Pokazywanie postów oznaczonych etykietą analiza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą analiza. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 lutego 2012

Pewny remis jeśli masz plan obrony – czyli prawidłowy plan jest najważniejszy

W jaki sposób można zremisować pozycję, która wygląda naprawdę kiepsko? Otóż należy znaleźć prawidłowy plan obrony: jeśli przeciwnik nie będzie w stanie go obalić, wówczas przewaga (nie ważne jak wielka) nie będzie rozstrzygająca. Krótko mówiąc – osiągniemy remis, ale tylko wtedy jeśli znajdziemy prawidłowy plan (oczywiście pozycja musi być obiektywnie możliwa do zremisowania). Pokażę na przykładzie jak można tego dokonać – podam analizę konkretnej pozycji. Od razu uprzedzam, że dla graczy początkujących może być dosyć trudny ten wykład, niemniej po kilkukrotnym przeczytaniu oraz wnikliwym i uważnym przestudiowaniu różnic między kolejnymi pozycjami… wszystko powinno się wyjaśnić!

Pojawia się teraz pytanie: co jest konieczne, aby tworzyć takie dalekosiężne plany? Czy trzeba być super arcymistrzem, aby liczyć warianty na 20-30 ruchów do przodu czy też może da się to zrobić dużo łatwiejszym sposobem?

Pewny remis jeśli masz plan obrony – czyli mały wykład (i analiza) wykazujący to, że właśnie prawidłowy plan jest najważniejszy. Znacznie ważniejszy niż (bardzo) głębokie obliczenia, które człowiek nie jest w stanie wykonywać na wzór silnika szachowego (zwłaszcza obecnych potworów, które na silnym sprzęcie wgryzają się w ciągu kilku minut na głębokość 15-20 ruchów!). Jeśli przeciwnik nie może zrealizować planu, wówczas nie będzie w stanie wygrać „wygranej” pozycji – a to na pewno oznacza… REMIS!?! Jeśli ktoś interesuje się planem i prawidłową oceną pozycji, to koniecznie należy zapoznać się z poniższym opracowaniem. Naprawdę warto!


Skąd wiedział, że po 36 ruchu czarnych gońcem na pole g3 jest remis? Po 64 ruchu czarnych następuję powtarzanie pozycji przez obie strony. Tak więc jakim cudem remis widział niemal 30 ruchów wcześniej??! Jak to możliwe? Czyżby oszustwo? A może czary? Czy to w ogóle możliwe, aby z tak daleka widzieć (wiedzieć) jakie będzie zakończenie partii? Czy da się to w jakiś racjonalny sposób wyjaśnić? Jak tego dokonał? Magik?!


Poniżej prezentuję poszerzenie wpisu - podaję dwa załączniki: (pliki w formacie PDF: odpowiednio 16 i 7 stron) jako głębsze i dokładniejsze omówienie tematu. Pierwszy z nich to artykuł analityczny, zaś drugi to testowa forma sprawdzenia zrozumienia wykładu (w postaci 56 pozycji - diagramów).

Są one dostępne (do ściągnięcia, przejrzenia, zapisania i/lub wydrukowania) na poniższej stronie: http://beginnerchessimprovement.weebly.com


Życzę miłej lektury oraz zadowolenia z własnej intelektualnej aktywności oraz smakowania przygody szachowej za pomocą drobnego wykładu (artykułu).

czwartek, 27 października 2011

Wybierz sobie najbardziej oczywiste zakończenie - czyli o strefie remisowej słów kilka...

Poniżej prezentuję partię, której mini-analizę kluczowej pozycji zawartej w tajemniczym terminie "strefa remisowa". Mam nadzieję, że chętni będą zadowoleni z dwustronicowej pracy, w której pokazałem 5 wariantów, które mogły się wydarzyć w kluczowej pozycji. Każdy z nich prowadził do remisu. Piękne jest jednak to, że w każdym z nich jest inny rodzaj końcówki. Tak więc bez względu na to jakby czarne później grały (po 32...c5), to białe są w stanie bez większych problemów uciągnąć remis. A jak to należałoby zrobić w przypadku różnych kontynuacji przedstawia mini-analiza (artykuł w pliku PDF), który można ściągnąć stąd: ARTYKUL_super_koncowka_roznego rodzaju_strefa_remisu


Przy okazji poniżej pokażę jedną z kontynuacji, która najbardziej mnie zadziwiła: w pozycji wydawałoby się wygranej dla czarnych... białe wymuszają wieczne powtarzanie pozycji! (inne możliwości także prowadzą do remisu, co jest ukazane w artykule).

Mam nadzieję, że warto było poczekać 2 miesiące na tę małą perełkę ;-) :-).
 
Zobacz pozycję po 32 ruchu czarnych (32..c5) i zastanów się dlaczego jest możliwy remis pomimo braku figury u białych?!

niedziela, 9 października 2011

Obrona Damiano - czyli na co uważać broniąc piona przy królu

Poniżej pokazuję jak nie można bronić centralnego piona. Jeśli będzie taka możliwość, to opublikuję małą analizę dotyczącą tego dlaczego nie jest to najlepszy sposób na obronę. Być może także podzielę się z innymi pasjonatami tego (niepoprawnego) gambitu - w następnym numerze numeru UON. Na razie trwają negocjacje dotyczące wielkości artykułu i warunki jego opublikowania. Jeśli będzie już gotowy, to powiadomię o tym fakcie ;).

Obrona Damiano - znana jako C40 w klasyfikacji według ECO (encyklopedia debiutów szachowych)



Białe mogą bezpiecznie pobić centralnego piona, a czarne nie mogą przyjąć ofiary. Najczęściej grają wówczas hetmanem na e7. Temu tematowi jest poświęcone 2 strony w ostatnim numerze magazynu UON (nr 29), który można tutaj znaleźć: http://www.asigc.it/teoria/uon/uon.htm



Poniżej jedna przykładowa partia pokazująca, że czarne mają szanse jeszcze wyjść z tego gambitu, ale pod warunkiem, że nie przyjmą ofiary skoczka:

piątek, 30 września 2011

Niesamowita partia Nokia-Voslak: panie Pawle - po tym małym błędzie... mat w 105 ruchach będzie!

Poniżej rozegrana między nami partia (niestety kolega był zbyt śpiący i rozkojarzony najbliższym ważnym wydarzeniem, aby był w stanie grać do końca dokładnie). Po 20...Rd8 silnik pokazuje przewagę białych w wysokości +6 [na głębkości 23 deep:  21. e6 fxe6 22. Rxe6 Kh8 23. Qxd7 Rg8 24. Re7 Qh5 25. Qd4 Qf3 26. Qe4 Qxe4 27. Rxe4 Bc8 28. Rae1 Bf5 29. Re7 a5 30. c3 b5 31. Kf2 a4 32. R1e5 Bd3 33. Re8 Bc4 34. Ke3 h6 35. Rxg8+ Kxg8 i reszta już banalna], tak a więc już nastąpiła lekka wygrana z uwagi na gruby błąd czarnych.

Oto oryginalna (dość krótka) partia:



Poświęcenie na d5 (skoczka i gońca za W+2piony) zrobiłem po to, aby pomęczyć Pawła w końcówce (planowałem po wymianie hetmanów i wież - męczyć konia i gońca, aby straciły koordynację, a przynajmniej wybronić się na remis w najgorszym przypadku). Później już brak realnej kontry sprawił, że partia była prosta do wygrania. Nawet zagrałem 26.Qxb6, gdyż chciałem zobaczyć jak będzie szła realizacja przewagi 3 wolnych pionów - jednak mój przeciwnik nie skusił się na odbicie jakości (i słusznie). W zamian za to po chwili wymusiłem wymianę hetmanów (po zrobieniu podwójnego uderzenia), no a potem już było z górki.

Poniżej natomiast jest kilkugodzinna analiza - jak dla mnie dość przekonująca. Nie jest to co prawda dowód ostatecznej siły (to nie tablice Nalimowa). Niemniej po długotrwałych analizach na moim średnim sprzęcie (jedynie 2GHz procesor) okazuje się, że po 17...cd5 (pobicie skoczka pionem) wchodzi mat w 105 ruchach!* Wiem, że na pierwszy rzut oka może to się wydawać mało realne, jednak zapraszam do przejrzenia analizy Houdiniego (tzw. składanej analizy, ale myślę, że naprawdę wysokiej jakości).



Ktoś z was sobie wyobraża w partii turniejowej, aby przeciwnik powiedział: "uuuu... to już duża niedokładność, a nawet błąd. Tu będzie mat w 100 ruchach!" :)

* - pewnie na dużo silniejszym sprzęcie zostawionym na kilka dni na analizę (składaną) mogłoby się okazać, że do mata jest 110-120 ruchów, jednak to nie zmienia faktu, że obecne silniki pokazują grę na poziomie mistrza świata (za wyjątkiem bardzo trudnych strategicznie pozycji, których mogą jeszcze zupełnie nie rozumieć).