniowe (hetmana, wieżę oraz gońca) - mamy do dyspozycji 12 zadań na sprawdzenie naszej wiedzy. Pomimo niewielkiej ilości zadań, zalecam dokładniejsze przyjrzenie się każdemu z nich - ich pozorna prosta jest bardzo złudna. Rozpatrzenia wszystkich możliwości poszerzy nasze szachowe horyzonty (oraz pogłębi zrozumienie).

Lekcja szesnasta to końcowy wykład w którym możemy przygotować konstrukcję związania (przy dwóch bojowych siłach u obu stron). Autor po krótkim wprowadzeniu proponuje tylko 4 zadania na rozgrzewkę, a potem mamy ostatnią serię 20 zadań, czyli testy "rozwiąż bez podpowiedzi".

Trzecią i zarazem ostatnią część zbioru kończą: odpowiedzi (3 strony) oraz jedna strona nazwana: "zalecenia" (rekomendacje). Autor daje kilka wskazówek odnośnie tego w jaki sposób pracować z tą roboczą książeczką. Koniec zbioru zadań wieńczy spis treści i okładka (jak dla mnie to przednia okładka jest rewelacyjna!).

W sumie książeczka zawiera 128 stron (format A5), ale jakość dobranych przykładów oraz ich odpowiednie wyjaśnienie i ułożenie - to już wysoka klasa. Widać od razu, że autor wiele lat poświęcił na szkolenie dzieci i młodzieży oraz przede wszystkim dobrze (głęboko) przemyślał koncepcję tej książki (a raczej serii składającej się z 3 części).

Dla kogo można polecić tę trzecią część? Na pewno dla dzieci, które już umieją zrobić mata w 2 ruchach na różne sposoby i chcą jeszcze dopełnić swój arsenał tego jak można dobrać się do króla. Poza tym również dla wszystkich, którzy pragną nauczyć się wygrywania materiału dzięki wykorzystaniu motywu związania. Temu motywowi zostały poświęcone dwie części, więc na pewno mamy dobrą podstawę teoretyczną i możliwość przećwiczenia na 200 przykładach (tyle samo co przy matowaniu króla w 2 ruchach).

Co poraża w tym zbiorze? Na pewno SPÓJNOŚĆ, LOGICZNOŚĆ i SKALA (trudności) prezentowanych tematów. Warto również dodać, że pod każdym diagramem są już dodane linijki, więc uczeń może od razu wpisywać rozwiązaniami pod każdym z zadań. Tak więc ten zbiór zadań polecam wszystkim uczniom o poziomie 1200-1400 bądź też wybranym "nieteoretykom" z poziomu 1400-1500. Niemniej trzeba wziąć pod uwagę, że uczniowie mający poziom (słabej) 3 kategorii mogą być co najwyżej szybko przetestowani tymi testami. Jednak jeśli nie znają jeszcze podstaw teoretycznych tego czym się różni (i jak można wykorzystać) związanie pełne od niepełnego (całkowite od częściowego), wówczas ta część może być szczególnie przydatna dla nich - zwłaszcza jeśli trener lub instruktor odpowiednio opracuje (przygotuje) taką lekcję.

 
(300 + 300 + 400 = (seria) 1000 zadań - taka jest ilość ćwiczeń we wszystkich 3 zbiorach)

Na tym kończymy opis tej serii zbioru zadań. Jaka jest moja ocena? Myślę, że w skali od 1 do 6, mogę wystawić piątkę. Bardzo dobrze przemyślana i opracowana seria, która uczy wybranych podstaw taktyki. Dlaczego nie maksymalna ocena? Otóż brakuje mi strzałek i kółek na diagramach, które lepiej pokazywałyby konkretne idee i kluczowe pola (bierki). Poza tym w rozwiązaniach można byłoby prócz suchego podawania wariantów załączyć "specjalny dodatek". Dzięki niemu można byłoby wyjaśnić (na diagramie wraz z krótkim opisem słownym) co tak naprawdę dzieje się w trudniejszych zadaniach, gdy przeciwnik zechce nam nieco skomplikować życie. Co prawda nie jest to szczególnie trudne dla osób, które mają dobrą 3 lub 2 kategorię, ale dla początkujących będzie raczej ciężkie do załapania. Na obronę autorów można dodać, że przewidują (czy też zalecają), że te zbiory zadań będą dawane (a więc sprawdzane i wyjaśniane) przez trenera szachowego, który będzie czuwał nad całym procesem nauki. Do pełni szczęścia brakuje mi jeszcze dodania nieco głębszych wskazówek, które jeszcze lepiej zobrazują nam cały proces wygrywania materiału. Czasem rzeczy oczywiste umykają uwadze, a dzieci i początkujący szachiści mają tendencję do tego, aby nie dostrzegać rzeczy, które silniejsi zawodnicy widzą (a raczej czują), a nie zawsze umieją  dobrze wyjaśnić.

Jakie są jeszcze silne strony tej serii? Są nimi na pewno: czytelne diagramy, bardzo dobrze dobrane zadania, szeroki zakres tematów, linijki pod diagramami do zapisu, bardzo dobre wprowadzenie do tematu każdej lekcji (opis oraz wyjaśnione dwa przykłady na diagramach), dobre proporcje ilości zadań, konkursy zadań (rozwiąż bez podpowiedzi). Uważam, iż jest to jedna z najlepszych serii testów (ćwiczeń) przeznaczona dla szachistów od poziomu 1000 do 1400 (do 4 kategorii włącznie).

Dodam jeszcze, że te książeczki mogą mieć obecnie nieco inną okładkę, gdyż są one publikowane już od co najmniej kilkunastu lat, więc w zależności od wydawcy - "twarz książek" może ulegać zmianie. Niemniej z tego co się orientuję to zawartość jest identyczna (możliwe, że są jedynie poprawiane nieliczne błędy, które zostały wychwycone).

Osobiście bardzo miło wspominam chwile spędzone przy rozwiązywaniu zadań tej serii. Na obecnym poziomie wiem, że dobrze jest wybranym zadaniom (w tych lekcjach, które opisałem, że wymagają uważnego i wolniejszego tempa pracy) poświęcić nieco więcej czasu, bo w przyszłości łatwiej będzie nam uniknąć niespodziewanych ruchów przeciwnika, które wprowadzą niepokój w szeregi naszego wojska.

piątek, 19 grudnia 2014

Taktyka szachowa totalnie odlotowa: właśnie to chciałem wiedzieć (3)

Na początek opiszę serię trzech zbiorów zadań, które w sumie zawierają 1000 zadań. Za chwilę bliżej przyjrzymy się ich zawartości. Mogę tylko dodać, że w młodości wszystkie te zbiory z przyjemnością przerabiałem. Celem było to, aby jak najszybciej przypomnieć sobie podstawowe maty oraz poćwiczyć różne proste uderzenia taktyczne. Przy okazji dzięki temu krótkiemu opisowi wracają wspomnienia... i łezka wzruszenia (a raczej nostalgii) się w oku kręci.

1000 szachmatnych zadać: reszebnik - Rok 2 (cz.2), 96 stron, język rosyjski, wydany w 2011 roku. Autorami są Kostrow i Rożkow. Zasygnalizuję tylko, że nazwisko pierwszego z nich jeszcze wiele razy będzie nam miło pobrzmiewało w uszach. Warto dodać, że pomimo dosyć widocznego tytułu "1000 zadań...", w każdej z trzech części są zadania, które dopiero razem dają okrągłą liczbę 1000. W tej części jest ich tylko 300.


Na zawartość tego zbioru (książki) wchodzą 3 części (podzielone na 12 lekcji), odpowiedzi oraz na końcu zalecenia (dotyczące sposobu pracy ze zbiorem). W sumie każda część składa się ze 100 zadań.

Część pierwsza (30 stron) to zadania na mata w 2 ruchach: motywy pobicia oraz przesłony.

Obronę od szacha można realizować na trzy sposoby (pobicie, ucieczka i zasłona). W tym miejscu autor pokazuje motyw "wzięcia" (pobicia) atakującej figury. I tak na początek tradycyjnie krótkie wprowadzenie i pokazanie na dwóch przykładach jak rozwiązywać takie zadania, a następnie samodzielne testy: 12 zadań na mata z pola równorzędnej wymiany, 4 zadania jako mat z pola nierównorzędnej wymiany i jeszcze 4 zadania na osłabienie obrony ruchem (atakiem) piona. Na tym kończy się lekcja pierwsza.

Lekcja druga to matowanie z wykorzystaniem motywu przesłony. Oczywiście w tym wypadku na króla napadają wyłącznie figury liniowe, bowiem tylko przed atakiem takowych można się przesłonić. I znowu seria zadań na poszczególne tematy (motywy): mat hetmanem i wieżą (po 4 zadania) oraz gońcem (8 zadań), gdy pole przesłony nie jest bronione, a następnie niemal identyczne schematy matowe (po 8, 8 i 4 zadania odpowiednio), ale już pole przesłony jest bronione królem. Niby nie widać różnicy, ale dzięki temu można szybko sprawdzić czy uczeń rozpoznaje nie tylko mata, ale czy potrafi również dostrzegać sytuację, kiedy bierki są wzajemnie przez siebie bronione.

Lekcja trzecia to motyw blokady. W tym wypadku chodzi o zablokowanie pola ucieczki królowi, tak aby kolejny ruch atakujący króla był jednocześnie matem. I znowu mamy różne podziały motywów: blokadę realizuje niematująca figura (czyli matujemy inną figurą niż atakujemy w pierwszym ruchu), blokadę i mata realizuje hetman. Akurat ta lekcja jest dość krótka - tylko po 4 zadania na każdy z motywów wyżej wymienionych.

Lekcja czwarta to jeden z najważniejszych motywów w szachach - związanie. Tematyka jak zwykle bardzo ciekawa i praktyczna: brak drogi powrotnej (4), mat pozornie atakowaną figurą (8), pobicie pozornie bronionej przesłony (4) i konkurs rozwiąż zadania bez podpowiedzi (20). I na tym kończy się pierwsza część zbioru.

Część druga (30 stron) to zadania dotyczące podstawowych (najbardziej elementarnych) końcówek pionowych. Jest to kontynuacja lekcji z pierwszej części serii. Tym razem król z pionem przeciwko królowi - dwa ruchy. I tak - lekcja piąta to konkurs pod nazwą "wybierz ruch" (24 zadania). Mamy do wyboru dwie kontynuacje: jedna z nich utrzymuje wygraną, natomiast druga powoduje remis (przejście do strefy remisowej). Zadaniem ucznia jest zaznaczenie prawidłowej odpowiedzi (podany tylko pierwszy ruch).

Lekcja szósta to testowanie związane z utrzymaniem opozycji. I tak: zajmij dwukrotnie opozycję (4), zajmij opozycję i przejdź na kluczowe pole piona (4), oddaj opozycję i zmień stronę będącą na ruchu (4), zajmij opozycję i przesuń piona bez szacha (4) i na dokładkę znajdź ruch zajmujący oddalone kluczowe pole piona (4).

Lekcja siódma opisuje zagadnienie zajmowania rezerwowego pola przy blokowaniu piona. Tym razem mamy takie tematy do testowania naszej wiedzy: zajmij opozycję i zablokuj piona (4), zablokuj piona i odejdź po linii piona (4), odejdź królem i zajmij opozycję (4), zablokuj królem piona przeciwnika (4) i na deser: zremisuj - poprzez zrobienie pata albo pozostawienie dwóch króli (4).

Lekcja ósma jest poświęcona końcówkom pionowym - autor opisuje typowe błędy. Moim zdaniem jest to zdecydowanie jeden z najważniejszych tematów, ponieważ opisuje (sprawdza) zarówno błędy popełniane przez początkujących graczy, jak też wskazuje sposoby dzięki którym można je poprawić. Tematami poszczególnych zadań są: wykorzystaj błąd przeciwnika - napraw błąd białych (8), napraw błąd poprzez wykorzystanie błędu przeciwnika (8), zagraj dokładniej niż w partii (4). Następnie mamy do rozwiązania konkurs - 20 zadań na znalezienie mata w 2 ruchach: wszystkie z nich to pozycje K+p vs K.

Część trzecia (30 stron) to podwójne uderzenie z szachem: wszechmogący hetman. Kontynuacja z poprzedniej części, ale teraz na szachownicy rządzi hetman. Najpierw autor pokazuje (za pomocą strzałek na diagramie) jaką siłą dysponuje hetman i przypomina, że podwójne uderzenie hetmanem kończy się często stratą figury - zwłaszcza jeśli jest atakowany jednocześnie król. I dodaje, że w tej części będziemy mogli zapoznać się z dziesięcioma formami podwójnego uderzenia z szachem w wykonaniu najsilniejszej figury.

Lekcja dziewiąta to temat podwójnego ataku hetmanem z szachem - jednocześnie po linii poziomej i ukośnej. Do sprawdzenia swoich umiejętności mamy 36 zadań. Kolejna lekcja to seria 20 zadań, a uderzenia hetmanem są realizowane po linii pionowej i ukośnej. Tyle samo zadań mamy w przedostatniej lekcja poświęconej podwójnemu uderzeniu hetmanem (z szachem) po liniach ukośnych - tak jak gońcem. Ostatnia lekcja to podwójne uderzenie hetmanem (z szachem) po liniach prostych - tak jak wieżą. Tutaj autor zaproponował tylko krótką rozgrzewkę (4 zadania), bo kolejne zadania to klasyczny już konkurs "rozwiąż bez podpowiedzi" (20 zadań).

Drugą część zbioru kończą: odpowiedzi (3 strony) oraz jedna strona nazwana: "zalecenia" (rekomendacje). Autor daje kilka wskazówek odnośnie tego w jaki sposób pracować z tą roboczą książeczką. Koniec zbioru zadań wieńczy spis treści i okładka (jak dla mnie to przednia okładka jest rewelacyjna!).

W sumie książeczka zawiera niecałe 100 stron (format A5), ale jakość dobranych przykładów oraz ich odpowiednie wyjaśnienie i ułożenie - to już wysoka klasa. Widać od razu, że autor wiele lat poświęcił na szkolenie dzieci i młodzieży oraz przede wszystkim dobrze (głęboko) przemyślał koncepcję tej książki (a raczej serii składającej się z 3 części).

Dla kogo można polecić tę drugą część? Na pewno dla dzieci, które już znają ruchy i zasady gry oraz chcą wiedzieć jak zrobić mata w 2 ruchach na różne sposoby. Do tego także ten zbiór pozwala poćwiczyć atak hetmanem, tak aby nauczyć się wygrywać różne figury przeciwnika (za pomocą widełek hetmana z szachem). Lekcje pionkówek są kontynuacją poprzedniej części i nadal są podawane tak, że trudno byłoby je prościej wyłożyć.

Co poraża w tym zbiorze? Na pewno SPÓJNOŚĆ, LOGICZNOŚĆ i SKALA (trudności) prezentowanych tematów. Warto również dodać, że pod każdym diagramem są już dodane linijki, więc uczeń może od razu wpisywać rozwiązaniami pod każdym z zadań. Tak więc ten zbiór zadań polecam wszystkim uczniom o poziomie 1100-1300 bądź też wybranym "nieteoretykom" z poziomu 1200-1400. Niemniej trzeba wziąć pod uwagę, że uczniowie mający poziom (słabej) 4 kategorii mogą być co najwyżej szybko przetestowani tymi testami. Jednak jeśli nie znają jeszcze podstaw pionkówek, wówczas ta część może być przydatna dla nich - zwłaszcza jeśli trener lub instruktor odpowiednio opracuje (przygotuje) taką lekcję.

Dodam jeszcze, że te książeczki mogą mieć obecnie nieco inną okładkę, gdyż są one publikowane już od co najmniej kilkunastu lat, więc w zależności od wydawcy - "twarz książek" może ulegać zmianie. Niemniej z tego co się orientuję to zawartość jest identyczna (możliwe, że są jedynie poprawiane nieliczne błędy, które zostały wychwycone).

Następnym razem zobaczymy co kryje się w ostatniej części tej serii "reszebnika 1000 zadać".

czwartek, 18 grudnia 2014

Taktyka szachowa totalnie odlotowa: właśnie to chciałem wiedzieć (2)

Na początek opiszę serię trzech zbiorów zadań, które w sumie zawierają 1000 zadań. Za chwilę bliżej przyjrzymy się ich zawartości. Mogę tylko dodać, że w młodości wszystkie te zbiory z przyjemnością przerabiałem. Celem było to, aby jak najszybciej przypomnieć sobie podstawowe maty oraz poćwiczyć różne proste uderzenia taktyczne. Przy okazji dzięki temu krótkiemu opisowi wracają wspomnienia... i łezka wzruszenia (a raczej nostalgii) się w oku kręci.

1000 szachmatnych zadać: reszebnik - Rok 1 (cz.1), 96 stron, język rosyjski, wydany w 2011 roku. Autorami są Kostrow i Rożkow. Zasygnalizuję tylko, że nazwisko pierwszego z nich jeszcze wiele razy będzie nam miło pobrzmiewało w uszach. Warto dodać, że pomimo dosyć widocznego tytułu "1000 zadań...", w każdej z trzech części są zadania, które dopiero razem dają okrągłą liczbę 1000. W tej części jest ich tylko 300.


Na zawartość tego zbioru (książki) wchodzą 3 części (podzielone na 12 lekcji), odpowiedzi oraz na końcu zalecenia (dotyczące sposobu pracy ze zbiorem). W sumie każda część składa się ze 100 zadań.

Część pierwsza (30 stron) to zadania na mata w 1 ruchu: mat zduszony, po linii ukośnej, po linii pionowej i poziomej oraz "mat hetmański". Na końcu tej części mamy kilka pozycji do rozwiązania "bez podskazki" (czyli bez podpowiedzi).

Część druga (30 stron) to zadania dotyczące podstawowych (najbardziej elementarnych) końcówek pionowych: 8 zadań postaw pata w 1 ruchu, 4 zadania zaatakuj piona w 1 ruchu, kolejne 4 to obroń piona od ataku, a ostatnie to podpisz pod 4 diagramami nazwę opozycji (pionowa, pozioma, krótka, długa, ukośna).

Kolejna lekcja to zasada kwadratu (promocji) piona. I tak: 4 zadania wymagają podpisania pól narożnych kwadratu piona, kolejne 4 są tożsame, lecz za pomocą sposobu ukośnego, następne 4 to odpowiedź na pytanie czy król strony silniejszej jest w kwadracie piona i zapisanie pól narożnych. Ostatnie 8 zadań dotyczy wykonania (najlepszego) ruchu pionem, tak aby zmniejszyć kwadrat (przemiany) piona i należy ocenić wynik partii (wygrana czy remis), a ostatnia połowa z tych ośmiu polega na tym, aby zatrzymać (wolnego) piona wchodząc królem do jego kwadratu.

Lekcja 7 to walka o pola blokady piona. Są w niej zawarte polecenia (wszystkie po 4 sztuki) takie jak: kontroluj królem pole przemiany piona, wzmocnij barierę na drodze nieprzyjacielskiego króla, przejdź królem na (główne) pole blokady wolnego piona, przejdź królem na rezerwowe pole blokady wolnego piona, zajmij królem bliską (a następnie pionową i poziomą) opozycję, zajmij pionową opozycję królem silniejszej (a potem słabszej) strony, wykorzystaj zapasowy ruch pionem dla zajęcia pionowej opozycji, zajmij ruchem króla opozycję ukośną (albo poziomą). Natomiast ostatnie 4 zadania to zajęcie królem dalekiej poziomej (lub pionowej) opozycji.

Lekcja 8 to ostatnia z podstaw (elementarnych) zakończeń pionowych. Tutaj autor prezentuje najbardziej istotną kwestię, czyli pola kluczowe (zwane również krytycznymi). I tak nasze serie zadań (po 4 każda) są takie: zapisz kluczowe pola wolnego piona, znajdź i zapisz kluczowe pola wolnego piona oraz 8 zadań o treści: "przejdź królem silniejszej strony na kluczowe pole piona".

Część trzecia (30 stron) to podwójne uderzenie z szachem: widełki skoczkowe. I znowu autor elegancko omawia (i testuje) uczniom rodzaje podwójnego uderzenia skoczkiem (zwanego widłami): po linii ukośnej, następnie po linii pionowej i poziomej. Natomiast w lekcji 11 łączy oba motywy, więc następują widełki koniem po dwóch diagonalach (liniach ukośnych). Ostatnia lekcja to krótkie wprowadzenie w temat pozornej obrony związanej figury. Na dwóch przykładach jest pokazane z czym się je ten temat, zaś kolejne 8 zadań to możliwość sprawdzenia tego czy to rozumiemy. I ostatnie 20 zadań to polecenie: "rozwiąż bez podpowiedzi".

Pierwszą część zbioru kończą: odpowiedzi (2 strony) oraz jedna strona nazwana: "zalecenia" (rekomendacje). Autor daje kilka wskazówek odnośnie tego w jaki sposób pracować z tą roboczą książeczką. Koniec zbioru zadań wieńczy spis treści i okładka (jak dla mnie to przednia okładka jest rewelacyjna!).

W sumie książeczka zawiera niecałe 100 stron (format A5), ale jakość dobranych przykładów oraz ich odpowiednie wyjaśnienie i ułożenie - to już wysoka klasa. Widać od razu, że autor wiele lat poświęcił na szkolenie dzieci i młodzieży oraz przede wszystkim dobrze (głęboko) przemyślał koncepcję tej książki (a raczej serii składającej się z 3 części).

Dla kogo można polecić tę pierwszą część? Na pewno dla dzieci, które już znają ruchy i zasady gry oraz chcą wiedzieć jak zrobić mata w 1 ruchu czy też wygrywać hetmana (lub inne ciężkie figury) za pomocą skoczkowych widełek. Lekcje pionkówek są tak podane, że trudno byłoby je prościej wyłożyć.

Co poraża w tym zbiorze? Na pewno SPÓJNOŚĆ, LOGICZNOŚĆ i SKALA (trudności) prezentowanych tematów. Warto również dodać, że pod każdym diagramem są już dodane linijki, więc uczeń może od razu wpisywać rozwiązaniami pod każdym z zadań. Tak więc ten zbiór zadań polecam wszystkim uczniom o poziomie 1000-1200.

Dodam jeszcze, że te książeczki mogą mieć obecnie nieco inną okładkę, gdyż są one publikowane już od co najmniej kilkunastu lat, więc w zależności od wydawcy - "twarz książek" może ulegać zmianie. Niemniej z tego co się orientuję to zawartość jest identyczna (możliwe, że są jedynie poprawiane nieliczne błędy, które zostały wychwycone).

Następnym razem zobaczymy co kryje się w drugiej części tej serii "reszebnika 1000 zadać".

Jeśli komuś te opisy będą pomocne, to byłoby miło, aby podziękował za nie za pośrednictwem poniższego przycisku (Trzeba kliknąć w: "Brak komentarzy" jeśli jeszcze nie został napisany bądź dodany lub kliknąć na "Komentarze" - widoczny wtedy jak już został dodany co najmniej jeden komentarz). Wiem, że napisanie kilku słów komentarza to WIELKI wysiłek, ale pamiętajmy, że napisanie posta to czasem też coś więcej niż "5 minut klepania w klawiaturę i kliknięcie przycisku wyślij". Z góry dziękuję za podziękowania, opinie i konstruktywną krytykę.

PS. W tym miejscu BARDZO DZIĘKUJĘ koledze Marcinowi (Kaczmarowi) za bardzo miłe słowa docenienia i pochwały dotyczące opisu książek. Nie ukrywam, że dzięki temu wystartowałem z tą serią dużo szybciej niż planowałem. Wielkie dzięki mój szachowy fanie Marcinie, stale trzymający kciuki za jakość treści na blogu i wspierający mnie w tym, abym nie poddał się zbyt szybko ;) :).

sobota, 13 grudnia 2014

Taktyka szachowa totalnie odlotowa: właśnie to chciałem wiedzieć (1)

Ta seria będzie dotyczyła tego, co wszystkie tygrysy lubią najbardziej: zrozumienia na czym polega odkrywanie jak też stosowanie rozwiązania siłowego na szachownicy. Takim rozwiązaniem jest właśnie taktyka, a jej najbardziej wybuchowym przejawem jest oczywiście kombinacja.

Tematyka będzie dość różnorodna: począwszy od opisu pozycji o charakterze taktycznym, kończąc na opisie materiałów (książek i zbiorów zadań), które mają związek z taktyką. Seria ta adresowana będzie dla osób, które zaczynają przygodę z szachami i mają niewielkie doświadczenie oraz wiedzę. Celem będzie wyjaśnianie podstaw taktyki jak też zachęcanie oraz wskazywanie kierunku do własnych poszukiwań i przemyśleń. W skrócie: celem jest wsparcie amatorów i pasjonatów szachowych, którzy nie wiedzą z czym się je taktykę, co to jest kombinacja, jakie książki o taktyce są dobre na danym poziomie oraz które zbiory zadań warto przerabiać.

Ze swojej strony będę starał się tłumaczyć i wyjaśniać wszelkie zagadnienia możliwie jak najprościej. Mam nadzieję, że dzięki temu coraz trudniejsze tematy będą bez większych problemów rozumiane. Pozornie zagadnienie taktyki (i kombinacji) wydaje się banalne, ale im bliżej mu się przyglądam, tym więcej pytań pojawia mi się w głowie. Jeśli wy będziecie mieli podobne pytania oraz będziecie doświadczali trudności w zrozumieniu tego z czym i ja miałem (bądź też nadal takowe miewam), tym większa szansa, że wyjaśniając niejasności uda mi się nakierować wasze myśli na właściwą orbitę. Zobaczymy na ile uda mi się zrealizować to zadanie.

sobota, 6 grudnia 2014

Poczytaj mi mamo, naucz mnie tato – czyli jak rodzice mogą pomagać dziecku w edukacji szachowej (4)

Jest wiele sposobów dzięki którym możemy wspierać nasze szachowe pociechy. W tej serii wpisów postaram się przedstawić najprostsze z nich – takie, które nie wymagają niemal żadnych nakładów poza dobrymi chęciami (decyzją) oraz poświęceniem odrobiny czasu naszemu dziecku.

Tym razem zajmiemy się nauką (wsparciem) rozpoznawania, które pola są niedostępne dla króla. Zawsze są to pola na które król nie może wykonać (prawidłowego) ruchu z uwagi na to, że są one atakowane. Jest to o tyle istotne, że ułatwi w przyszłości uniknąć podstawiania figur (i pionów) za darmo czy też matowanie króla (tak, aby był to mat, a nie jedynie szach).

Naszym zadaniem jest ustawiać poszczególne figury (względnie figury i piony) i za każdym razem zadaniem dziecka (ucznia) jest wskazanie lub wypowiedzenie (względnie oznaczenie na kartce znakiem X) tych pól, które są odcięte (niedostępne) dla króla. W przypadku dziecka, które jeszcze niezbyt dobrze opanowało pola szachownicy - można poprosić o zaznaczanie tych pól pionami tego samego koloru co odcięty król.

W jaki sposób stopniujemy poziomy trudności? Zaczynamy od ustawienia króla w rogu, następnie na bandzie, a w ostatnim etapie na środku szachownicy i w dowolnym położeniu, jednak w taki sposób, aby król nie miał kontaktu z bandą (linią skrajną szachownicy).

Na co należy zwracać uwagę? Przede wszystkim na to, aby nasz uczeń coraz bardziej poprawnie (jak i szybko) dostrzegał pola atakowane wokół króla i równocześnie widział, która z figur odcina konkretne pola. W przypadku piona odcina on tylko pole bezpośrednio przed nim na ukos (po lewej jak i po prawej). Pamiętajmy, aby wyjaśniać dzieciom, że król również jest figurą atakującą, więc może odcinać pola ucieczki nieprzyjacielskiemu królowi. No i przypominajmy o zasadzie: "żaden król NIGDY nie może stanąć bezpośrednio przy drugim królu".

Jeśli nasze dziecko potrafi liczyć (wystarczy, aby umiało od 1 do 8), wówczas za każdym razem pytamy ile pól zostało odciętych królowi. W ten oto sposób sprawdzamy zarówno rozpoznawanie
atakowanych pól jak i umiejętność szybkiego ich zliczania (dodawania).


PRZYKŁADOWE POZYCJE do ćwiczeń - 1 (król, goniec, wieża, hetman)






PRZYKŁADOWE POZYCJE do ćwiczeń - 2 (skoczek, pion)



UWAGA: * - gwiazdką oznaczono pola atakowane / odcięte)


Czy to wystarczy? Tak! Po pierwsze rodzice najczęściej nie są ani trenerami ani instruktorami szachowymi, a po drugie nie każdy rodzic musi pasjonować się szachami. Do tego współcześni rodzice bywają tak mocno obciążeni obowiązkami (a w zasadzie ich nadmiarem), że ćwiczenia, które polecam mają być łatwe do zrealizowania oraz możliwe dla KAŻDEGO rodzica, który naprawdę chce pomóc swojemu dziecku. Do tego niezbędna jest także dobra zabawa i wspólna radość z przebywania z dzieckiem. A efektem ubocznym... powinno być wsparcie dziecka w procesie szachowej edukacji. Jestem absolutnie przekonany, że obie strony dzięki temu będą miały korzyść. Dodam jeszcze, że nie tylko ojcowie, ale i (nie)szachowe mamy również mogą (a nawet powinny!) uczestniczyć w tym procesie.

piątek, 5 grudnia 2014

Pasjonat szachowy w ogniu pytań - 32 interesujące i nietypowe wypowiedzi dotyczące fascynacji tajemnicami królewskiej gry (4)

Następna część sesji pytań i odpowiedzi. Zapraszam do lektury.

Q4: Czy dzięki szachom można uczyć się rozwiązywania problemów oraz ważnych elementów procesu myślenia?

A4: Podejrzewam, że jest to jedno z najbardziej istotnych pytań związane z naukową stroną szachów (oraz porównywanie ich korzyści do tych, które płyną z uprawiania matematyki)

Myślenie jest definiowane jako uwewnętrzniona czynność operowania informacjami, a w szczególności ich selekcja i wytwarzanie, dzięki której dochodzi do pośredniego i uogólnionego poznania świata. Podstawowe operacje myślowe to analiza, synteza, porównywanie, abstrahowanie oraz uogólnianie.

Przyjrzyjmy się temu, które elementy myślenia możemy kształtować (ulepszać) dzięki wykorzystaniu szachów.

1. Analiza
Bardzo często zdarza się, że chcemy dowiedzieć się co tak naprawdę kryje dana pozycja. Wówczas korzystamy z analizy, dzięki której rozkładamy pozycje na czynniki pierwsze. Im lepiej potrafimy opisywać i rozkładać poszczególne elementy, tym łatwiej będzie nam w dalszym etapie ocenić ich wartość i znaczenie.

2. Synteza
Jeśli zakończymy proces analizy, wówczas kolejnym bardzo istotnym krokiem jest synteza. Polega ona na tym, iż składamy poszczególne części w jedną całość, tak aby zrozumieć wzajemny wpływ wszystkich elementów w stosunku do pełni badanego obiektu czy procesu. Dobrze przeprowadzona synteza pozwala nam możliwie jak najbardziej obiektywnie spojrzeć na to czemu się przyglądamy. W ten sposób formułujemy pewnego rodzaju końcową ocenę.

3. Porównywanie
Dzięki temu możemy wyszukiwać różnice jak też dostrzegać wspólne elementy w różnych obiektach (pozycjach). Im lepiej zrozumiemy elementy, które są odmienne, tym łatwiej będzie nam zobaczyć ich wpływ oraz znaczenie. W dalszym etapie będzie nam konieczne to, aby umieć dobrze oceniać poszczególne pozycje, tak aby lepiej dostrzegać (istotne) różnice między nimi w procesie porównywania.

4. Abstrahowanie
Tutaj mamy do czynienia z przeciwieństwem konkretu - pojęcia abstrakcyjne, to te które nie istnieją w świecie rzeczywistym. Nie jest mi znana wyższa forma aniżeli abstrakcyjna. Dzięki niej możemy wyobrażać sobie coś co nie istnieje, a następnie poszukiwać dróg dzięki którym przejdziemy z mostu abstrakcji do konkretu.

5. Uogólnianie
W przypadku analizowania wielu pozycji pojawia się możliwość stworzenia czy też znajdywania pewnych stałych reguł, które ułatwią nam poruszanie się w gąszczu szachowego labiryntu. Dzięki temu możemy znajdywać (odkrywać) wnioski o charakterze ogólnym mające zastosowanie do różnych (dużych) grup pozycji. Tego typu narzędzie daje nam możliwość ustalania pewnych uniwersalnych reguł, które potem stosowane są przez szachistów na całym świecie.

Dochodzi do tego jeszcze mega cenna zaleta szachów, którą można wykorzystywać w procesie nauki. Jest nią oczywiście rozwiązywanie problemów.

Umiejętność rozwiązywania problemów może być uznawana jako najcenniejsza umiejętność, która jest dostępna dzięki wykorzystaniu szachów. Warto przypomnieć, że najpierw następuje wykrycie (określenie) problemu, dalej pojawia się analiza sytuacji problemowej, po niej następuje wytwarzanie pomysłów (możliwych rozwiązań), zaś na samym końcu ich weryfikacja. Tutaj właśnie zarówno matematyka jak i szachy mają punkt wspólny. Nie bez znaczenia jest także i to, że w obu dziedzinach możemy stopniować poziom trudności problemów. Natomiast różnorodność zarówno szachowych jak i matematycznych problemów (zadań) wydaje się nie mieć końca. W obu dziedzinach bardzo dużą pomocą służą nam nie tylko potężne moce komputerów, ale przede wszystkim bardzo zaawansowane programy.

Tak więc dzięki szachom można uczyć (zarówno siebie jak i innych) rozwiązywania problemów oraz ważnych elementów procesu myślenia. Wymaga to jednak odpowiedniego przygotowania (osoby prowadzącej zajęcia jak i ucznia). Połączenie nauki razem z dobrą zabawą - pozwoli nam na wspieranie i kształtowanie tych cennych narzędzi myślenia - z ogromną korzyścią przede wszystkim dla naszych dzieci jak i młodzieży. Pamiętajmy, że "myślenie boli", więc im lepiej przemycimy myślenie pod postacią zabawy, tym większa szansa, że uczniowie ucząc się szachowej sztuki... mimochodem będą kształtowali umiejętności, które powyżej zostały opisane. Nie słyszałem jeszcze bowiem o przedmiocie (szkolnym) zwanym "rozwiązywanie problemów" - i to zarówno na poziomie edukacji podstawowej, gimnazjalnej czy średniej. Dzięki odpowiedniemu wykorzystaniu szachów możemy realizować tego rodzaju przedmiot. Na koniec zadajmy sobie pytanie: "Czy stać nas na to, aby ignorować cenne właściwości szachów do tego, aby umysły naszych podopiecznych coraz bardziej ulegały degradacji?". Oto jest pytanie!

czwartek, 4 grudnia 2014

Mały jubileusz i sukces szachowego bloga - 100 tysięcy odsłon przekroczone

Tym razem post związany z małym jubileuszem (czy też sukcesem). Dzisiaj rano udało się osiągnąć (a nawet już przekroczyć) magiczną liczbę 100.000 odsłon. Czy to dużo? To zależy jak na to spojrzeć. Blog jest adresowany do amatorów i pasjonatów szachowych oraz ludzi, którzy lubią czytywać i zastanawiać się nad tematami związanymi z szachami. Poza tym blog nie jest reklamowany, nie ma charakteru komercyjnego (czyli kosztami są poświęcony mój czas i wysiłek, ale przychodów z niego nie mam) a do tego jest pisywany bardzo nieregularnie. Ma słabą szatę graficzną, jednak wydaje mi się, że przed śmiercią naturalną (brakiem czytelników) broni się swoją treścią. Bardzo często jest ona zaskakująca, nietypowa czy też dotyczy tematów banalnych oraz niepopularnych. Spośród nieco ponad 400 opublikowanych postów (wpisów) większość jest średniej jakości, ale kilkanaście jest naprawdę fajnych, zaś kilka bardzo dobrych. Ba! Są takie z których jestem dumny i bardzo zadowolony, gdyż w pełni udało mi się zrealizować moją wizję tego czym chcę się podzielić.

Poniżej prezentuję dwa posty, które zyskały największe uznanie wśród czytelników. Oto one:

10 bezcennych wskazówek i porad jak grać lepiej w szachy - piątek, 29 marca 2013 [4357 odsłon]
http://beginnerchessimprovement.blogspot.com/2013/03/10-bezcennych-wskazowek-i-porad-jak.html

[Cytat ze wstępu] "Poniżej przedstawiam wskazówki i porady, które mają na celu uświadomienie początkujących graczy o tym na co trzeba zwracać uwagę. Mam na myśli niezbędne elementy (są to najważniejsze, ale nie wszystkie!), których przestrzeganie zapewni znacznie lepszą jakość partii".
"...długo wahałem się czy powinienem opublikować tę listę, jednak (nie)jeden z szachowych amatorów i pasjonatów poprosił mnie, abym napisał coś co może ukierunkować grę na właściwe tory i dać drogowskaz na drodze do lepszej jakości rozgrywanych partii. Tak więc spełniam tę prośbę i oczekuję, że ta lista będzie ciepło oraz krytycznie przyjęta".

Przykładowa lista książek do nauki szachów do poziomu 1800-2000 (2 lub 1 kategorii) - środa, 2 lutego 2011 [3632 odsłon]
http://beginnerchessimprovement.blogspot.com/2011/02/przykadowa-lista-ksiazek-do-nauki.html

[Cytat ze wstępu] "Ostatnio otrzymałem zapytanie dotyczące książek szachowych, które mogłyby być pomocne na drodze rozwoju szachowego (od poziomu 1000 do 1800). Oto moja propozycja (lista książek). Podałem dostępne i znajome mi książki po polsku i angielsku (jako dwa najbardziej popularne i znane nam języki)".

Kolejne posty nie mają nawet 1000 odsłon, więc je pomijam. Oznacza to, że pozostałe posty były na tyle słabe, że czytelnicy je pominęli. Wcale się nie dziwię, bo część postów co jakiś czas usuwam, gdyż są taki niskiej jakości, że nie mogę na nie patrzeć.

Teraz kilka słów związanych ze statystyką oraz popularnością bloga.
Blog został powołany do życia w maju 2006, zatem obecnie mija prawie 8,5 roku. Realnie jego obecność możemy jednak odliczać od stycznia 2008 roku, jako że w tym miesiącu nastąpił mały cud - przekroczenie 1000 odsłon miesięcznie. W maju i czerwcu roku 2008 było o włos od zahaczenie o 2000 odsłon miesięcznie. Niemniej już w lutym 2010 udało się przekroczyć barierę 2000 odsłon (dokładnie 2380). Nie miałem pojęcia, że możliwe będzie przekroczenie 3000 odsłon, aż w końcu w grudniu 2010 stało się... 3152 odsłon! W okresie od maja do listopada 2012 liczba wyświetleń spadła poniżej 2000. I gdy już było niemal pewne, że po długiej przerwie w publikowaniu wpisów sukcesem będzie osiągniecie 2000 odsłon, to już w grudniu 2012 było 2025 odsłon, zaś w marcu 2014 roku aż 3709! Znów dłuższa przerwa i mega rzadko publikowane wpisy, więc "odzyskanie" przekroczenia 3000 odsłon miesięcznie udało się dopiero w sierpniu 2014 (aż 3545 odsłon!) Całkowity rekord to październik 2014 w którym zarejestrowano 3790 odsłon strony bloga. Jeśli podzielimy to na 30, to wyjdzie nam nieco ponad 120 wyświetleń dziennie! Dodam, że w kolejnych miesiącach (listopad i grudzień) liczba odsłon przekroczyła wartość 3500 (wliczam także grudzień, bo po 4 dniach jest już 640 odsłon, więc szacuję, że mała jest szansa, że spadnie całkowita wartość poniżej 3500).

Z moich obserwacji wynika, że 90% blogów szachowych (także tych po angielsku) kończy swój żywot po 2-3 latach i uzyskują nie więcej niż 20-30 tysięcy odsłon. Tym bardziej cieszy mnie, że blog, który czytacie nie tylko przetrwał więcej niż 2-3 lata, ale również został wyświetlony co najmniej 100.000 razy. Nie wiem jak długo ten blog będzie jeszcze istniał (w znaczeniu publikowania kolejnych wpisów), ale wiem, że komentarze czytelników (pod każdym z postów) oraz zaznaczane reakcje ("zabawne", "interesujące", "fajne") poprzez kliknięcie w kwadracik obok tej nazwy - mogą mieć duży wpływ na to, aby nie umarł (zbyt szybko) śmiercią naturalną. Tak czy inaczej dziękuję również za wszelkie komentarze (zwłaszcza szczere i konstruktywne) oraz za ocenę postów. Wielkie podziękowania kieruję do wszystkich, którzy wierzyli (i wierzą) i stale wspierali (wspierają) mnie oraz podkreślali, że dzielenie się swoją szachową pasją za pomocą bloga - może być naprawdę cenne, ma duże znaczenie i jest (albo przynajmniej może być?!) wartościowe.

EDIT: W okresie ostatnich dwóch tygodni dość istotnie zmniejszyłem ilość postów (wpisów). Wiele z nich było zdecydowanie zbyt słabych (głównie te pisane w pierwszych dwóch latach), więc zostały po nich tylko wspomnienia. W miarę możliwości będę starał się, aby było ich jak najmniej, a te które będą na dłużej - by były naprawdę dobrej jakości. Przyznam, że bardzo trudno jest mi pisywać naprawdę dobre wpisy, ponieważ najczęściej (albo zawsze) wymaga to dużo pracy, wiedzy, doświadczenia, analizy, planu, realnego wysiłku, zaangażowania, czasu i odpowiedniej motywacji.

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Specjalne posunięcia w szachach (mini przewodnik) - czyli w końcu to rozumiem

Istnieje kilka posunięć w szachach, które są zwane specjalnymi. Co w nich takiego niezwykłego? Otóż przede wszystkim są to ruchy, które mają specjalne znaczenie w grze i jednocześnie sprawiają trudności wielu początkującym. Przyjrzyjmy się im nieco bliżej i odkryjmy ich tajemnice. Oto nasze trzy bardzo niezwykłe posunięcia:

1. Promocja piona.
Promocja piona jest przemianą piona, który dojdzie do przeciwległego krańca szachownicy na dowolną figurę tego samego koloru (za wyjątkiem "dorobienia króla").

Teraz kilka pytań i odpowiedzi, które pozwolą uniknąć nieporozumień:
a) Czy pion zawsze musi być zamieniany na hetmana? - Nie, piona można zamieniać na dowolną figurę jaką zechcemy. Musi być ona tego samego koloru co pion i nie może być królem. Wynika z tego, iż możemy zamienić piona na hetmana, wieże, skoczka czy gońca - zawsze na jedną (dowolną) figurę naszego koloru.
b) Czy można zamienić piona na hetmana jeśli nasz hetman jest jeszcze na szachownicy? (tzn. nie został zbity) - Tak, można. W ten sposób możliwe jest posiadanie 9 hetmanów, 10 wież bądź skoczków czy też gońców (oczywiście o ile uda nam się zamienić wszystkie nasze piony na figury wymienione przed chwilą)
c) Czy promocję robimy w ten sposób, że najpierw pion dochodzi do ostatniego pola, a następnie go zdejmujemy i stawiamy wybraną przez nas figurę czy też stawiamy figurę przed pionem na ostatniej linii, a następnie zdejmujemy naszego piona, którego w ten sposób zamieniliśmy na figurę? Obecnie OBA sposoby są uznawane za poprawne. Logika jednak wskazuje na to, że promocja dotyczy "piona, który dojdzie do ostatniej linii", więc ten drugi sposób jest pewnym naciągnięciem przepisów, wszak w nim pion realnie nie dochodzi do ostatniej linii. Oba sposobu są jednak uznawane za poprawne z uwagi na praktyczny wymiar. Istotne jest to, że w obu wypadkach pozycja końcowa (po przemianie) jest identyczna.
d) Czy pion, który doszedł do pola przemiany może NIE być zamieniony na figurę? Otóż, nie - pion ZAWSZE musi zostać zamieniony na figurę jeśli dojdzie do ostatniej linii. Jeśli spotkacie się z inną interpretacją tego przepisu, to bądźcie świadomi, że ktoś robi z was idiotę (durnia). Szachy mają być spójną grą na poziomie przepisów - bez względu na to jakiego rodzaju dotyczą (szachy błyskawiczne, szybkie czy klasyczne).
e) Czy sposób dotarcia do ostatniej linii ma znaczenie dla możliwości (ograniczenia) w jego promocji? Nie. Tak długo jak przejście piona na ostatnią linię jest prawidłowym ruchem, tak długo nie ma znaczenia czy dotarł tam ruchem prostym (bez bicia) czy ruchem ze zbiciem. Musi to być jedynie prawidłowy (legalny) ruch naszym pionem na ostatnią linię. Tylko tyle i aż tyle.
f) Czy robiąc promocję na hetmana można postawić odwróconą (do góry nogami) wieżę? Nie, nie można. A ściślej: można, ale ta odwrócona WIEŻA nadal jest wieżą (nawet jeśli krzykniemy, że to hetman!). Oczywiście wiąże się to z dalszymi konsekwencjami - jeśli tą wieżą wykonamy ruch na ukos (tak jak może hetman), to gdy przepis stanowi, że wykonanie nieprawidłowego kończy partię... to sędzia ma obowiązek (nie prawo!) uznać reklamację i ogłosić porażkę zawodnika, który postawił wieżę (stworzoną dzięki promocji piona) do góry nogami i wykonał nią nieprawidłowy ruch. Pamiętajmy, że jeśli mamy bardzo mało czasu, a nie mamy w zasięgu ręki figury do promocji, to mamy prawo zatrzymać zegar i zażądać od sędziego takiej figury na jaką chcemy zamienić. W momencie jej otrzymania (do ręki) przełączamy zegar (względnie sędzia lub przeciwnik mogą to uczynić) i dokańczamy promocję.

2. Bicie w przelocie.
Bicie w przelocie polega na zbiciu piona, który wykonał posunięcie o 2 pola (i "przeskoczył" pole bicia naszego piona), tak jakby zrobił zwykły ruch o jedno pole.

Teraz kilka pytań i odpowiedzi, które pozwolą uniknąć nieporozumień:
a) Czy bicie w przelocie dotyczy sytuacji: pion-pion czy pion-figura? Tutaj sprawa jest oczywista: wyłącznie chodzi o biciem pionem przeciwnego pionka
b) Jakie są ograniczenia związane z biciem w przelocie? Są trzy zasady, które musimy pamiętać (i stosować). Pion przeciwnika musi wykonać ruch o dwa pola, oba piony muszą stanąć na poziomej linii bezpośrednio obok siebie i bicie w przelocie musi być wykonane od razu, gdy zaszła taka możliwość ("bij albo zapomnij"). Oczywiście zawsze musi to być ruch prawidłowy (legalny) i związany z biciem piona przeciwnika.
c) Jaka jest technika (procedura) bicia w przelocie? W tym przypadku mamy znowu dwa sposoby: pierwszy polega na tym, że przechodzimy na pole bicia naszym pionem ("za plecami piona przeciwnika"), a następnie zbijamy (ściągamy) piona przeciwnika. Natomiast drugi sposób to zdjęcie piona przeciwnika (tego, którego możemy zbić w ten sposób), a potem postawienie naszego na polu na którym normalnie dokonywalibyśmy pobicia (gdyby pion przeciwnika ruszył o jedno pole). Oba sposoby były, są i prawdopodobnie zawsze będą uznawane za poprawne.
d) Czy pion, który stracił raz prawo do pobicia w przelocie już nigdy w danej partii nie będzie mógł dokonać takiego pobicia? Tak, ale tylko wtedy, gdy mamy na myśli piony bandowe. W przypadku innych pionów może dojść do sytuacji, że będziemy mieli jeszcze "drugą szansę" na pobicie w przelocie, gdy pion z drugiej strony przeskoczy w jednym ruchu o dwa pola, a my natychmiast zdecydujemy się wykorzystać specjalne posunięcie jakim jest bicie w przelocie.
e) Czy wykonując taki ruch można dać lub uniknąć (obronić się od) szacha? Tak. Jeśli jest to ruch prawidłowy, wówczas można odeprzeć ruch szachujący, a nawet w niektórych sytuacjach dać mata!

3. Roszada.
Roszada jest definiowana jako ruch KRÓLA i WIEŻY. Warto dobrze zapamiętać kolejność wymienionych figur, a więc zaczynać roszadę od króla i następnie dokończyć ją za pomocą wieży. Ten ruch specjalny polega na przesunięciu króla o DWA POLA (zawsze tylko o dwa pola - w szachach klasycznych) w stronę wieży (z tą z którą robimy roszadę), a następnie wieża "przeskakuje" króla i staje na polu obok niego.

Teraz kilka pytań i odpowiedzi, które pozwolą uniknąć nieporozumień:
a) Jakie są ograniczenia dotyczące roszady? (ograniczenia (a) "zwykłe"  i (b) "szachowe")
a1) Król wykonał dowolny ruch (żadna roszada w tej partii nie jest już dozwolona)
a2) Wieża (z którą chcemy wykonać roszadę) wykonała dowolny ruch (wówczas roszada z tą wieżą do końca partii nie jest już dozwolona)
a3) Pomiędzy królem a wieżą (z którą chcemy wykonać roszadę) stoi dowolna figura (nasza bądź przeciwnika). Tak długo jak nie będzie pustej przestrzeni pomiędzy nimi - tak długo roszada nie będzie dozwolona

b) Jakie są ograniczenia dotyczące roszady? (ograniczenia "szachowe")
b1) Król w momencie wykonywania roszady nie może być atakowany (szachowany), czyli nie można się obronić od szacha robiąc roszadę
b2) Król nie może wykonać roszady, jeśli po jej wykonaniu znajdzie się na polu atakowanym (szachowanym)
b3) Król nie może wykonać roszady, jeśli w trakcie jej wykonywania (czyli przechodzenia o dwa pola w stronę wieży) przechodzi przez dowolne pole atakowane (szachowane)

c) Czy istnieją inne ograniczenia poza zwykłymi i szachowymi? Nie. Tak długo jak wykonujemy prawidłowy ruch i nie łamiemy co najmniej jednego ograniczenia (zakazu) dotyczącego roszady - tak długo jest ona dozwolona.
d) Czy wolno roszadę wykonywać zaczynając od wieży? Moim zdaniem NIE. Dlaczego? Ponieważ jeśli zaczniemy roszadę od wieży, wówczas drugą częścią jej wykonywania będzie ruch królem. Natomiast król nigdy NIE PRZESKAKUJE wieży w procesie wykonywania roszady! Tak więc ta druga część ruchu jest traktowana jako nieprawidłowy ruch. Stąd tak ważne jest zapamiętanie, że ten specjalny ruch, to przywilej KRÓLA i WIEŻY (a nie odwrotnie). I tym razem nie ma znaczenia, że pozycja po wykonaniu roszady jest taka sama jak przy jej wykonaniu w sposób prawidłowy. Wyjątkiem od tego może (ale nie musi) być sytuacja, gdy gramy z osobą, która rozpoczyna przygodę z szachami (np. małe dziecko) lub też dość starą (np. pan w wieku lat 70 czy 80). Można wówczas zezwolić na taką "dziwną" roszadę, ale natychmiast po partii warto uświadomić tę osobę (bądź jej opiekuna czy trenera), że inni zawodnicy mogą nie mieć tyle wyrozumiałości.
e) Czy można wykonać roszadę jeśli wieża (z którą chcemy zrobić roszadę) jest atakowana? Jest to bardzo częsty dylemat graczy początkujących. Przypominam, że na temat atakowania wieży nie ma NIC w wymienionych powyżej ograniczeniach dotyczących roszady. Oznacza to, że nie ma znaczenia czy wieża jest czy też nie jest atakowana - tak długo jak inne zasady są spełnione, dotąd roszada jest dozwolona.
f) Czy robiąc roszadę można królem zbić figurę? Nie, nie można. Dlaczego? Otóż oznaczałoby to złamanie punktu mówiącego, że nie można robić roszady, gdy między wieżą (z którą chcemy zroszować) a królem stoi jakakolwiek figura.
g) Czy roszadę można robić obiema rękami? Tak, jest to możliwe. Niemniej zalecam najpierw złapać za króla jedną ręką, a następnie wieżę drugą, tak aby przeciwnik nie zareklamował, iż wzięliśmy wieżę do ręki jako pierwszą i teraz nią musimy wykonać ruch (a więc z tą wieżą roszada nam przepada). Idealnie jest po prostu jedną ręką wykonywać roszadę, zawsze biorąc do ręki najpierw króla, a potem wieżę. W takim przypadku przeciwnik nie ma żadnego "haka", aby nas na niego złapać.
h) Czy roszadę można wykonać z pionem, który doszedł do linii promocji i został zamieniony na wieżę? Nie, nie można! Kiedyś jednak doszło do takiej kuriozalnej sytuacji, że jeden z szachistów wykorzystał nieścisły przepis i wykonał roszadę "w pionie" z dorobioną wieżą. Czy mógł?! Oczywiście! Przepis mówił o tym, że wieża nie mogła wykonać ruchu, a jeśli została stworzona z promowanego piona, zatem ruchu nie wykonała. Jeśli reszta ograniczeń nie została naruszona... to zawodnik znalazł dziurę w przepisach i ją wykorzystał. Obecnie jest dopisek o tym, że dozwolone jest wykonywanie roszady wyłącznie z wieżą na linii poziomej.

Mam nadzieję, że ten krótki i wyczerpujący przewodnik po ruchach specjalnych, pozwoli na to, aby bez problemu poruszać się w szachowych bataliach. Na przestrzeni kilkunastu lat gry w szachy udało mi się spotkać (lub przeczytać) wszystkie najbardziej popularne sytuacje oraz pytania i wątpliwości, na które tutaj udzieliłem wyczerpujących odpowiedzi. Jak możecie odwdzięczyć się za tę moją pomoc (przewodnik)? To bardzo proste. Wystarczy, że będziecie informowali innych o tym czego tutaj się dowiedzieliście. Dzięki temu próbujcie "prostować" nieprawidłowe podejście i wiedzę, tych którzy nie mają do niej dostępu bądź są zbyt leniwi, aby poszukać (czy też znaleźć) odpowiedzi na tego typu pytania i problemy.

niedziela, 30 listopada 2014

Opisywanie zmian na szachownicy jako fundament zrozumienia pozycji i ułatwienie oceny siły ruchów (1)

Tym razem spróbujemy w skrócie wyjaśnić jakie znaczenie ma umiejętność dostrzegania zmian na szachownicy. Przede wszystkim pomaga w lepszym zrozumieniu pozycji (siły i słabości ukrytych w niej - zarówno z naszej perspektywy jak i przeciwnika), ale również może być bardzo pomocne przy odróżnianiu ruchu dobrego od bardzo dobrego czy też dobrego od słabego.

Zatem zobaczmy na czym polega opisywanie zmian i jakie korzyści nam daje. Poniżej wymienię najbardziej istotne elementy:

1) Fundament zrozumienia pozycji na podstawie oceny zmian względem poprzedniego obrazu na szachownicy

Opisywanie zmian zachodzących w pozycji jest pewnego rodzaju wewnętrznym dialogiem. To nasz drogowskaz (kompas), który mówi nam (a raczej podpowiada czy też ukierunkowywuje nasze poszukiwania) na co należy zwrócić uwagę. Przykładowo jeśli widzę, że po ostatnim ruchu przeciwnika – hetman i król stoją (stanęły) w jednej linii, wówczas mówię do siebie (po cichu oczywiście): „ooo, hetman wszedł na linię z królem – sprawdzę czy można to w jakiś sposób wykorzystać! Może za pomocą jakiegoś związania albo szpili?”. Tak samo jest z kontrolą linii, punktów czy danych obszarów szachownicy. Jest to bardzo ważne, gdyż znacząco ułatwia wyszukiwanie „czułych punktów” (fachowo nazywanych słabościami) jak też znajdywanie sposobów ich (natychmiastowego) wykorzystania (za pomocą taktycznych uderzeń często zwanych kombinacjami).

Generalnie zrozumienie pozycji jest związane z realizowanym przez nas planem oraz tym co „widać z pozycji”. Jeśli jednak rozumiemy w jakim zakresie pozycja uległa zmianie (po wykonaniu ostatniego ruch przez przeciwnika), wówczas znacznie łatwiej jest nam planować dalsze działania. Wystarczy bowiem uświadomić sobie na ile zmiana ma istotny wpływ na realizację planu (naszego jak i przeciwnika) a także jakie nowe możliwości się pojawiły dzięki niej. Można dodać, że dzięki temu porównujemy ze sobą dwie pozycje (obrazy) na szachownicy - i następnie na podstawie naszych spostrzeżeń formułujemy wnioski co do konieczności zmiany planu i jego zakresu.


2) Wybór najlepszego ruchu na podstawie porównywania (odróżniania) siły każdego z ruchów.

Opisywanie zmian zachodzących w pozycji ma również znaczenie przy poszukiwaniu silnych (najlepszych) ruchów (i odróżnianiu ich od słabych). Kiedy bowiem ruch będzie silny? Jest wiele podejść do tego zagadnienia i można je rozpatrywać na różnych poziomach. Na wyższym (mistrzowskim) będzie to zajmowanie się wyłącznie ruchami, które "mają znaczenie dla pozycji". Brzmi tajemniczo? A jeśli powiemy, że są to ruchy, które "odpowiadają wymaganiom pozycji" to będzie lepiej? Nadal nie?! Można także spotkać się z określeniem, że ruch ma być zgodny "z duchem pozycji". Wszystko to dla nas amatorów wydaje się zbyt abstrakcyjne, więc powoli zejdźmy na ziemię.

Najprościej mówiąc mistrzowie stale poszukują ruchów, które są zarówno celowe jak i jednocześnie umożliwiają wypełnianie określonych funkcji (zadań). Na naszym etapie jest to jednak zbyt trudne. Pojawia się zatem pytanie: co można zrobić zanim będziemy na poziomie mistrzowskim? Czy jest możliwe znajdywanie (bardzo) dobrych ruchów poprzez porównywanie ich różnic? Otóż tak! Dodam od razu, że nie jest to ani idealne narzędzie ani tym bardziej takie, które natychmiast wskaże nam najlepszy ruch. Jednak ogromną wartością tego narzędzia jest to, że w początkowym etapie nauki szachowej może być bardzo praktyczne i przy okazji dosyć łatwe do stosowania (zwłaszcza przez amatorów - w tym także i dzieci). Wystarczy tylko odnajdywać wszystkie różnice i potem zwracać uwagę na to jakie znaczenie mają one względem siebie. Inaczej mówiąc chodzi o to, aby zrozumieć, które elementy są bardziej istotne a jakie mniej i jaki mają wpływ (znaczenie) w danej pozycji.

Teraz przedstawimy niezbędną listę elementów, które ułatwią nam rejestrowanie zmian na szachownicy. Nie jest to lista elementów, które są dobrane losowo, lecz nierozłącznie wiąże się ona z tzw. strategią gry w szachy. Nie trzeba chyba dodawać, że im więcej takich elementów potrafimy wskazać jak też znamy (zrozumiemy) ich znaczenie – tym łatwiej będzie nam wyciągać najbardziej istotne informacje z niemal dowolnej pozycji, prawda? Tak więc na te elementy powinniśmy zwracać szczególną uwagę:

1. Atak: jak wiele możliwości ma (będzie miała) dana figura lub pion (przed wykonaniem ruchu lub po jego wykonaniu)
a) zwiększenie
b) zmniejszenie

2. Obrona: jak wiele możliwości ma (będzie miała) dana figura lub pion (przed wykonaniem ruchu lub po jego wykonaniu)
a) zwiększenie
b) zmniejszenie

3. Mobilność: jak wiele możliwości ma (będzie miała) dana figura lub pion (przed wykonaniem ruchu lub po jego wykonaniu)
a) zwiększenie
b) zmniejszenie

4. Materiał: jak wiele możliwości ma (będzie miała) dana figura lub pion (przed wykonaniem ruchu lub po jego wykonaniu)
a) zwiększenie
b) zmniejszenie

5. Centrum: jak wiele możliwości ma (będzie miała) dana figura lub pion (przed wykonaniem ruchu lub po jego wykonaniu) jeśli chodzi o oddziaływanie na centralne pola (atakowanie bądź zajmowanie tych pól)
a) zwiększenie
b) zmniejszenie

6. Bezpieczeństwo: czy król (nasz i przeciwnika) jest bardziej czy mniej zabezpieczony (po wykonanym ruchu)
a) zwiększenie
b) zmniejszenie

7. Związania: jak wiele możliwości ma (będzie miała) dana figura lub pion (przed wykonaniem ruchu lub po jego wykonaniu)
a) zwiększenie ilości (ograniczenie i jego zakres)
b) zmniejszenie ilości (mobilność i jej zakres)

8. Linie: poziome, pionowe i przekątne - jak wiele możliwości ma (będzie miała) dana figura lub pion (przed wykonaniem ruchu lub po jego wykonaniu)
a) otwieranie
b) zamykanie

Oczywiście podana lista nie zawiera wszystkich elementów, ale jest to celowy zabieg. Ma on bowiem za zadanie to, aby początkujący szachiści wiedzieli na co mają zwracać uwagę. Na pewno można tę listę uznać za kierunkowskaz, który pomoże nam podążać w dobrą stronę. Hierarchia podanych punktów nie musi być taka sama - zależy ona od zaawansowania szachisty jak też zaplanowanego celu przekazywania wiedzy przez instruktora (bądź trenera). Niemniej została ona ułożona w taki sposób, aby zwłaszcza początkujący gracze wiedzieli od czego zaczynać.

Na ten moment wystarczy. Myślę, że dobrze będzie na spokojnie przemyśleć temat, tak aby jak najlepiej zrozumieć prezentowane zagadnienie. Następnym razem zajmiemy się wyjaśnieniem poszczególnych punktów tej listy, a w kolejnych odsłonach - prezentacją fragmentów partii bądź pozycji, którą pomogą w zrozumieniu powyższego wykładu.

piątek, 28 listopada 2014

Nauka szachów na podstawie komentowanych partii (1)

Prezentuję kolejny wątek, który może zaciekawić szachowych amatorów. Będę starał się w nim wyjaśniać na czym polega nauka z wykorzystaniem komentowanych partii granych przez silnych zawodników.

Na początku zastanówmy się z czym to się je: o co chodzi z nauką szachów na podstawie partii komentowanych? Moim zdaniem dobrze skomentowane partie powinny spełniać takie warunki jak:

1. Wyjaśniają KAŻDĄ fazę gry i jej znaczenie.
2. Wyjaśniają KAŻDĄ kluczową pozycję i jej wpływ na dalszy przebieg rozgrywki.
3. Wyjaśniają WSZYSTKIE istotne elementy i ich znaczenie dla oceny pozycji.
4. Wyjaśniają WSZYSTKIE istotne warianty, które nie wystąpiły w partii, lecz są warte uwagi.
5. Wyjaśniają WSZYSTKIE plany gry, które trzeba brać pod uwagę.
6. Wyjaśniają WSZYSTKIE powyższe punkty i pokazują różnice między nimi jak też ich znaczenie w procesie gry.


Jakiego rodzaju partii komentowanych należy poszukiwać na początkowym etapie nauki? Otóż im niższy poziom szachowy tym łatwiejsze partie trzeba przerabiać. Zwykle do poziomu 1400 (4 kategoria) dobre szkoleniowo są partie do 12-16 ruchów, które kończą się albo matem albo dość duża przewagą jednej ze stron. Dlaczego akurat takie? Przede wszystkim z uwagi na to, że są one bardzo łatwe do zrozumienia, gdyż błędy są proste, ataki dość dynamiczne i bardzo często gra (tzn. rodzaj błędów) jest podobna do tej, z którą spotykamy się na danym poziomie. Do tego dobre są książki, które należą do kategorii: zbiory partii komentowanych czy też książki poświęcone turniejom. Ponadto warto podkreślić, że im starsze partie, tym większe błędy można spotkać. Na takich bardzo jaskrawo widać plany ataku oraz słabą obronę strony przegrywającej partię. Im świeższe (bardziej współczesne) partie - przy okazji rozgrywane przez silnych zawodników, tym wyższą klasą gry i jej zrozumieniem musimy dysponować, aby jak najwięcej można było się nauczyć.

A co jeśli chodzi o dzieci? (zwłaszcza te w wieku od lat 5 do 9). W takim wypadku dobrze jest odpowiednio dobierać partie, tak aby stopień trudności był na takim poziomie, aby nasi odbiorcy byli w stanie jak najwięcej przyswoić sobie z wykładu. Dobrze jest także, aby dawać dzieciom możliwość zarówno zgadywania (testowania) ruchów (za obie strony) jak i możliwości wygrywania materiału czy matowania (w bocznych wariantach bądź w całej partii). W ten sposób dzieci dużo szybciej przyswajają informacje dotyczące istotnych zasad dzięki którym ich partie będą coraz bardziej podobne do tych mistrzowskich.

I na koniec: najtrudniejsza sprawa. Im młodsze dziecko i im niższy poziom zrozumienia szachowego, tym bardziej trzeba się starać, aby dziecko zobaczyło najbardziej istotne elementy i samodzielnie potrafiło poszukiwać odpowiedzi na pytania, które stawia ono samo jak i szachowy nauczyciel. Dobrze jest w tym celu sprawdzać różne proste elementy, które dziecko już ma w miarę dobrze opanowane jak też używać odpowiedniego języka. Wystarczy chociażby wymienić takie zwroty jak: "wieża i hetman stają nad sobą, tak samo jak pociąg i lokomotywa" (zdwojenie)", "teraz bijemy tak, aby zrobić przeciwnikowi drabinę (zdwojone pionki)" czy też "teraz rozbijamy taranem drzwi do zamku" (rozbicie osłony pionowej króla).

Im bardziej nośne będą nasze komunikaty, tym większa szansa, że nasz słuchacz (zwłaszcza ten młody) szybko złapie najbardziej istotne informacje i odpowiednio będzie je przetwarzał, tak aby usłyszane elementy stosować w swoich partiach. Nie jest to łatwa sztuka, ale radość dziecka po wygranej "tak jak Pan Nauczyciel pokazywał" jest warta znacznie więcej niż suche czytanie komentarzy z książki.