czwartek, 29 stycznia 2015

Taktyka szachowa totalnie odlotowa: właśnie to chciałem wiedzieć (10)

Kolejna seria zbiorów zadań, które są dla mnie pewnego rodzaju klasyką nosi nazwę "Szkoła szachowej taktyki". Autorem jest Paweł Dobryniecki, ukraiński trener posiadający tytuł mistrza Fide i ponad 30-letni staż pracy. Tak, to kolejny mój ulubiony szkoleniowiec, który stworzył świetną serię zbiorów zadań. Dla mnie jest to kolejna szachowa ikona, która świeci przykładem i publikuje zbiory zadań szachowych o różnej tematyce i skali trudności. Jak dobre są te reszebniki? (czyli po polsku zbiory zadań). Za chwilę się o tym dowiemy. W tym momencie być może warto podkreślić, że stale do nich wracam i je przerabiam, zaś większość zadań znam niemal na pamięć (wszystkie z jego zbiorów przerobiłem co najmniej kilkukrotnie).

 
Paweł Dobryniecki - trener szachowy, mistrz sportu (tytuł mistrza FIDE), sędzia państwowy

Dlaczego jednak tak chwalę te książeczki z zadaniami do rozwiązywania? Otóż wcale nie dlatego, że obecne wydania są bardzo ładnie wydane. Główną przyczyną dla której te zbiory są dla mnie szachową biblią to ich przesłanie: "Minimum figur - maksimum idei". Moim zdaniem dobór zadań i ich opracowanie jest REWELACYJNE. Rozwiązując te zadania można wielokrotnie doświadczać złudzenia, że jest więcej niż jedno rozwiązanie... i właśnie o to chodzi! Konstrukcja zadań jest tak sprytnie zrealizowana, że niemal zawsze jest wyłącznie jedna prawidłowa droga - wszelkie inne to po prostu fatamorgana. Inaczej mówiąc można powiedzieć, że pełne bogactwo idei jest wyrażone w najmniejszej możliwie liczbie bierek. Oczywiście w odróżnieniu od studiów czy szachowych etiud są one bardzo praktyczne, więc każdy kto je rozwiązuje jednocześnie przyswaja te idee, które z kolei będziemy w stanie wykorzystywać w rozgrywanych bitwach szachowych.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Dzisiaj weźmiemy pod lupę pierwszą książeczkę, która wchodzi w skład serii "Szkoły szachowej taktyki". Paweł Dobryniecki jest autorem pierwszej części Szkoła szachowej taktyki: Konkurs kombinacji. Jest to pozycja zawierająca 102 strony (mały format), wydana w 2012 roku. Nasz nauczyciel testuje naszą umiejętność rozwiązywania łamigłówek, oferując konkurs w którym za zdobycie odpowiedniej ilości punktów otrzymujemy daną kategorię. I tak: prawidłowe rozwiązanie 200 zadań to zasłużona 4 kategoria, 400 - 3, zaś 600 - 2. Jest to o tyle ciekawe podejście, iż każdy może osiągnąć taką kategorię na ile będzie w stanie zdobyć odpowiednia ilość punktów. Do dyspozycji w pierwszej części mamy aż 630 zadań (zawsze zaczynają białe), więc czeka nas sporo pracy. Niemniej to istotna praca, której wyniki w przyszłości mogą procentować.


Kombinacje zawarte w tej części obejmują różnorodne tematy: zaciągnięcie, odciągnięcie, związania, odkryty atak, blokadę i inne. Ponadto są także kombinacje matowe i na wygrywanie materiału. Warto podkreślić, że zawarte zostały zadania na roszadę, bicie w przelocie oraz przemianę piona na różne figury - skoczka, gońca czy wieżę.

A jakiego typu konkursy są w tym zbiorze? Otóż są nimi: konkurs piona (100), skoczka i gońca (200) oraz wieży (300). Jak zaleca sam autor - warto założyć dziecku zeszyt i zapisywać w nich rozwiązania, a następnie je sprawdzać (jako rodzic bądź instruktor czy trener). Oczywiście należy dzieci odpowiednio wspierać, motywować i pomagać. Natomiast za za prawidłowe rozwiązania dobrze jest wstawiać dobre (lub bardzo dobre) oceny. Rozwiązywać można zarówno na prawdziwej szachownicy jak też patrząc na diagramy (czyli bezpośrednio z książki). Dobrze jest tak zaplanować sesje treningowe, aby codziennie rozwiązywać od 6 do 18 zadań. Absolutnie należy zdawać sobie sprawę, że nie wszystkie dzieci staną się mistrzami czy arcymistrzami. Niemniej rozwiązywanie tego typu zadań ma pozytywny wpływ, pomaga bowiem kształtować takie oto cenne właściwości: kombinacyjne widzenie oraz polepsza liczenie wariantów, pamięć i logiczne myślenie (jak też wyciąganie wniosków), samodyscyplinę, pracowitość, wytrwałość w dążeniu do celu. Dodatkowym plusem może być to, że takie ćwiczenia pomagają w podwyższaniu sportowego mistrzostwa (czyli lepszym rozumieniu gry bądź też zdobyciu kolejnych kategorii).

Książeczka jest adresowana do młodych szachistów, trenerów, rodziców, osób prowadzących szachowe kółka (kluby) szachowe jak i do nauczycieli. Zbiór może być wykorzystany w celu przeprowadzenia zajęć treningowych jak i do samodzielnej pracy. Jak we wstępie pisze autor - pozycja zalecana dla szachistów posiadających kategorie.

Warto dodać jeszcze, że do tego, przerabiać tę książeczkę (rozwiązywać zadania) wcale nie jest konieczna znajomość języka obcego (ukraińskiego, rosyjskiego, angielskiego czy niemieckiego - w takich bowiem językach jest podane krótkie wprowadzenie). Na każdej stronie znajdziemy 6 zadań: dodatkowo jest podany nagłówek, który informuje nas o tym do jakiej kategorii należy dana grupa zadań. Jeśli nie chcemy się sugerować tego typu podpowiedziami, wówczas można zakryć nagłówek i rozwiązywać zadania w taki sposób jak w prawdziwej partii - bez jakiejkolwiek podpowiedzi.

Teraz na koniec kilka słów dlaczego tak wysoko cenię sobie tę serię zbiorów zadań. Przede wszystkim te zbiory znakomicie pokazują jak można odpowiednio dobrać zadania, aby przekazać maksimum idei w minimalnej ilości bierek. Kolejnym dowodem i powodem dla którego tak bardzo podobają mi się te reszebniki jest ich jakość - obecnie diagramy są wyraźne i przejrzyste, wydrukowane na jasnym papierze i przy zachowaniu bardzo dobrego kontrastu (wersja wydana 10 lat wcześniej była dużo słabsza pod względem wydania). Nie trzeba już wpatrywać się i zgadywać jakie bierki stoją na danym diagramie. Dodatkowy plus to umieszczone w środku rozwiązania (w międzynarodowej notacji jako obrazki figur i pionów) - w razie konieczności można je wyjąć, tak aby nasz uczeń (lub my sami) nie musiał się sztucznie wspomagać (jak kto woli - rozwiązywać bez użycia własnej głowy). Zbiory te są nie tylko stale poddawane testom, ale każde kolejne wydania są poprawiane (ulepszane). Co jeszcze bardzo pozytywnie świadczy o tym zbiorze to recenzenci (testerzy) - trzech mistrzów i sędzia, którzy pomagają w tym, aby zadania były ciekawe i poprawne - czyli dbają o to, aby miały miano najwyższej jakości.

Dla jakiego grona odbiorców (czyli jakiego poziomu zawodników) ten zbiór jest zalecany? Uważam, że najwięcej skorzystają z niego zawodnicy poziomu 1200-1400 (odpowiednio 5 i 4 kategoria). Niemniej w przypadku zawodników, którzy posiadają 3 kategorię - można wykorzystać ten zbiór, aby sprawdzić ich znajomość różnych motywów ukrytych w tym zbiorze (czyli w formie typowo testowej, która ma za zadanie wychwycić dziury i zaległości w wiedzy i umiejętnościach taktycznych danego zawodnika czy ucznia).

Końcowa ocena tego zbioru to 10/10. Jest to jedna z nielicznych pozycji, która została świetnie przemyślana (pomysł) jak i zrealizowana (wydanie). Właśnie w ten sposób wyobrażam sobie idealną książkę szachową czy też zbiór zadań. Dodam, że w ciągu ostatnich kilku dobrych lat spędziłem wiele godzin podczas rozwiązywania tych łamigłówek. Za każdym razem porażała mnie jakość tych zadań - pozornie proste, a jakże głębokie i różnorodne idee. Przyznam, że początkowo wpadałem w wiele pułapek, a część zadań uznawałem za nierozwiązywalne. Niemniej wyciągniecie wniosków z popełnianych błędów pozwoliło mi zobaczyć taktykę w zupełnie innym świetle. Raz jeszcze podkreślę - te zbiory nie są dobre, one są po prostu rewelacyjne! Tutaj nie ma co szukać "dziury w całym" - to po prostu klasyka!

Seria rewelacyjnych zbiorów zadań Pawła Dobrynieckiego opracowywana przez długie lata

Kolejnym razem przyjrzymy się następnym częściom serii "Szachowa szkoła taktyki". W planach jest zaprezentowanie 10 pozycji (zbiorów zadań), które dotychczas wydał znakomity trener szachowy Paweł Dobryniecki. Mam cichą nadzieję, że w ten sposób (jako krótkie opisy ich zawartości) będzie możliwe spopularyzowanie i docenienie jego znakomitej pracy - w ciekawej formie jako zachęcenie innych do przyjrzenia się tym perełkom. Warto bowiem wiedzieć jakie tematy zawierają poszczególne zbiory i które z nich są naprawdę z innego wymiaru!

piątek, 16 stycznia 2015

Taktyka i jej ćwiczenie: czyli słów kilka o efektywnym treningu taktycznego oka (2)

W poprzednim odcinku pisałem o tym, aby na początku zająć się rozwiązywaniem zadań typu mat w 1 i 2 ruchach, a następnie wygrywaniem figur. To oczywiście pierwszy etap dzięki któremu nie będziemy sami robili grubych podstawek i przy okazji będziemy w stanie wykorzystywać prezenty, które czasami będą pojawiały się na szachownicy.

Jeśli już przeszliśmy etap wygrywania figur (najpierw ciężkich, potem lekkich), to nadchodzi najwyższa pora, aby przejść na wyższy poziom. Na czym polega ów poziom? Jest nim opanowanie umiejętności matowania w 3 i 4 ruchach oraz wygrywanie piona (względnie zyskiwanie jakości - tj. oddanie lekkiej figury za wieżę) czy też zabezpieczenie wolnemu pionowi drogi dojścia do pola przemiany.

Zadania na matowanie w 3 i 4 ruchach zwykle bywają stosunkowo łatwe. Dlaczego? Otóż głównie z uwagi na to, że niemal wszystkie zaczynają się od ruchu szachującego. Nieliczne zadania wymagają znalezienia tak zwanego "cichego" ruchu (bez szacha), po którym strona broniąca się nie będzie w stanie wydostać się z matowej sieci.

Dużo trudniejsze są zadania na wygrywanie drobnego materiału. W nich trzeba bowiem dużo mocniej popracować. Wynika to z tego, że konieczne jest nie tylko rozpoznawanie wielu motywów taktycznych, ale także sprawdzanie wariantów. Tutaj już nie warto się spieszyć, zaś każde "podejrzane" zagranie ze strony przeciwnika musi być przeanalizowane i sprawdzone.

Tego typu zadania (taktyczne uderzenia) wymagają niekiedy wizualizacji na głębokość około 3-5 ruchów*. Cała trudność polega na tym, że zwykle jest kilka możliwości, zaś tylko jedna (rzadko kiedy dwie) prowadzą do celu. I teraz najważniejsza sprawa: tego typu zadania powinny być wielokrotnie powtarzane. Dlaczego? Otóż głównie dlatego, że są one najbardziej praktyczne i takie zadania najczęściej są przyczyną porażek zawodników od poziomu 1600 do 2100 (a nawet 2200). Oczywiście im silniejszy zawodnik, tym rzadziej podstawia materiał, ale zauważmy, że nawet silny zawodnik, który przez kilka godzin ciężko pracuje przy szachownicy - w końcu się męczy. Natomiast wraz ze zmęczeniem coraz łatwiej o proste błędy. Skrajnym przykładem jest wyczerpanie (bądź niedyspozycja spowodowana dużym stresem, chorobą czy problemami życiowymi przeniesionymi na szachownicę), które sprawia, że zawodnik poziomu 2100-2200 podstawia materiał (a czasem nawet mata!) na głębokości 1 lub 2 ruchów. Jasną sprawą jest to, że nie należy tego oczekiwać, ale gdy porządnie będziemy męczyli zawodnika, wówczas będzie musiał on zużywać coraz więcej siły (energii) na to, aby rozwiązywać stawiane przez nas problemy. A do tego jeśli jeszcze nasz przeciwnik będzie musiał poświęcać na ich rozwiązywanie coraz więcej czasu, to oprócz zmęczenia pojawia się również niedoczas. I właśnie w takiej sytuacji dochodzi do tego, że trzeba umieć poprawnie i szybko rozpoznawać momenty w których można za pomocą (relatywnie łatwej) taktyki zdobyć przewagę (a czasem dać mata) w kilku ruchach.

Jaka powinna być kolejność realizowania poszczególnych elementów na tym etapie? Otóż najpierw poprawność i analiza całości rozwiązania (wszystkich punktów problemowych), następnie wyciągnięcie wniosków z popełnionych błędów, a na koniec zaznaczenie zadań, które dały nam nieźle popalić. Następnie trzeba tego typu zadania powtarzać dotąd, aż nie wejdzie nam w krew rozpoznawanie danego wzorca taktycznego oraz rozwiązania, które do niego przynależy. Zwykle wymaga to od co najmniej 4-5 do 7-10 powtórek - w zależności od tego jak szybko się uczymy i na ile nasz umysł jest chłonny i odporny (lub elastyczny) na zmiany.

Jak to wygląda w praktyce? Otóż załóżmy, że wybraliśmy 2000 najbardziej praktycznych zadań, które są na poziomie 1600-2000 i ich rozwiązanie nie przekracza 4-6 ruchów. Pierwszym etapem jest ich rozwiązywanie z opuszczaniem tych, które nie jesteśmy w stanie zakumać w ciągu 5-6 minut. Załóżmy, że z tego zbioru udało nam się za pierwszym razem rozwiązać 800 zadań. Następny etap polega na tym, aby kolejny raz podejść do rozwiązywania pozostałej części, której nie daliśmy rady przy pierwszym podejściu (chodzi o 1200 zadań jako różnicę między 2000 a 800). Tym razem udało nam się rozwiązać 500. W sumie po drugim cyklu mamy już 1300 zadań rozpracowanych, ale jeszcze zostaje 700. Próbujemy je rozwiązać w trzecim podejściu (cyklu) i na tym kończymy. Załóżmy, że z ostatniej części daliśmy radę 400 zadaniom. Pozostało tylko 300 zadań, które nie daliśmy radę rozwiązać pomimo trzech prób (więcej prób nie podejmujemy). Co to oznacza? Statystycznie jest to 300/2000, a więc 1/7 zadań (czyli 14%) były dla nas zbyt trudne. Teraz kolej na następny etap.

Po zakończonych trzech cyklach (podejściach) mamy już zapisane rozwiązania 1700 zadań. Teraz kolej na ich weryfikację. Bardzo istotne jest to, aby być surowym i obiektywnym w ocenie oraz chcieć dotrzeć do przyczyn powstawania błędów. Jest ich wiele rodzajów, ale w tym miejscu nie będą one omawiane. Podkreślę jedynie, że mogą to być błędy związane z tematami takimi jak: wizualizacja, obliczanie wariantów, końcowa ocena pozycji, nielegalne ruchy, przeoczenia silnych odpowiedzi, proste podstawki, wykluczanie ruchów (w pozytywnym jak i negatywnym aspekcie), ciche (wtrącone) posunięcia, zbyt wczesne lub późne przerwanie wariantu, niedostrzeganie bądź brak wiedzy na temat kluczowych motywów i wzorców, motyw ślepej plamki i podobnego typu zagadnienia. Zdaję sobie sprawę, że są to FASCYNUJĄCE zagadnienia, ale na ich omówienie trzeba będzie jeszcze nieco poczekać. Na pewno jednak będę chciał je opisać w taki sposób, aby nie było cienia wątpliwości o co chodzi. Dodam, że w wielu książkach poświęconych taktyce jest opisywane niemal wszystko za wyjątkiem tych tematów, które są najbardziej istotne dla czytelnika (zawodnika). Tylko nieliczne książki opisują bowiem techniki i metody dzięki którym taktyka naprawdę może być niesamowita i jednocześnie relatywnie łatwa.

Po krótkiej dygresji wracamy do tematu weryfikowania rozwiązań. Zaczynamy od ułożenia na szachownicy (może być także na ekranie monitora jak ktoś lubi) każdego z zadań, a następnie otwieramy zbiór na sekcji poświęconej rozwiązaniom. Najpierw czytamy nasze rozwiązanie, a następnie to podane przez autora. Porównujemy obie wersje i sprawdzamy czy występują różnice. Sami oceniamy na ile są one istotne - czy podany wariant przez autora (również ten w nawiasie!) był przez nas brany pod uwagę i jakie jest jego znaczenie. Jeśli mamy do czynienia z wariantem, którego nie rozumiemy bądź nie rozpatrywaliśmy, to obowiązkowo przeglądamy (ustawiamy) go na szachownicy (realnej bądź widocznej na ekranie) za pomocą wykonywania ruchów (fizyczne przestawianie bierek). Dzięki temu będziemy mogli dostrzec luki w naszej wiedzy oraz zrozumieniu pozycji. Tysiące takich powtórzeń, wyciąganie wniosków oraz stale poprawki - to właśnie prawidłowa droga do mistrzostwa.

Co dalej? Otóż po każdym sprawdzeniu rozwiązań warto jest ocenić siebie. Skala może być różna: od 1-5, 1-10 czy też od 1-3 (każdy sam dla siebie ustala, chyba że w zbiorze przy rozwiązaniach jest podana ocena). Najwyższa ocena oznacza, że bardzo dobrze rozwiązaliśmy zadania, zaś najniższa - źle. Nie chodzi o to, aby nabijać (czy też zabierać sobie) punkty, ale o to, aby widzieć na ile nasze rozwiązania są solidne. Od razu dodam, że w przypadku, gdy znaleźliśmy dodatkowe lub silniejsze rozwiązanie zadania (na własny użytek nazywam to obaleniem), wówczas przyznajemy sobie dodatkowe punkty. Jeśli jest to skala 1-10, wówczas ocenę 10 stawiam sobie wyłącznie wtedy, gdy znajdę obalenie zadania. Dla jednych może to być propozycja motywująca, ale inni mogą nie chcieć w ten sposób "zarabiać" punkty - zwłaszcza, gdy takich obaleń będzie jedynie kilka (pamiętajmy, że obecnie niemal wszystkie zadania są sprawdzane przez silniki, które są bezlitosne w taktyce - a te rozszarpują bardzo zadania taktyczne w kilka sekund).

W ten sposób po rozwiązaniu kilkuset (a w perspektywie kilku lat - kilkunastu tysiącach) zadań szybko zobaczymy na ile solidna jest nasza taktyka. I nie chodzi jedynie o to, aby rozwiązywać dużo zadań, ale liczy się ich zrozumienie, poprawność rozwiązania oraz (zastosowane) wnioski wyciągnięte z tych łamigłówek, które były dla nas nie do rozwiązania.

Na koniec (po podliczeniu punktów za rozwiązane zadania) możemy zobaczyć na ile udało nam się poprawnie znaleźć rozwiązania zadań w zbiorze. Osobiście preferuję ocenę procentową, gdyż w ten sposób widzę na ile solidnie potrafiłem poradzić sobie z zadaniami na określonym poziomie. Do tego jeśli jest jeszcze zapisana data, wtedy mogę na bieżąco monitorować na ile poprawia się mój wskaźnik procentowy na przestrzeni kolejnych kilku bądź kilkunastu miesięcy (względnie tygodni), gdy rozwiązuję jeszcze raz te zadania. O tym jednak jak często i ile razy rozwiązywać (powtarzać) te same zadania - dowiemy się w kolejnym odcinku.

Mam nadzieję, że kolejna odsłona taktycznego oka została przedstawiona w zrozumiałej formie. W razie wystąpienia pytań, wątpliwości czy też niejasności - zapraszam do podzielenia się swoimi wrażeniami za pomocą komentarza.

* - wizualizacja na głębokość około 3-5 ruchów oznacza zobaczenie pozycji, która powstaje po 6, 8 lub 10 zmianach (posunięciach zwanych półruchami; termin półruch oznacza wykonanie ruchu tylko przez jedną stronę, stąd na cały ruch składają się dwa półruchy - posunięcie białych i czarnych). Najprostszym przykładem wizualizacji na głębokości 2 ruchów (4 półruchy) będzie zobaczenie pozycji matowej po 1.f3 e5 2.g4 Hh4# (najszybszy przykład mata), zaś na głębokości 4 ruchów (7 półruchów) realizowany jest tak zwany mat szewski: 1.e4 e5 2.Gc4 Gc5 3.Hh5 Sf6 4.Hxf7#. W pierwszej pozycji było 4 zmiany (półruchy), zaś w drugiej aż 7 (byłoby 8, gdyby to czarne matowały). Stąd właśnie widzenie (rozpoznawanie) taktycznych uderzeń na głębokości 3-4 ruchów (6 do 8 półruchów) jest w zupełności wystarczające, aby dojść do taktycznego poziomu 2000. Oczywiście wymagane jest także rozpoznawanie oraz zrozumienie pewnych schematów i tematów (ataku, matowych, strategicznych, końcówek, debiutów, itd.), ale wbrew pozorom w taktyce nie jest konieczne "głębokie widzenie", lecz przede wszystkim poprawne (jak kto woli "niedziurawe"). Inaczej mówiąc: taktycznie nie jest wcale dobre widzenie daleko i bardzo niewyraźnie. Chodzi przede wszystkim o to, aby widzieć niedaleko oddalone obiekty (obrazy), ale bardzo wyraźnie i w szerokiej perspektywie (aby nic istotnego nie umknęło naszej uwadze).

sobota, 3 stycznia 2015

Pomyśl zanim uwierzysz – co nieco o mitach, stereotypach i dziwnych szachowych cudach (4)

Poniżej zaprezentuję kolejny przykład z wielu nieprawdziwych twierdzeń z dziedziny szachów. Sami oceńcie na ile są one wam znane i czy znacie ich obalenie:

MIT 7: W szachach liczy się niemal wyłącznie taktyka. Bardzo często w różnych książkach czy artykułach szachowych spotykamy się z twierdzeniem: "Chess is 99% tactics". Po polsku można przetłumaczyć jako: "Szachy to w 99% taktyka". Wiele razy zastawiałem się na tym KTO wypisuje takie dziwne stwierdzenia i W JAKIM celu to robi.

Spróbuję pokazać jak ja to widzę (rozumuję). Gdybyśmy napisali, że "w matematyce o sukcesie w 99% decyduje (bezbłędne) liczenie", wówczas wielu matematyków złapałoby się za głowę, prawda?! I słusznie! W matematyce jak i w szachach o sukcesie decyduje poszukiwanie (i odkrywanie) jak najskuteczniejszych dróg rozwiązywania problemów. A czy dobre liczenie jest ważne? Nie jest ważne: jest NIEZBĘDNE do uzyskania w pełni poprawnego rozwiązania!

Większość nauczycieli bardzo szybko "skraca" ucznia, gdy widzi, że wynik jest zupełnie "odstrzelony", pomimo że sposób rozumowania jest bardzo dobry. Czy słusznie! Absolutnie nie! To, że uczeń nie umie realizować bezbłędnie obliczeń (w sensie tych pierwotnych: w zakresie dodawania, odejmowania, dzielenia i mnożenia) wcale nie przekreśla jego potencjału czy skuteczności w rozwiązywaniu problemów. W najgorszym razie można (czy trzeba) dać mu kalkulator na którym niechaj sobie "stuka" te mechaniczne czynności. Jednak jeśli uczeń poprawnie potrafi wskazać drogę (względnie drogi) rozwiązania problemu i rozumie poszczególne etapy, to trzeba nie mieć serca (ani szeroko pojętego rozumu!), aby ucznia "gasić" za pomocą negatywnych ocen. Tak samo jest oczywiście w szachach, chociaż rzecz jasna - nie wszyscy w ten sposób rozumują. Zobaczyliśmy jak wygląda wątek matematyczny, więc teraz pora na ten bardziej szachowy.

Przedstawię i skomentuję trzy wybrane stanowiska prezentowane przez: arcymistrza Reuben Fine, mistrza krajowego Dana Heismana oraz mistrza świata Emanuela Laskera.

W książce "Chess Marches On" Reuben Fine pisze w taki oto sposób:
"Thirty years ago (this was written in 1942), Teichmann said that chess is 99% tactics. And despite the enormous strides of chess theory since then, his percentage can only be reduced a few points.

Many amateurs think that master games are usually decided by some deeply-laid plan covering all possibilities for at least ten moves. That is what they conceive the grand strategy of tournaments to be. Actually, however, strategical considerations, while quite important, do not cover a range or depth at all comparable to the popular notion.

...in almost all cases the outcome depended not on the inherent structure of the play, but on some chance combination which one side saw and the other side did not. Tactics is still more than 90% of chess
".

----------------- MOJE TŁUMACZENIE -----------------

Być może nie wszyscy znają angielski na tyle dobrze, aby rozumieć o co chodziło autorowi, więc spróbujmy po polsku to odczytać:

"Trzydzieści lat temu (zostało to napisane w roku 1942), Teichman powiedział, że szachy to w 99% taktyka. I pomimo ogromnego postępu poczynionego od tamtego czasu, ten wskaźnik procentowy może zostać obniżony jedyne o kilka punktów.

Wielu amatorów sądzi, że w partiach mistrzów zazwyczaj decyduje bardzo głęboki plan, który obejmuje wszystkie możliwości na co najmniej 10 ruchów. Oto jak pojmują oni wielką strategię turniejową. Jednakże tak naprawdę rozważania strategiczne (jakkolwiek dosyć istotne) wcale nie obejmują zasięgiem ani głębokością postrzeganie porównywalne do popularnego pojęcia {głębokiej} strategii.

W prawie wszystkich przypadkach wynik nie jest zależny od właściwej struktury (strategii) gry, ale od pewnego stopnia kombinacji (taktyki), którą jedna strona widziała, a druga nie dostrzegła. Zatem taktyka to nadal więcej niż 90% szachów
".

----------------- MÓJ KOMENTARZ -----------------

Teraz mój komentarz. Autor pisząc, że "szachy to w 99% taktyka" powołuje się na błędy (przeoczenia) taktyczne, które są przyczyną niemal wszystkich porażek w szachach. Niemniej to tak samo jakbyśmy określili zdolności (i sukcesy) uczniów z matematyki WYŁĄCZNIE na podstawie tego, że robią oni błędy w obliczeniach. Któż ich nie robi? Prawie wszyscy. Pytanie tylko jak często i na jak trudnym (banalnym) materiale. Czy to oznacza, że pełnym sukcesem jest sytuacja, gdy nie robi ich więcej niż w 1% przypadków? Nie. To raczej uważność oraz koncentracja, która daje nam możliwie najlepszy wynik (cała praca w której także obliczenia - poza procesem myślenia i kolejnością etapów - są poprawne). Zatem to, że większość partii jest przegrywana (bądź wygrywana) z uwagi na błędy taktyczne (niekiedy bardzo grube, potocznie nazywane podstawkami) nie uprawnia nas do twierdzenia, że "szachy to w 99% taktyka". A przynajmniej ja STANOWCZO się z takim stwierdzeniem nie zgadzam!

Następnie autor odnosi się do tego, że amatorzy całkowicie błędnie zakładają, że mistrzowie szachowi posługują się szalenie głębokimi planami i widzą wszystko na kilkanaście (ba! czasem nawet na kilkadziesiąt!) ruchów do przodu. Oczywiście jest to kompletna bzdura, ale tak widzą to osoby, które nie mają jeszcze większego pojęcia o tym jak myśli, liczy, ocenia i postrzega pozycje mistrz szachowy.

Tak, taktyka decyduje o wyniku partii w przeważającej części wypadków. Niemniej bez strategii prawie żadna taktyka nie zadziała. O tym bardzo często "zapominają" autorzy, którzy piszą, że "szachy to w 99% taktyka". Zgodziłbym się na następujące stwierdzenie: "o końcowym wyniku partii prawie zawsze decydują błędy taktyczne". Upraszczając nieco zagadnienie można powiedzieć, iż nie sposób bowiem przegrać partii bez straty materiału lub otrzymania mata. Tak samo nie można wygrać partii bez zyskania materiału bądź postawienia mata (pomijam wygraną na czas bądź inne sposoby). Niemniej o tym decyduje strategia, ponieważ to właśnie dzięki niej możemy nie dopuścić do wymienionych powyżej scenariuszy. Co więcej: są przecież przypadki w których nawet relatywnie duża strata materialna nie musi jednoznacznie oznaczać przegranej.

Z kolei Dan HEISMAN w książce "The Improving Annotator" tak oto pokazuje obraz taktyki na tle partii: "Chess isn't 99% tactics, it's just that tactics takes up 99% of your time". Jest to nieco bardziej rozsądne podejście, chociaż jego wyjaśnienie (sens przesłania) jest nieco inne.

Tutaj popularny szkoleniowiec powołuje się na to, że "szachy nie są w 99% taktyką, ale to właśnie taktyka zajmuje 99% twojego czasu (i energii)". Prawdopodobnie autor chciał w ten sposób podkreślić istotną rolę jaką odgrywa taktyka i stałe sprawdzanie (kontrolowanie) czy dzięki jej wykorzystaniu może stać się coś nieoczekiwanego dla nas bądź naszego przeciwnika. Również to podejście uważam za zbytnie uproszczenie (zniekształcenie) tematu, bowiem człowiek nie jest maszyną, która wyłącznie zajmuje się liczeniem wariantów i poszukiwaniem możliwości wykorzystania taktyki. Dlaczego? Otóż są w szachach takie pozycje w których strategia i plan gry wychodzą na pierwsze miejsce. Często używa się wówczas określenia: "co należy zagrać jak nie wiadomo co zagrać". Ma to związek z tym, że jeśli "nie ma co zyskać" (brak taktyki), wówczas trzeba zająć się czymś znacznie istotniejszym: chociażby tak zwanym polepszeniem pozycji - względnie jej oceną oraz wybraniem odpowiedniego planu.

Jakie szanse na sukces ma zawodnik jeśli wyłącznie będzie skupiał się na taktyce? Moim zdaniem nikłe i jest to bardzo ograniczone podejście, ponieważ taki gracz będzie niepotrzebnie zużywał czas i energię na poszukiwanie taktyki, której w danej pozycji nie ma. Tego typu zawodników ogrywa się stosunkowo prosto: ustawia się pozycje, które wymagają powolnego (stopniowego) wzmacniania i dodatkowego manewrowania... i bardzo często zawodnik nastawiony wyłącznie na taktykę "głupieje": albo otwiera pozycję, gdy nie ma ku temu strategicznego uzasadnienia albo atakuje, aby przekonać się po kilku ruchach, że właśnie jego atak był przedwczesny. Nie muszę chyba dodawać, że takie podejście bardzo często kończy się niepowodzeniem, prawda? Oczywiście musimy wyraźnie dodać, że trzeba umieć odpierać nieuzasadnione ataki, niepoprawne poświęcenia czy inne zastawiane pułapki. Nie zawsze bywa to łatwe czy też przyjemne. Niemniej wydaje mi się, że perspektywa zwycięstwa (prawidłowego podejścia nad krótkowzrocznym) wydaje się być dobrym wynagrodzeniem naszego wysiłku.

Najbardziej zdroworozsądkowe i perspektywiczne podejście do tego tematu prezentuje mój ulubiony mistrz świata Emanuel Lasker. W ksiażce "Manual of Chess" pisze on mniej więcej tak: "However obviously the majority of Chess-players may be divided into two big classes of combination- and position-players, in the Chess-master this antagonism is transformed into a harmony. In him combination play is completed by position play."

W tłumaczeniu na nasz wygląda to tak: "Jakkolwiek oczywiście większość zawodników może być podzielona na dwie duże grupy kombinacyjnych i pozycyjnych graczy, w ujęciu Mistrza Szachowego te przeciwieństwa są zamieniane na harmonię (współpracę). W takim podejściu kombinacyjna gra jest uzupełniana grą pozycyjną".

Tutaj nie muszę wiele wyjaśniać. Mistrz Lasker pokazuje, że "nie samą taktyką człowiek żyje". Warto także wspomnieć, że są gracze, którzy preferują ostrą, dynamiczną grę, ale są również i tacy, którzy wolą spokojną walkę w której o wyniku partii nie decyduje tylko to, kto lepiej liczy warianty, ale przede wszystkim, kto lepiej ocenia tkwiące w niej możliwości. Tak więc poza skrajnymi przypadkami w których uzyskujemy pozycje typu "białe zaczynają i wygrywają", szachy to nie w 99% taktyka. Owszem, jest ona bardzo ważna, ale bez strategii (planowania, oceniania) daleko nie zajedziemy w ten sposób. Dobrze jest o tym pamiętać w perspektywie długofalowego rozwoju szachowego.

PRAWDA: Szachy to bardzo skomplikowana gra. Jest w niej miejsce na taktykę, strategię, ocenę pozycji, planowanie, liczenie wariantów, porównywanie i wybór najlepszego ruchu (spośród kilku najlepszych możliwości) jak też ryzyko, niepewność oraz analiza i synteza. Dzięki temu szachy zapewniają OGROMNE bogactwo rozwoju intelektu i testowania wielu hipotez oraz ciekawych koncepcji. Sprowadzanie tej królewskiej gry do sloganu "szachy to w 99% taktyka" uważam nie tylko za nieprawdziwe, ale również krzywdzące. Takie podejście całkowicie bowiem wypacza wielowymiarowość i bogactwo szachów. Jaki bywa tego skutek? Dzięki takim fałszywym koncepcjom (sloganom) wielu szachistów popada w stan stagnacji (szachowego marazmu), ponieważ postrzegają szachy w zbyt uproszczony i kompletnie zniekształcony sposób. Odczarowywując takiego typu stwierdzenia prawdopodobnie można będzie zawczasu uniknąć różnorodnych negatywnych konsekwencji. Tak mi się przynajmniej wydaje.

czwartek, 1 stycznia 2015

Taktyka szachowa totalnie odlotowa: właśnie to chciałem wiedzieć (9)

W poprzednim odcinku na warsztat wzięliśmy zbiory - Związanie oraz Zugzwang. Kolej na opis ostatnich dwóch reszebników (po polsku zwanych zbiorami zadań). Tym razem przyjrzymy się temu co znajdziemy w środku 64-stronicowych zbiorów zadań: Kombinacje oraz Realizacja materialnej przewagi.

Zbiory zadań ze ślicznymi szachowymi okładkami: Kombinacje i Realizacja materialnej przewagi

Sprawdzimy co się kryje w tych dwóch książeczkach, których celem jest przetestowanie naszych umiejętności w obszarze taktyki. Okładki z pewnością przyciągają uwagę, a czym wyróżnia się zawartość? Zaraz się będziemy mogli o tym przekonać.


Reszebnik 7: Kombinacje

Na początku autor we wprowadzeniu wyjaśnia tematy, które zostały zawarte w tej książeczce treningowej. Jest to dziesięć tematów i dodatkowy nazwany "trudne kombinacje". Potem oczywiście objaśnia jak zapisywać rozwiązania zadań.

W zbiorze znajdziemy w sumie 220 ćwiczenia: stanowią one 11 tematów po 20 zadań każdy. Są nimi: odkryty atak, przesłona, zniszczenie obrońcy, wykorzystanie przestrzeni, blokada, wtrącony ruch, rentgen, przeciążenie, odkryty szach, podwójny szach oraz trudne kombinacje.

Autor podkreśla, że dodatkowo w tej pozycji zostały zawarte zadania i etiudy, które są wyjątkowo piękne i niezbędne dla zawodnika, który chce doskonalić się w królewskiej grze jaką są szachy. Poza tym dodaje, iż tę książeczkę można wykorzystywać zarówno do samodzielnej pracy w domu jak również na zajęciach w klubach oraz sekcjach szachowych.

Dla kogo przeznaczony jest ten zbiór zadań? Moim zdaniem tę testową pozycję można polecić zawodnikom o poziomie 1200-1600 (a więc od 5 do 3 kategorii). Przy czym zawodnicy mający poziom 3 kategorii raczej powinni potraktować tę pozycję jako sprawdzian opanowanego materiału (test poprawności i szybkości dostrzeganych rozwiązań). Z kolei uczniowie mający poziom 5 i 4 kategorii muszą dokładnie przerobić wszystkie zadania. Przede wszystkim dlatego, że jeśli pojawiają się takie, których nie rozumieją, to powinni poprosić swojego trenera (względnie instruktora bądź rodzica) o wyjaśnienie wszelkich wątpliwości. W ten sposób nie powstanie dziura w szachowej edukacji ucznia.

Jeśli chodzi o poziom zadań to jest on mniej więcej stały. Co istotne - w tym zbiorze zostały zawarte wszystkie tematy, które nie zostały omówione w poprzednich. Dopiero w ostatniej części zbioru (Trudne kombinacje) można się mocniej zmęczyć: wszystkie poprzednie zadania powinny zostać rozwiązane w ciągu ok. 3-6 minut wytężonej pracy (mowa o zawodniku poziom solidnej 3 lub słabszej 2 kategorii).

Ambitnym zawodnikom zalecam kilkukrotne przerobienie (powtórzenie) wszystkich zadań - tak, aby za każdym razem można było coraz szybciej rozpoznawać motywy i przeliczać w umyśle warianty prowadzące do celu. Te motywy są nie tylko bardzo często spotykane, ale wyjątkowo regularnie przeoczane. Biegłość w ich rozpoznawaniu oraz rozwiązywaniu zapewni nie tylko lepsze wyniki, ale przy okazji także większe umiejętności (łatwość) przy nauce ich konstruowania.

Gdybym miał wystawić ocenę to temu zbiorowi dałbym piątkę. Są w nim bowiem dobrze dobrane zadania tematyczne i jest możliwość przećwiczenia niemal wszystkich motywów taktycznych, które występują w szachach. Z pewnością na wyższą ocenę mogłaby wpłynąć prosta rzecz: pokazanie rozwiązania na dwóch przykładach w każdym z podtematów - wraz z ulubionymi strzałkami i kółkami na diagramach. No i standardowo trudniejsze zadania powinny mieć wyjaśnienie słowne, bo sam suchy wariant to jednak nieco za mało (zwłaszcza dla zawodników poniżej 3 kategorii). Tak czy inaczej: moim zdaniem, pomimo tego, że jest dość mało zadań w każdym temacie (jedynie po 20, a według mnie powinno być co najmniej po 40-50) - zbiorek jest zdecydowanie warty polecenia.


Reszebnik 8: Realizacja materialnej przewagi

Autor we wstępie podkreśla, że zdobycie przewagi materialnej jeszcze nie oznacza automatycznego zwycięstwa. Często w partiach najmłodszych zawodników przewaga bardzo szybko przechodzi z rąk do rąk, więc tak naprawdę do końca nie wiadomo kto wygra.

Przede wszystkim trzeba nauczyć się wygrywania mając figurę więcej. W momencie wygrania materiału najważniejsze jest, aby się nie spieszyć! W żadnym wypadku nie należy skakać z radości i czym prędzej starać się dobić przeciwnika. Należy ocenić pozycję swojego króla i pamiętać o konieczności zrobienia mu furtki, tak aby wykluczyć mata na ostatniej linii. Jeśli natomiast król jeszcze nie ma wykonanej roszady, to natychmiast trzeba mu to zapewnić.

W dalszej kolejności należy zwrócić uwagę na nasze figury, aby żadna z nich "nie wisiała w powietrzu". Trzeba postarać się umieścić je w takim miejscu, aby nikt nie mógł ich zaatakować. Przy okazji warto wygonić nieprzyjacielskie figury z naszego obozu, a jeszcze lepiej - wymienić je, aby nie mogły nam zrobić krzywdy ani stworzyć żadnych gróźb.

Dopiero po tych wstępnych krokach należy poszukać i opracować plan realizacji przewagi materialnej. Każda wymiana przybliża do zwycięstwa, ale trzeba pamiętać, aby w żadnym wypadku nie wymieniać swoich aktywnych figur na przeciwnika pasywne.

W przypadku broniącej się (słabszej) strony, trzeba pamiętać o tym, że jeszcze nie wszystko stracone. Trzeba zawsze szukać sposobów, aby stworzyć kontratak i przechwycić inicjatywę. Dzięki temu jest szansa ku temu, aby nie tylko uratować partię, ale być można nawet jeszcze ją wygrać!

W zbiorze znajdziemy w sumie 216 zadań - wszystkie na temat realizacji materialnej przewagi. Warto podkreślić, że dominują zadania z gry końcowej, więc uczniowie, którzy tej części szachowego wtajemniczenia poświęcili więcej czasu będą mieli nieco łatwiej, gdy chodzi o poprawność i szybkość ich rozwiązywania.

Dla kogo przeznaczony jest ten zbiór zadań? Moim zdaniem tę testową pozycję można polecić zawodnikom o poziomie 1200-1800 (a więc od 4 do 2 kategorii). Przy czym zawodnicy mający poziom 2 kategorii raczej powinni potraktować tę pozycję jako sprawdzian opanowanego materiału (test poprawności i szybkości dostrzeganych rozwiązań). Z kolei uczniowie mający poziom 4 kategorii muszą dokładnie przerobić wszystkie zadania. Przede wszystkim dlatego, że jeśli pojawiają się takie, których nie rozumieją, to powinni poprosić swojego trenera (względnie instruktora bądź rodzica) o wyjaśnienie wszelkich wątpliwości. W ten sposób nie powstanie dziura w szachowej edukacji ucznia.

Jeśli chodzi o poziom zadań to jest on dosyć wysoki. Niektóre zadania wymagają co najmniej 10-15 minut namysłu, ponieważ są one dość głębokie. Jak bardzo? Otóż bywają zadania, których rozwiązania sięgają 10-12 ruchów. Najczęściej jednak są "tylko" 6-7 ruchowe, więc nie są kosmicznie trudne dla zawodników 4 czy 3 kategorii. Osoby mające poziom 2 kategorii powinny podjąć wyzwanie i spróbować rozwiązać każde zadanie w w ciągu ok. 3-6 minut wytężonej pracy. Jeśli po tym czasie dane zadanie nie zostanie rozwiązane, to je opuszczamy. Na końcu pracy wracamy do tych, które nie udało się rozwiązać i próbujemy ponownie. Może to być bardzo dobry test sprawdzający gdzie ukryły się dziury w poprzednich latach edukacji szachowej zawodnika, który ma poziom 2 kategorii.

Ambitnym zawodnikom zalecam kilkukrotne przerobienie (powtórzenie) wszystkich zadań - tak, aby za każdym razem można było coraz szybciej rozpoznawać motywy i przeliczać w umyśle warianty prowadzące do celu. Te motywy są nie tylko bardzo często spotykane, ale wyjątkowo regularnie przeoczane. Biegłość w ich rozpoznawaniu oraz rozwiązywaniu zapewni nie tylko lepsze wyniki, ale przy okazji także większe umiejętności (łatwość) przy nauce ich konstruowania.

Tak więc ocena końcowa to solidna piątka - zwłaszcza z uwagi na ważność tego tematu. Standardowo także i w tym zbiorze konieczne jest zapewnienie dodatkowej linijki pod diagramem na dopisanie wszystkich ruchów jako rozwiązania. Niektóre zadania są na tyle trudne (w znaczeniu dodatkowych wariantów), że zapis rozwiązania 8-9 ruchowego wymaga co najmniej dwóch linii. Tak czy inaczej nie jest to wielka wada, ale czasami może sprawiać drobne problemy młodszym uczniom.

Na tym kończymy prezentację kolejnej serii zbiorów zadań. Warto dodać, że pomimo, iż są one zalecane dla dzieci, które dopiero zaczynają przygodę z szachami, to wiele z nich bez problemu może być wykorzystanych jako pomoc treningowa dla osób, które grają już nieco dłuższej w szachy (i niekonieczne są młode czy też bardzo młode). Z mojego doświadczenia wynika, że wiele starszych osób bardzo często ma problemy z taktyką i grą bez tzw. podstawek.

Nauczenie się wszystkich motywów oraz systematyczne przerabianie zadań, aby dobrze utrwalić różnorodne taktyczne motywy - może być bardzo dobrym sposobem, aby podnieść poziom bądź też więcej widzieć na szachownicy i unikać w ten sposób tracenia materiału w wyniku przeoczenia prostych uderzeń (bądź motywów). Temu zadaniu może na pewno służyć wykorzystanie tej serii zbiorów (8 sztuk) - zwłaszcza dla osób, których siła gry waha się w zakresie 1200-1600 (tj. od 5 do 3 kategorii).

Można na koniec jeszcze dodać, iż autor jest trenerem szachowym i prowadzi stronę szachową: http://chessknigi.ru Można na niej znaleźć opisy (po rosyjsku) wszystkich książek (głównie zbiorów zadań) znakomitego trenera Kostrowa:  http://chessknigi.ru/chess-books.html

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Taktyka szachowa totalnie odlotowa: właśnie to chciałem wiedzieć (8)

W poprzednim odcinku na warsztat wzięliśmy - Zaciagnięcie oraz Odciagnięcie. Kolej na opis następnych dwóch reszebników (po polsku zwanych zbiorami zadań). Tym razem przyjrzymy się temu co znajdziemy w środku 64-stronicowych zbiorów zadań: Związanie oraz Zugzwang.

Zbiory zadań ze ślicznymi szachowymi okładkami: Związanie oraz Zugzwang

Sprawdzimy co się kryje w tych dwóch książeczkach, których celem jest przetestowanie naszych umiejętności w obszarze taktyki. Okładki z pewnością przyciągają uwagę, a czym wyróżnia się zawartość? Zaraz się będziemy mogli o tym przekonać.


Reszebnik 5: Związanie

Motyw związania można tak zdefiniować: "... jest to atak figury liniowej na figurę albo piona przeciwnika, która zasłania sobą inną figurę". W każdym związaniu mamy trzech uczestników znajdujących się na jednej linii: figura związująca, związana i zakryta (stojąca za związaną).

Związanie występuje w każdej fazie gry szachowej: w debiucie, grze środkowej i końcowej. Niemal zawsze ta specyficzna forma ograniczenia powoduje, że trzeba mieć stale szeroko otwarte oczy.

Warto pamiętać, że związanie stosujemy nie tylko w ataku, ale także do obrony. Często bowiem można uratować partię, wykorzystując związanie jako motyw patowy.

W zbiorze znajdziemy w sumie 224 ćwiczenia: 220 zadania na temat głównego motywu (związanie) i na deser 4 zadania na mata w 2 ruchach.

Dzięki temu zbiorowi można nauczyć się wielu cennych sposobów walki ze związaniem oraz przede wszystkim jego skutecznego wykorzystywania. Będzie to bardzo istotny element na przyszłej drodze zrozumienia strategii tego jak budować pozycje w których związania mogą okazać się kluczowe.

Dla kogo przeznaczony jest ten zbiór zadań? Moim zdaniem tę testową pozycję można polecić zawodnikom o poziomie 1400-1800 (a więc od 4 do 2 kategorii). Jeśli zawodnik poziomu 5 kategorii chciałby sprawdzić się na tym zbiorze, to oczywiście może spróbować, ale na pewno wiele zadań może okazać się zbyt trudnych. Niemniej uczeń ambitny (może być także bardzo zdolny), który będzie rozwiązywał zadania pod okiem trenera bądź instruktora wiele skorzysta z tego zbioru. Związanie jest bowiem tak niezbędnym elementem w szachowej walce, że tylko podwójne uderzenie stoi wyżej w hierarchii. Inaczej mówiąc - jeśli to możliwe to warto ten zbiór przerabiać tak długo (i głęboko) aż zostaną rozwiązane wszelkie zadania i wątpliwości. Tak, chodzi o to, aby "wchłonąć" wszystkie idee oraz esencję konkretnych pozycji (wraz z rozwiązaniami) do naszej szachowej bazy danych. To inwestycja w wiedzę, która nigdy nie straci na swojej aktualności czy też ważności.

Ogólnie zbiór jest bardzo dobrze opracowany: nie tylko duża różnorodność przykładów, ale przede wszystkim ich praktyczny wymiar. Można byłoby czepiać się i na siłę wyszukiwać wady, ale nie jest to łatwe w tym przypadku. Specyfiką tego zbioru jest to, że jest tylko niecałe 250 przykładów, więc trudno powiedzieć, że temu zbiorowi właśnie ich brakuje. Najbardziej istotne według mnie jest to, że nie ma przykładów, które są pozbawione konkretnej wartości szkoleniowej i praktycznej. Tak czy inaczej zadań na związanie i podwójne uderzenie dla mnie jest zawsze zbyt mało. Niemniej to raczej duża potrzeba uzyskania biegłości w tych zagadnieniach, a nie wady zbiorów zadań.

Tak więc ocena końcowa to solidna piątka - zwłaszcza z uwagi na ważność tego tematu. Standardowo także i w tym zbiorze konieczne jest zapewnienie dodatkowej linijki pod diagramem na dopisanie wszystkich ruchów jako rozwiązania. Niektóre zadania są na tyle trudne (w znaczeniu dodatkowych wariantów), że zapis rozwiązania 4-5 ruchowego wymaga co najmniej dwóch linii.


Reszebnik 6: Zugzwang

W szachach zdarzają się sytuacje w których lepiej jest oddać ruch przeciwnikowi. Głównie jest tak w końcówkach, zwłaszcza gdy dochodzi do pozycji króla z pionem przeciwko królowi. W tłumaczeniu z niemieckiego - zugzwang oznacza "wymuszony ruch".

Doświadczeni szachiści umiejętnie ustawiają przeciwnika w pozycji zugzwangu. W takim wypadku konieczne jest wykonanie ruchu, a ten rzadko kiedy okazuje się dobrym. Dalej następuje albo atak matowy albo figury popadają pod związania i podwójne uderzenia. Bywa też i tak, że dzięki zugzwangowi pion może bezpiecznie dojść do linii przemiany.

W zbiorze znajdziemy w sumie 220 ćwiczeń: 172 zadania na temat głównego motywu (zugzwang), a następnie 40 zadań na mata w 2 i dodatkowo 8 zadań na mata w 3 ruchach.

W tym zbiorze większość zadań na mata jest nierozwiązywalnych jeśli najpierw nie ustawimy przeciwnika w pozycji zugzwangu. Zostały dobrane interesujące przykłady z partii arcymistrzów oraz szachowych kompozytorów. Wiele przykładów ma znaczenie teoretyczne, ale znajdą się także takie, które każdy szachista praktyk znać powinien.

Autor podkreśla, że temat zugzwangu należy do grupy trudnych tematów, więc jeśli ciężko będzie znaleźć rozwiązania zadań, wówczas należy zwrócić się o pomoc do trenera. Wszystkie zadania w tej książeczce są wyjątkowo piękne i niezbędne dla poszerzenia horyzontów młodego szachisty, który chce się doskonalić w grze szachowej.

Dla kogo przeznaczony jest ten zbiór zadań? Moim zdaniem tę testową pozycję można polecić zawodnikom o poziomie 1600-1800 (a więc od 3 do 2 kategorii). Jeśli zawodnik poziomu 4 kategorii chciałby sprawdzić się na tym zbiorze, to delikatnie przestrzegam, że jest on zbyt trudny. Lepiej porozwiązywać nieco inne ćwiczenia i dopiero wówczas powrócić do tego zbioru. Wyjątkiem będzie oczywiście uczeń ambitny (może być także bardzo zdolny), który będzie rozwiązywał zadania pod okiem trenera bądź instruktora.

Ogólnie zbiór jest dosyć dobrze opracowany: znajdziemy w nim wiele przykładów z klasyki jak też kilka pozycji z twórczości szachowej praktyków. Jeśli zatem ktoś uwielbia piękno szachowych idei, wówczas będzie bardzo zadowolony z tego zbioru. Natomiast osoby ceniące praktyczny wymiar szachów będą mogły wykorzystać około 35-75% przykładów (poza tymi ćwiczeniami na mata w 2 lub 3 ruchach). Stopień wykorzystania danych zadań (a raczej idei) będzie zależny od tego jak duży zakres wiedzy (w końcówkach) ma dany uczeń i jaki poziom gry prezentuje.

Tak więc ocena końcowa to zwykła piątka, pomimo tego, że ten temat należy do grupy specyficznych zagadnień. Standardowo w obu zbiorach konieczne jest zapewnienie dodatkowej linijki pod diagramem na dopisanie wszystkich ruchów jako rozwiązania. Niektóre zadania są na tyle trudne, że zapis rozwiązania 4-5 ruchowego wymaga co najmniej dwóch linii. A tutaj bywają zadania, które wymagają podania rozwiązania sięgającego nawet od 6 do 8 ruchów, więc nie sposób zapisać tego w jednej krótkiej linijce, prawda?

Na tym kończymy opis kolejnych dwóch zbiorów zadań Kostrowa. Następnym razem weźmiemy na warsztat ostatnie dwie części (Kombinacje i Realizacja materialnej przewagi). W ten sposób cała kolejna seria taktycznych reszebników zostanie zaprezentowana.

niedziela, 28 grudnia 2014

Taktyka szachowa totalnie odlotowa: właśnie to chciałem wiedzieć (7)

W poprzednim odcinku na warsztat wzięliśmy - takie zbiory zadań jak: Mat królowi oraz Podwójne uderzenie. Teraz kolej na opis następnych dwóch reszebników (po polsku zwanych zbiorami zadań). Dzisiaj przyjrzymy się temu co znajdziemy w środku 64-stronicowych zbiorów zadań zatytułowanych: Zaciągnięcie oraz Odciągnięcie.

Zbiory zadań ze ślicznymi szachowymi okładkami: Zaciągnięcie oraz Odciągnięcie

Sprawdzimy co się kryje w tych dwóch książeczkach, których celem jest przetestowanie naszych umiejętności w obszarze taktyki. Okładki z pewnością przyciągają uwagę, a czym wyróżnia się zawartość? Zaraz się będziemy mogli o tym przekonać.


Reszebnik 3: Zaciągnięcie

Niekiedy w czasie partii szachowej zauważasz, że byłoby dobrze, gdyby król bądź inna figura przeciwnika stała na innym polu. Niemniej chyba jasne jest to, że sama nie pójdzie tam gdzie właśnie chcesz. Dlatego trzeba jej w tym pomóc, stosując motyw zaciągnięcia na to pole! Robimy to w taki sposób: dajemy jej piona lub figurę, którą może ze smakiem zjeść.

Kombinacje na temat zaciągnięcia najczęściej występują wraz z poświęceniami. Przeciwko królowi są one wyjątkowo skuteczne, gdyż królowi wypada przyjąć ofiarę. A wtedy dzięki temu "prezentowi" uzyskujemy nasz cel, któremu przyświecał ten motyw.

Warto też wspomnieć, że motyw zaciągnięcia jest stosowany także jako ostatnia deska ratunku. Trzeba tak manewrować figurami przeciwnika, aby znalazły się blisko króla, a dzięki temu pojawia się motyw pata. W niektórych sytuacjach pomaga nam w tym motyw tzw. wściekłej figury. Chodzi o to, że po zbiciu takiej (szachującej) figury na desce natychmiast pojawia się pat. Natomiast w przypadku, gdy przeciwnik nie chce jej zbić, wówczas ratujemy się wiecznym szachem. Znacznie częściej jednak wymuszamy na nim to, aby po prostu musiał zbić naszą "wściekłą figurę".

Kombinacyjne zagranie zwane jako zaciągnięcie często wykorzystuje inne motywy taktyczne (bądź też opierają się na nich). Są nimi chociażby takie jak: podwójne uderzenie, odkryty szach, odkryty atak i związanie.

Podsumowując: zaciągnięcie jest to taktyczny motyw, który zmusza figurę (bądź piona) przeciwnika, aby stanęła na słabym (kluczowym dla nas) polu i jednocześnie pozwalający wykorzystać to osłabienie.

W tym zbiorze znajdziemy: 160 zadań na temat zaciągnięcia, potem 16 ćwiczeń mata w 2 ruchach i 4 zadania na mata w 3. Po nich jeszcze dodatkowe 44 zadania na utrwalenie głównego motywu. W sumie zatem 204 zadania na zaciągnięcie oraz 20 na mata w 2 i 3 ruchach.

Dla kogo przeznaczony jest ten zbiór zadań? Moim zdaniem tę testową pozycję można polecić zawodnikom o poziomie 1400-1800 (a więc od 4 do 2 kategorii). Przy czym zawodnicy mający poziom 2 kategorii raczej powinni potraktować tę pozycję jako sprawdzian opanowanego materiału (test poprawności i szybkości dostrzeganych rozwiązań). Z kolei uczniowie mający poziom 4 i 3 kategorii muszą dokładnie przerobić wszystkie zadania. Jeśli zawodnik poziomu 5 kategorii chciałby zabierać się za ten zbiór, to delikatnie przestrzegam, że jest to zbyt trudny. Lepiej porozwiązywać nieco inne ćwiczenia i dopiero wówczas powrócić do tego zbioru. Wyjątkiem będzie oczywiście uczeń ambitny (może być także bardzo zdolny), który będzie rozwiązywał zadania pod okiem trenera bądź instruktora.


Reszebnik 4: Odciągnięcie

Motyw odciągnięcia występuje we wszystkich grach sportowych. Zwłaszcza jest to dobrze widoczne i łatwo zrozumiałe w piłce nożnej. Umiejętne zachowanie piłkarza pozwala odciągnąć obrońcę albo bramkarza, by drugi gracz wyszedł na pozycję ataku i oddał celny strzał na pustą bramkę.

Jeśli chodzi o szachy, to motyw odciągnięcia bywa dosyć różnorodny i przy okazji jest bardzo bogatym tematem do nauki. Najczęściej odciągniecie staje się możliwym z uwagi na przeciążanie figur przeciwnika. Często zatem jedna figura zostaje poświęcona, aby druga dobrała się do niedostatecznie bronionego króla.

Poza tym omawiany motyw może być stosowany także w celu obrony. Figura atakująca zostaje odciągnięta od ataku na twojego króla i dzięki temu można wykorzystywać cenny czas dla własnego ataku. Dodatkowo za pomocą związania bądź podwójnego uderzenia można odciągnąć figury przeciwnika, które zapobiegają ruchowi twojego piona na pole przemiany (kontrolując kluczowe pole).

Podsumowując: odciągnięcie figury to motyw taktyczny przy którym figura zostaje zmuszona do przejścia na inne pole. W ten sposób przestaje pełnić jakąkolwiek ważną funkcję (przykładowo broniąc drugą figurę, pole albo linię). Motyw ten często osiągamy za pomocą poświęcenia figury bądź piona.

W tym zbiorze znajdziemy w sumie 224 ćwiczenia: wśród nich 204 zadania na odciągnięcie, zaś i reszta to ćwiczenia w poszukiwaniu rozwiązania zadań na mata w 2 ruchach.

Dla kogo przeznaczony jest ten zbiór zadań? Moim zdaniem tę testową pozycję można polecić zawodnikom o poziomie 1200-1600 (a więc od 5 do 3 kategorii). Przy czym zawodnicy mający poziom 3 kategorii raczej powinni potraktować tę pozycję jako sprawdzian opanowanego materiału (test poprawności i szybkości dostrzeganych rozwiązań). Z kolei uczniowie mający poziom 5 i 4 kategorii muszą dokładnie przerobić wszystkie zadania. Przede wszystkim dlatego, że jeśli pojawiają się takie, których nie rozumieją, to powinni poprosić swojego trenera (względnie instruktora bądź rodzica) o wyjaśnienie wszelkich wątpliwości. W ten sposób nie powstanie dziura w szachowej edukacji ucznia.

Jeśli chodzi o poziom zadań to jest on w obu zbiorach dosyć zróżnicowany. Na pewno część zadań można zrobić prawie z marszu (1-2 minuty namysłu), ale są też takie, które sprawią, że z głowy będzie szedł dym. Przy czym przypominam, że pierwszy opisywany zbiór (tj. Zaciągniecie) nie jest dobrym pomysłem dla zawodników z poziomem poniżej 4 kategorii (chyba, że ze wsparciem trenera lub instruktora). W ten sposób można bowiem szybko zniechęcić ucznia, gdyż będzie on zmuszony przerabiać zadania, które są jeszcze zbyt trudne dla niego do zrozumienia i rozwiązywania.

Ambitnym zawodnikom zalecam kilkukrotne przerobienie (powtórzenie) wszystkich zadań - tak, aby za każdym razem można było coraz szybciej rozpoznawać motywy i przeliczać w umyśle warianty prowadzące do celu. Te motywy są nie tylko bardzo często spotykane, ale wyjątkowo regularnie przeoczane. Biegłość w ich rozpoznawaniu oraz rozwiązywaniu zapewni nie tylko lepsze wyniki, ale przy okazji także większe umiejętności (łatwość) przy nauce ich konstruowania.

Gdybym miał wystawić ocenę to każdemu opisanemu zbiorowi to dałbym 5 (ewentualnie z malutkim minusem). Do szóstki brakuje z pewnością podziału nad podtematy, które dałyby lepszą orientację dla zawodników, którzy jeszcze nie zdobyli umiejętności samodzielnego określenia tematów. Poza tym zauważyć można niezbyt zachęcające uporządkowanie rozwiązań - mile widziany byłby opis słowny w przypadku wybranych ciekawych zadań. Standardowo w obu zbiorach konieczne jest zapewnienie dodatkowej linijki pod diagramem na dopisanie wszystkich ruchów jako rozwiązania. Niektóre zadania są na tyle trudne, że zapis rozwiązania 4-5 ruchowego wymaga dwóch linii - będzie to pomocne zwłaszcza dla młodszych dzieci. Akurat tego problemu nie ma w miejscach w których są zadania na mata w 2 czy 3 ruchach. A więc widać, że z pewnością można tę niedogodność bardzo łatwo wyeliminować!

Na tym kończymy kolejny opis dwóch zbiorów zadań Kostrowa. Następnym razem weźmiemy na warsztat dalsze dwie części (Związanie i Zugzwang). W ten sposób cała kolejna seria taktycznych reszebników zostanie zaprezentowana jedynie w 4 częściach. Warto dodać, że jesteśmy już na półmetku opisywanej serii, więc do końca roku spokojnie uporamy się z całością.

sobota, 27 grudnia 2014

Taktyka szachowa totalnie odlotowa: właśnie to chciałem wiedzieć (6)

Po krótkim wprowadzeniu w poprzednim odcinku do kolejnej serii reszebników (po polsku zwanych zbiorami zadań), nadszedł czas na ich opis. Na pierwszy ogień idą zatem dwa 64-stronicowe zbiory: Mat królowi oraz Podwójne uderzenie.

Zbiory zadań ze ślicznymi szachowymi okładkami: Mat królowi oraz Podwójne uderzenie

Sprawdzimy co się kryje w tych dwóch książeczkach, których celem jest przetestowanie naszych umiejętności w obszarze taktyki. Okładki z pewnością przyciągają uwagę, a czym wyróżnia się zawartość? Zaraz się będziemy mogli o tym przekonać.


Reszebnik 1: Mat królowi

Na wstępie autor omawia pojęcie "szach-mat", co oznacza, że król umarł (umarł stary król, niech żyje nowy król), ...a więc pora na kolejną partię.

Ta książeczka (zbiór zadań) pomoże nauczyć się zwyciężać dzięki wykonywaniu końcowego (śmiertelnego) szacha królowi w różnych typach pozycji. Zapoznamy się ze wszystkimi sposobami dawania mata królowi. I tak: ciężkie figury dają mata liniowego, natomiast goniec, hetman i skoczek pokazują siłę mata diagonalnego (po linii ukośnej). Bardzo często figury pomagają sobie wzajemnie, więc dają mata "bronionego". Kolejne przykłady mata to tak zwany mat epaulette i rzadko spotykany, lecz zabawny - mat zduszony. Tyle tytułem wstępu.

Następnie autor krótko wyjaśnia w jaki sposób prawidłowo zapisywać rozwiązania. Dalej pokazuje dwa przykłady w których jest mat wraz z zapisem pod diagramami. I w ten oto sposób przechodzi do serii zadań. Każdy kolejny temat pokazuje jeden przykład na którym widzimy gdzie należy ruszyć (pole oznaczone gwiazdką) oraz pola wokół nieprzyjacielskiego króla (puste kółeczka), które muszą zostać zaatakowane, aby był prawdziwy i upragniony szach-mat.

Mamy w tym zbiorze 160 zadań na mata w 1 ruchu oraz 68 ćwiczeń na mata w 2. W sumie zatem 228 zadań, które pomagają nam sprawdzić czy potrafimy dawać mata w 1 lub 2 ruchach. Można dodać, iż w rozwiązaniach mata w dwóch ruchach został podany tylko pierwszy ruch. Niemniej w tym wypadku nie powinno to jednak stanowić żadnego problemu.

Dla kogo przeznaczony jest ten zbiór zadań? Myślę, że śmiało można go polecić osobom, które poznały wszystkie zasady i kontynuują naukę od dawania prostego mata. Niemniej dobrze jest podkreślić, iż niektóre zadania na mata w 2 ruchach (tzw. studia) mogą być początkowo trochę trudne. Generalnie jednak zbiór można rekomendować zawodnikom o poziomie 1000-1200 (a więc do 5 kategorii włącznie). Przy dobrym zrozumieniu wszystkich tematów, każde z zadań (na mata w 1) powinno zostać rozwiązane i zapisane w ciągu 1,5-2 minut. Te trudniejsze natomiast mogą wymagać nawet do 5-6 minut intensywnego myślenia - zwłaszcza z uwagi na to, że w wielu z nich konieczne jest znalezienia tzw. cichego ruchu (tzn. bez szacha), po którym następuje mat. Przy okazji dzieci mają okazję poćwiczyć zapis szachowy oraz wykorzystywać różne motywy taktyczne prowadzące do mata.

Ocena tego zbioru to maksymalna nota: szóstka! Zadania nie tylko są świetnie dobrane oraz różnorodne, ale dodatkowe objaśnienia strzałkami, gwiazdkami oraz kółeczkami - robią swoje: stawiają przysłowiową kropkę nad i.


Reszebnik 2: Podwójne uderzenie.

Kolejny zbiór zadań, którego autorem jest Kostrow poświęcony jest tematowi podwójnego uderzenia.

Nasz nauczyciel definiuje ten motyw taktyczny jako: "(podwójnym uderzeniem nazywamy) zaatakowanie jedną figurą dwóch figur przeciwnika". W czasie partii gracze naprzemiennie atakują figury i piony przeciwnika. O ile figura może odejść, to dużo groźniejsze jest napadnięcie (jak kto woli zaatakowanie) jednocześnie na dwa obiekty. I najczęściej w takim wypadku spod ataku może uciec tylko jedna szachowa postać (figura bądź pion) zaś druga niestety ginie.

Pamiętajmy, że dowolna figura może wykonać atak na dwie figury. Wyjątkowo efektywne jest podwójne uderzenie w którym jednym z obiektów ataku jest król. Niekiedy drugim celem ataku jest nie figura, lecz przygotowanie groźby - przykładowo możliwość przejścia na pole matowania (potocznie zwana groźbą mata w jednym ruchu).

Na koniec wstępu autor podkreśla, że podwójne uderzenie, które wykonuje pion bądź skoczek nazywane jest widełkami (lub atakiem widłowym).

W tym zbiorze zawarte są 224 zadania - wszystkie na temat podwójnego uderzenia. Można dodać, iż w rozwiązaniach pierwszej części najczęściej podany został tylko pierwszy ruch (w trudniejszych jednak nawet 2-3 ruchy), natomiast w odpowiedziach zadań trudnych - najczęściej są nimi 2-3 ruchowe warianty. Moim zdaniem drobnym niedopatrzeniem jest to, iż w tej części bywają odpowiedzi jednoruchowe. Nie ma to wielkiego wpływu na jakość tych rozwiązań, ale jednak tworzy pewnego rodzaju niespójność.

Jeśli chodzi o poziom zadań to jest on dosyć zróżnicowany. Pierwsza część to podstawowe uderzenia 1-2 ruchowe (112 zadań), a następnie zadania podwyższonego stopnia trudności. Te z wyższej półki to już strzały nawet 3-4 ruchowe (także 112 zadań), a więc na pewno nie są to łatwe czy też krótkie testy dla dzieci, które zaledwie opanowały podstawowe ruchy.

Dla kogo przeznaczony jest ten zbiór zadań? Moim zdaniem tę testową pozycję można polecić zawodnikom o poziomie 1200-1600 (a więc od 5 do 3 kategorii). Przy czym zawodnicy mający poziom 3 kategorii raczej powinni potraktować tę pozycję jako sprawdzian opanowanego materiału (test poprawności i szybkości dostrzeganych rozwiązań). Z kolei uczniowie mający poziom 5 i 4 kategorii muszą dokładnie przerobić wszystkie zadania. Przede wszystkim dlatego, że jeśli pojawiają się takie, których nie rozumieją, to powinni poprosić swojego trenera (względnie instruktora bądź rodzica) o wyjaśnienie wszelkich wątpliwości. W ten sposób nie powstanie dziura w szachowej edukacji ucznia.

Wśród wielu podtematów tego motywu taktycznego znajdziemy: podwójne uderzenie dwiema figurami, królem, gońcem, wieżą, hetmanem czy też skoczkiem jak i pionowe widełki. Z kolei w drugiej części możemy rozwiązywać zadania tematyczne, ale bez żadnych dodatkowych podpowiedzi. Jednym słowem: dobór zadań rewelacyjny! Na tę ocenę wpływa nie tylko różnorodność zadań, ale także eleganckie przemycenie najcenniejszych idei z klasyki skarbca szachowego.

Ambitnym zawodnikom zalecam kilkukrotne przerobienie (powtórzenie) wszystkich zadań - tak, aby za każdym razem można było coraz szybciej rozpoznawać motywy i przeliczać w umyśle warianty prowadzące do celu. Gdybym miał wystawić ocenę temu zbiorowi to dałbym 5 (ewentualnie z malutkim plusem). Do szóstki brakuje lepszego uporządkowania rozwiązań (mile widziany opis słowny w przypadku wybranych ciekawych zadań) oraz w drugiej części zbioru - dodatkowej linijki pod diagramem na dopisanie wszystkich ruchów jako rozwiązania.

Na tym kończymy opis dwóch zbiorów zadań Kostrowa. Następnym razem weźmiemy na warsztat kolejne dwie części (Zaciągniecie i Odciągniecie). W ten sposób cała kolejna seria taktycznych reszebników zostanie zaprezentowana jedynie w 4 częściach.

piątek, 26 grudnia 2014

Taktyka szachowa totalnie odlotowa: właśnie to chciałem wiedzieć (5)

Kolejna seria zbiorów składa się z 8 części. Autorem jest nasz dobry znajomy trener - Wsjewołod Kostrow. Jest to chyba najbardziej płodny rosyjskojęzyczny autor, który bardzo hojnie publikuje zbiory szachowe (samodzielnie lub wspólnie z innymi autorami). A przynajmniej ja mam bardzo częsty kontakt z tymi zbiorami zadań, które nota bene bardzo cenię. Te książeczki są bowiem dosyć dobrze przemyślane, a do tego zostały opracowane dla wielu różnych poziomów i omawiają (testują) różne tematy z niewyczerpanej skarbnicy taktyki i kombinacji.

Jak zatem wyglądają te zbiory zadań? Są to niewielkie książeczki (wydane w 2013 i 2014 roku) mające po 64 stron (format 165x215 mm), które mają przyciągające oko eleganckie okładki. W każdej z nich są podawane po 4 zadania na stronie. Diagramy są wystarczająco duże i wybrane bierki (figurki na diagramach) są dosyć wyraźne.

Seria tych zbiorów zadań jest kierowana do dzieci, które dopiero zaczynają przygodę z szachami. Niemniej warto mieć na uwadze to, że niektóre tematy (zbiory zadań) mogą być naprawdę wymagające. O każdym z nich będzie podana informacja dla jakiej grupy uczniów może być polecany (dla jakiego poziomu).

We wszystkich zbiorach (szachmatnyje reszebniki) mamy krótki wstęp, wyjaśnienie tego jak należy rozwiązywać zadania i zapisywać odpowiedzi, a potem następuje seria zadań oraz rozwiązania. Co jest istotne - wszystkie posiadają także linijkę pod diagramem na której można wpisywać rozwiązanie. Na pewno bardzo pomaga to młodszym dzieciom, aby ćwiczyć zapis szachowy i przy okazji pisać równo w linii. Bardzo ciekawym i pożytecznym jest taki dodatek: w przypadku, gdy zaczynają białe - przed pierwszym ruchem (pod diagramem) jest pusty biały kwadrat, zaś gdy czarne - wypełniony po którym mamy wielokropek. W ten sposób dzieci szybko poprawnie będą mogły rozwiązywać zadania bez mylenia tego kto zaczyna. I na każdej ze stron na samej górze jest podany nagłówek - na pewno jest to ułatwienie i przypomnienie tematu, co na tym etapie nauki wydaje się być konieczne.

Tak więc przed nami okładki serii zbiorów zadań jak te widoczne na poniższych obrazkach:

1. Mat królowi, 2. Podwójne uderzenie 3. Zaciagnięcie, 4. Odciagnięcie
5. Związanie, 6. Zugzwang, 7. Kombinacje, 8. Realizacja materialnej przewagi


Na tym kończymy wstęp do kolejnej serii zbiorów zadań dla dzieci, których krótki opis będzie prezentowany w kolejnych odcinkach. Mam nadzieję, że będzie to równie ciekawa lektura jak poprzedniej serii.

sobota, 20 grudnia 2014

Taktyka szachowa totalnie odlotowa: właśnie to chciałem wiedzieć (4)

Na początek opiszę serię trzech zbiorów zadań, które w sumie zawierają 1000 zadań. Za chwilę bliżej przyjrzymy się ich zawartości. Mogę tylko dodać, że w młodości wszystkie te zbiory z przyjemnością przerabiałem. Celem było to, aby jak najszybciej przypomnieć sobie podstawowe maty oraz poćwiczyć różne proste uderzenia taktyczne. Przy okazji dzięki temu krótkiemu opisowi wracają wspomnienia... i łezka wzruszenia (a raczej nostalgii) się w oku kręci.

1000 szachmatnych zadać: reszebnik - Rok 3 (cz.3), 128 stron, język rosyjski, wydany w 2009 roku. Autorami są Kostrow i Rożkow. Zasygnalizuję tylko, że nazwisko pierwszego z nich jeszcze wiele razy będzie nam miło pobrzmiewało w uszach. Warto dodać, że pomimo dosyć widocznego tytułu "1000 zadań...", w każdej z trzech części są zadania, które dopiero razem dają okrągłą liczbę 1000. W tej części jest ich aż 400, co w połączeniu z poprzednimi zadaniami w dwóch częściach (2x300) daje tytułową wartość.

Na zawartość tego zbioru (książki) wchodzą 4 części (podzielone na 16 lekcji), odpowiedzi oraz na końcu zalecenia (dotyczące sposobu pracy ze zbiorem). W sumie każda część składa się ze 100 zadań.

Część pierwsza (30 stron) to kontynuacja zadań na mata w 2 ruchach: walka o pole matowania.

Lekcja pierwsza to temat dotyczący opanowania pola matowania. Najprościej mówiąc, konieczna jest przewaga sił atakujących nad broniącymi, tak aby zmusić przeciwnika do zmniejszenia ilości figur (bierek) broniących danego pola do zera. I tak, pierwsze 8 zadań dotyczą znalezienia pola matowania i wykonanie mata w 2 ruchach, gdy ilość sił atakujących wynosi 2, zaś broniących tylko 1. W kolejnych czterech zadaniach mamy relację 3 do 2.

Lekcja druga opisuje temat zniszczenia obrońcy pola matowania. Robimy to za pomocą poświęcenia, aby opanować pole matowania - możemy sprawdzić nasze zrozumienie tematu na 4 zadaniach.

Lekcja trzecia jest poświęcona zagadnieniu odciągnięcia obrońcy. Idea tego motywu polega na tym, aby odciągnąć figurę bądź piona od obrony pola na którym silniejsza strona chce postawić mata. Tym razem mamy dużo możliwości sprawdzenia naszego zrozumienia motywu odciągnięcia obrony pola: skoczka (4), wieży (4), hetmana (4), króla na 8 i 1 linii (8), króla na linii h (4), pionowej osłony z linii pionowej i poziomej (8), figurowej osłony z linii pionowej i poziomej (12).

Lekcja czwarta zwraca uwagę na motyw oswobodzenia pola (linii). Tutaj mamy sytuację w której nasza figura bądź pion przeszkadza nam w dobraniu się do króla przeciwnika. Najlepiej jest zatem poświęcić tę figurę w taki sposób, aby przeciwnik nie był w stanie zorganizować obrony. Podobnie jak poprzednio mamy podział na zwolnienie pola dla: piona (4), skoczka (4), hetmana (4), linii ukośnej (4), linii pionowej lub poziomej (4). Pod koniec tej części mamy możliwość sprawdzenia wiedzy dzięki 20 zadaniom bez podpowiedzi.

Część druga (30 stron) to dalsze zadania dotyczące matowania w 2 ruchach: jak się dobrać do króla.

Lekcja piąta omawia temat zablokowania króla w taki sposób, aby jedna z jego bierek odcinała mu jedno z pól ucieczki. Zadania, które nam towarzyszą dotyczą zablokowania królowi pola dzięki poświęceniu: piona (4), wieży (4) i hetmana (20).

Lekcja szósta to motyw zaciągnięcie króla. Polega na tym, iż zapraszamy króla (poprzez poświęcenie piona lub figury) na pole na którym będziemy go w stanie zamatować. Testy, które na nas czekają to poświęcenie w celu zaciągnięcia króla: wieży (12), gońca (4) i hetmana (4).

Lekcja siódma prezentuje motyw odciągnięcia (otwarcia) osłony pionowej dla króla. Oczywiście także towarzyszą nam zadania sprawdzające nasze zrozumienie odciągnięcia piona poprzez: poświęcenie skoczka (8) oraz wieży bądź hetmana (4).

Lekcja ósma jest ostatnią w tej części - ukazuje motyw rozbicia osłony pionowej króla. To uderzenie często bywa dosyć efektowne, ponieważ przypomina ono podłożenie ładunku wybuchowego i jego zdetonowanie w pobliżu króla. Zadania, które nam pomogą w opanowaniu tego tematu to poświęcenie hetmana (12) oraz wieży (8). Natomiast po nich mamy tradycyjne zadania "rozwiąż bez podpowiedzi" - także zestaw 20 ćwiczeń, które mają na celu rozgrzać nas.

Część trzecia (30 stron) przedstawia temat (całkowitego) związania - na linii z królem.

Nie trzeba dodawać, że związanie jest jednym z pozornie najłatwiejszych tematów, ale jednak często właśnie dzięki niemu przegrywamy partie. Przypomnijmy, że związanie figury (piona) na linii z królem powoduje, że ta bierka nie może zejść z linii związania - dotąd, aż nie zniknie związanie (potocznie mówiąc: dopóki nie zostanie rozwiązana).

Lekcja dziewiąta wyjaśnia temat wygrania materiału z uwagi na pozornie bronioną figurę. Wykorzystujemy motyw związania na linii z królem, więc dana bierka (figura lub pion) w tej chwili nie broni żadnej innej - nawet jeśli wygląda na to, że tak właśnie jest. Możemy sprawdzić naszą spostrzegawczość na przykładzie 24 zadań dotyczących wzięcia (wygrania) materiału dzięki wykorzystaniu związania na liniach pionowych, ukośnych i poziomych.

Lekcja dziesiąta poświęcona jest motywowi odciągnięcia króla za pomocą szacha. Realizujemy to poprzez atak na króla inną figurą lub pionem, tak aby król musiał odejść od obrony figury. Jest to dosyć łatwy temat, więc prawdopodobnie dlatego poświęcone zostało mu tylko 8 zadań.

Lekcja jedenasta to atak na związaną figurę. Myślę, że to tak zwana klasyka, więc motyw trzeba dobrze przećwiczyć. Dzięki dobremu zrozumieniu tego tematu będziemy w stanie bez problemu zdobywać przewagę w przypadku zbyt pasywnej gry przeciwnika. Mamy znowu do dyspozycji 20 zadań, których celem jest pomoc w przećwiczeniu tematu i lepszego zrozumienia. Dotyczą one ataku przy wykorzystaniu związania po liniach pionowych, ukośnych i poziomych.

Lekcja dwunasta kończy część trzecią: opisuje ona budowę konstrukcji związania. Dzięki niej uczymy się podstawowego kroku w realizowaniu przewagi wynikającej ze zastosowania tego motywu. I tak, możemy sprawdzić się w związywaniu: wieżą po linii pionowej i poziomej (8), gońcem wieży (4), gońcem hetmana (4), gońcem (4), gońcem zamiast hetmana (8). Taka różnorodność na pewno będzie bardzo pomocna w tym, aby w kolejnych etapach uczyć się odróżniania wielkości przewagi, którą można zdobyć dzięki zastosowaniu lepszej formy związania. No i jak poprzednio na końcu każdej części serii czeka nas test 20 zadań, które rozwiązujemy bez podpowiedzi.

Część czwarta (30 stron) to kontynuacja tematu związania, ale dotycząca związania figur (częściowe związanie).

W tym miejscu kilka słów wyjaśnienia. To zdecydowanie najtrudniejsza część. Dodam, że bardzo często wielu początkujących (a niekiedy i średniozaawansowanych!) graczy zupełnie przeocza ten motyw bądź też nie jest w stanie go zrozumieć. Te zagadnienia wymagają bowiem dobrego wyjaśnienia i rozwiania wszelkich wątpliwości. Można to zrobić za pomocą trenera (instruktora) bądź też samodzielnie. Jednak bez względu na to jaką opcję wybierzemy, konieczne jest sprawdzenie innych możliwości i uważne prześledzenie (i w końcu zrozumienie) tego DLACZEGO dany motyw działa i co dzięki niemu zyskujemy. Zalecam wnikliwość oraz zwolnienie tempa rozwiązywania zadań, bo można się nieźle przejechać.

Lekcja trzynasta omawia zagadnienie pozornie bronionej figury (lub piona). Tutaj małe wyjaśnienie. O ile opisy słowne są bardzo dobre, to dwa rozpatrywane przykłady (na diagramach) są - albo mogą być (w zależności od wersji wydania) - zupełnie pomylone. Jeśli zatem będziecie mieli diagramy nad którymi są opisy "X - Y, 1977" oraz "X - Y, 1980/81" (chodzi tylko o daty), to możecie na nich zobaczyć opisany motyw podwójnego ataku hetmana z szachem. Niemniej nie ma powodów do zmartwień, bo wszelkie pozostałe testy są już w porządku. Mamy zatem 20 zadań na których testujemy wzięcie materiału z wykorzystaniem związania po linii poziomej, ukośnej i pionowej. Przypominam, aby przy rozwiązywaniu tych zadań brać pod uwagę wszystkie "niewygodne" zagrania przeciwnika.

Lekcja czternasta wspomina o ataku na związaną figurę. Ten temat należy do nieco łatwiejszych, gdyż wygrać związaną figurę możemy za pomocą zwiększenia ilości sił atakujących. Przeciwnik ma wówczas do wyboru: albo stracić związaną figurę (lub piona), bądź też odejść związaną figurą i stracić figurę stojącą za związaną. Autor podkreśla, że w obu wypadkach silniejsza strona wygrywa materiał. Tym razem mamy aż 44 zadania, więc można podejrzewać, że akurat ten motyw uznał autor za wyjątkowo ważny do przećwiczenia. I tak jak poprzednio wygrywamy materiał z wykorzystaniem związania po linii poziomej, ukośnej i pionowej.

Lekcja piętnasta omawia przygotowanie konstrukcji związania (brak związującej figury). W tej jednostce mamy do czynienia z sytuacją w której wykorzystujemy związanie poprzez podciągniecie kolejnych figur celem uzyskania przewagi. I w tym wypadku chodzi o figury liniowe (hetmana, wieżę oraz gońca) - mamy do dyspozycji 12 zadań na sprawdzenie naszej wiedzy. Pomimo niewielkiej ilości zadań, zalecam dokładniejsze przyjrzenie się każdemu z nich - ich pozorna prosta jest bardzo złudna. Rozpatrzenia wszystkich możliwości poszerzy nasze szachowe horyzonty (oraz pogłębi zrozumienie).

Lekcja szesnasta to końcowy wykład w którym możemy przygotować konstrukcję związania (przy dwóch bojowych siłach u obu stron). Autor po krótkim wprowadzeniu proponuje tylko 4 zadania na rozgrzewkę, a potem mamy ostatnią serię 20 zadań, czyli testy "rozwiąż bez podpowiedzi".

Trzecią i zarazem ostatnią część zbioru kończą: odpowiedzi (3 strony) oraz jedna strona nazwana: "zalecenia" (rekomendacje). Autor daje kilka wskazówek odnośnie tego w jaki sposób pracować z tą roboczą książeczką. Koniec zbioru zadań wieńczy spis treści i okładka (jak dla mnie to przednia okładka jest rewelacyjna!).

W sumie książeczka zawiera 128 stron (format A5), ale jakość dobranych przykładów oraz ich odpowiednie wyjaśnienie i ułożenie - to już wysoka klasa. Widać od razu, że autor wiele lat poświęcił na szkolenie dzieci i młodzieży oraz przede wszystkim dobrze (głęboko) przemyślał koncepcję tej książki (a raczej serii składającej się z 3 części).

Dla kogo można polecić tę trzecią część? Na pewno dla dzieci, które już umieją zrobić mata w 2 ruchach na różne sposoby i chcą jeszcze dopełnić swój arsenał tego jak można dobrać się do króla. Poza tym również dla wszystkich, którzy pragną nauczyć się wygrywania materiału dzięki wykorzystaniu motywu związania. Temu motywowi zostały poświęcone dwie części, więc na pewno mamy dobrą podstawę teoretyczną i możliwość przećwiczenia na 200 przykładach (tyle samo co przy matowaniu króla w 2 ruchach).

Co poraża w tym zbiorze? Na pewno SPÓJNOŚĆ, LOGICZNOŚĆ i SKALA (trudności) prezentowanych tematów. Warto również dodać, że pod każdym diagramem są już dodane linijki, więc uczeń może od razu wpisywać rozwiązaniami pod każdym z zadań. Tak więc ten zbiór zadań polecam wszystkim uczniom o poziomie 1200-1400 bądź też wybranym "nieteoretykom" z poziomu 1400-1500. Niemniej trzeba wziąć pod uwagę, że uczniowie mający poziom (słabej) 3 kategorii mogą być co najwyżej szybko przetestowani tymi testami. Jednak jeśli nie znają jeszcze podstaw teoretycznych tego czym się różni (i jak można wykorzystać) związanie pełne od niepełnego (całkowite od częściowego), wówczas ta część może być szczególnie przydatna dla nich - zwłaszcza jeśli trener lub instruktor odpowiednio opracuje (przygotuje) taką lekcję.

 
(300 + 300 + 400 = (seria) 1000 zadań - taka jest ilość ćwiczeń we wszystkich 3 zbiorach)

Na tym kończymy opis tej serii zbioru zadań. Jaka jest moja ocena? Myślę, że w skali od 1 do 6, mogę wystawić piątkę. Bardzo dobrze przemyślana i opracowana seria, która uczy wybranych podstaw taktyki. Dlaczego nie maksymalna ocena? Otóż brakuje mi strzałek i kółek na diagramach, które lepiej pokazywałyby konkretne idee i kluczowe pola (bierki). Poza tym w rozwiązaniach można byłoby prócz suchego podawania wariantów załączyć "specjalny dodatek". Dzięki niemu można byłoby wyjaśnić (na diagramie wraz z krótkim opisem słownym) co tak naprawdę dzieje się w trudniejszych zadaniach, gdy przeciwnik zechce nam nieco skomplikować życie. Co prawda nie jest to szczególnie trudne dla osób, które mają dobrą 3 lub 2 kategorię, ale dla początkujących będzie raczej ciężkie do załapania. Na obronę autorów można dodać, że przewidują (czy też zalecają), że te zbiory zadań będą dawane (a więc sprawdzane i wyjaśniane) przez trenera szachowego, który będzie czuwał nad całym procesem nauki. Do pełni szczęścia brakuje mi jeszcze dodania nieco głębszych wskazówek, które jeszcze lepiej zobrazują nam cały proces wygrywania materiału. Czasem rzeczy oczywiste umykają uwadze, a dzieci i początkujący szachiści mają tendencję do tego, aby nie dostrzegać rzeczy, które silniejsi zawodnicy widzą (a raczej czują), a nie zawsze umieją  dobrze wyjaśnić.

Jakie są jeszcze silne strony tej serii? Są nimi na pewno: czytelne diagramy, bardzo dobrze dobrane zadania, szeroki zakres tematów, linijki pod diagramami do zapisu, bardzo dobre wprowadzenie do tematu każdej lekcji (opis oraz wyjaśnione dwa przykłady na diagramach), dobre proporcje ilości zadań, konkursy zadań (rozwiąż bez podpowiedzi). Uważam, iż jest to jedna z najlepszych serii testów (ćwiczeń) przeznaczona dla szachistów od poziomu 1000 do 1400 (do 4 kategorii włącznie).

Dodam jeszcze, że te książeczki mogą mieć obecnie nieco inną okładkę, gdyż są one publikowane już od co najmniej kilkunastu lat, więc w zależności od wydawcy - "twarz książek" może ulegać zmianie. Niemniej z tego co się orientuję to zawartość jest identyczna (możliwe, że są jedynie poprawiane nieliczne błędy, które zostały wychwycone).

Osobiście bardzo miło wspominam chwile spędzone przy rozwiązywaniu zadań tej serii. Na obecnym poziomie wiem, że dobrze jest wybranym zadaniom (w tych lekcjach, które opisałem, że wymagają uważnego i wolniejszego tempa pracy) poświęcić nieco więcej czasu, bo w przyszłości łatwiej będzie nam uniknąć niespodziewanych ruchów przeciwnika, które wprowadzą niepokój w szeregi naszego wojska.

piątek, 19 grudnia 2014

Taktyka szachowa totalnie odlotowa: właśnie to chciałem wiedzieć (3)

Na początek opiszę serię trzech zbiorów zadań, które w sumie zawierają 1000 zadań. Za chwilę bliżej przyjrzymy się ich zawartości. Mogę tylko dodać, że w młodości wszystkie te zbiory z przyjemnością przerabiałem. Celem było to, aby jak najszybciej przypomnieć sobie podstawowe maty oraz poćwiczyć różne proste uderzenia taktyczne. Przy okazji dzięki temu krótkiemu opisowi wracają wspomnienia... i łezka wzruszenia (a raczej nostalgii) się w oku kręci.

1000 szachmatnych zadać: reszebnik - Rok 2 (cz.2), 96 stron, język rosyjski, wydany w 2011 roku. Autorami są Kostrow i Rożkow. Zasygnalizuję tylko, że nazwisko pierwszego z nich jeszcze wiele razy będzie nam miło pobrzmiewało w uszach. Warto dodać, że pomimo dosyć widocznego tytułu "1000 zadań...", w każdej z trzech części są zadania, które dopiero razem dają okrągłą liczbę 1000. W tej części jest ich tylko 300.


Na zawartość tego zbioru (książki) wchodzą 3 części (podzielone na 12 lekcji), odpowiedzi oraz na końcu zalecenia (dotyczące sposobu pracy ze zbiorem). W sumie każda część składa się ze 100 zadań.

Część pierwsza (30 stron) to zadania na mata w 2 ruchach: motywy pobicia oraz przesłony.

Obronę od szacha można realizować na trzy sposoby (pobicie, ucieczka i zasłona). W tym miejscu autor pokazuje motyw "wzięcia" (pobicia) atakującej figury. I tak na początek tradycyjnie krótkie wprowadzenie i pokazanie na dwóch przykładach jak rozwiązywać takie zadania, a następnie samodzielne testy: 12 zadań na mata z pola równorzędnej wymiany, 4 zadania jako mat z pola nierównorzędnej wymiany i jeszcze 4 zadania na osłabienie obrony ruchem (atakiem) piona. Na tym kończy się lekcja pierwsza.

Lekcja druga to matowanie z wykorzystaniem motywu przesłony. Oczywiście w tym wypadku na króla napadają wyłącznie figury liniowe, bowiem tylko przed atakiem takowych można się przesłonić. I znowu seria zadań na poszczególne tematy (motywy): mat hetmanem i wieżą (po 4 zadania) oraz gońcem (8 zadań), gdy pole przesłony nie jest bronione, a następnie niemal identyczne schematy matowe (po 8, 8 i 4 zadania odpowiednio), ale już pole przesłony jest bronione królem. Niby nie widać różnicy, ale dzięki temu można szybko sprawdzić czy uczeń rozpoznaje nie tylko mata, ale czy potrafi również dostrzegać sytuację, kiedy bierki są wzajemnie przez siebie bronione.

Lekcja trzecia to motyw blokady. W tym wypadku chodzi o zablokowanie pola ucieczki królowi, tak aby kolejny ruch atakujący króla był jednocześnie matem. I znowu mamy różne podziały motywów: blokadę realizuje niematująca figura (czyli matujemy inną figurą niż atakujemy w pierwszym ruchu), blokadę i mata realizuje hetman. Akurat ta lekcja jest dość krótka - tylko po 4 zadania na każdy z motywów wyżej wymienionych.

Lekcja czwarta to jeden z najważniejszych motywów w szachach - związanie. Tematyka jak zwykle bardzo ciekawa i praktyczna: brak drogi powrotnej (4), mat pozornie atakowaną figurą (8), pobicie pozornie bronionej przesłony (4) i konkurs rozwiąż zadania bez podpowiedzi (20). I na tym kończy się pierwsza część zbioru.

Część druga (30 stron) to zadania dotyczące podstawowych (najbardziej elementarnych) końcówek pionowych. Jest to kontynuacja lekcji z pierwszej części serii. Tym razem król z pionem przeciwko królowi - dwa ruchy. I tak - lekcja piąta to konkurs pod nazwą "wybierz ruch" (24 zadania). Mamy do wyboru dwie kontynuacje: jedna z nich utrzymuje wygraną, natomiast druga powoduje remis (przejście do strefy remisowej). Zadaniem ucznia jest zaznaczenie prawidłowej odpowiedzi (podany tylko pierwszy ruch).

Lekcja szósta to testowanie związane z utrzymaniem opozycji. I tak: zajmij dwukrotnie opozycję (4), zajmij opozycję i przejdź na kluczowe pole piona (4), oddaj opozycję i zmień stronę będącą na ruchu (4), zajmij opozycję i przesuń piona bez szacha (4) i na dokładkę znajdź ruch zajmujący oddalone kluczowe pole piona (4).

Lekcja siódma opisuje zagadnienie zajmowania rezerwowego pola przy blokowaniu piona. Tym razem mamy takie tematy do testowania naszej wiedzy: zajmij opozycję i zablokuj piona (4), zablokuj piona i odejdź po linii piona (4), odejdź królem i zajmij opozycję (4), zablokuj królem piona przeciwnika (4) i na deser: zremisuj - poprzez zrobienie pata albo pozostawienie dwóch króli (4).

Lekcja ósma jest poświęcona końcówkom pionowym - autor opisuje typowe błędy. Moim zdaniem jest to zdecydowanie jeden z najważniejszych tematów, ponieważ opisuje (sprawdza) zarówno błędy popełniane przez początkujących graczy, jak też wskazuje sposoby dzięki którym można je poprawić. Tematami poszczególnych zadań są: wykorzystaj błąd przeciwnika - napraw błąd białych (8), napraw błąd poprzez wykorzystanie błędu przeciwnika (8), zagraj dokładniej niż w partii (4). Następnie mamy do rozwiązania konkurs - 20 zadań na znalezienie mata w 2 ruchach: wszystkie z nich to pozycje K+p vs K.

Część trzecia (30 stron) to podwójne uderzenie z szachem: wszechmogący hetman. Kontynuacja z poprzedniej części, ale teraz na szachownicy rządzi hetman. Najpierw autor pokazuje (za pomocą strzałek na diagramie) jaką siłą dysponuje hetman i przypomina, że podwójne uderzenie hetmanem kończy się często stratą figury - zwłaszcza jeśli jest atakowany jednocześnie król. I dodaje, że w tej części będziemy mogli zapoznać się z dziesięcioma formami podwójnego uderzenia z szachem w wykonaniu najsilniejszej figury.

Lekcja dziewiąta to temat podwójnego ataku hetmanem z szachem - jednocześnie po linii poziomej i ukośnej. Do sprawdzenia swoich umiejętności mamy 36 zadań. Kolejna lekcja to seria 20 zadań, a uderzenia hetmanem są realizowane po linii pionowej i ukośnej. Tyle samo zadań mamy w przedostatniej lekcja poświęconej podwójnemu uderzeniu hetmanem (z szachem) po liniach ukośnych - tak jak gońcem. Ostatnia lekcja to podwójne uderzenie hetmanem (z szachem) po liniach prostych - tak jak wieżą. Tutaj autor zaproponował tylko krótką rozgrzewkę (4 zadania), bo kolejne zadania to klasyczny już konkurs "rozwiąż bez podpowiedzi" (20 zadań).

Drugą część zbioru kończą: odpowiedzi (3 strony) oraz jedna strona nazwana: "zalecenia" (rekomendacje). Autor daje kilka wskazówek odnośnie tego w jaki sposób pracować z tą roboczą książeczką. Koniec zbioru zadań wieńczy spis treści i okładka (jak dla mnie to przednia okładka jest rewelacyjna!).

W sumie książeczka zawiera niecałe 100 stron (format A5), ale jakość dobranych przykładów oraz ich odpowiednie wyjaśnienie i ułożenie - to już wysoka klasa. Widać od razu, że autor wiele lat poświęcił na szkolenie dzieci i młodzieży oraz przede wszystkim dobrze (głęboko) przemyślał koncepcję tej książki (a raczej serii składającej się z 3 części).

Dla kogo można polecić tę drugą część? Na pewno dla dzieci, które już znają ruchy i zasady gry oraz chcą wiedzieć jak zrobić mata w 2 ruchach na różne sposoby. Do tego także ten zbiór pozwala poćwiczyć atak hetmanem, tak aby nauczyć się wygrywać różne figury przeciwnika (za pomocą widełek hetmana z szachem). Lekcje pionkówek są kontynuacją poprzedniej części i nadal są podawane tak, że trudno byłoby je prościej wyłożyć.

Co poraża w tym zbiorze? Na pewno SPÓJNOŚĆ, LOGICZNOŚĆ i SKALA (trudności) prezentowanych tematów. Warto również dodać, że pod każdym diagramem są już dodane linijki, więc uczeń może od razu wpisywać rozwiązaniami pod każdym z zadań. Tak więc ten zbiór zadań polecam wszystkim uczniom o poziomie 1100-1300 bądź też wybranym "nieteoretykom" z poziomu 1200-1400. Niemniej trzeba wziąć pod uwagę, że uczniowie mający poziom (słabej) 4 kategorii mogą być co najwyżej szybko przetestowani tymi testami. Jednak jeśli nie znają jeszcze podstaw pionkówek, wówczas ta część może być przydatna dla nich - zwłaszcza jeśli trener lub instruktor odpowiednio opracuje (przygotuje) taką lekcję.

Dodam jeszcze, że te książeczki mogą mieć obecnie nieco inną okładkę, gdyż są one publikowane już od co najmniej kilkunastu lat, więc w zależności od wydawcy - "twarz książek" może ulegać zmianie. Niemniej z tego co się orientuję to zawartość jest identyczna (możliwe, że są jedynie poprawiane nieliczne błędy, które zostały wychwycone).

Następnym razem zobaczymy co kryje się w ostatniej części tej serii "reszebnika 1000 zadać".