sobota, 11 czerwca 2011

Wielokrotne powtarzanie jednym kluczowych elementów sukcesu - magia powtarzania

Ostatnio zastanawiałem się nad tym, dlaczego pewne sprawy dziś rozumiemy i umiemy, a za pół roku czy rok już niewiele z tego zostaje (i niejako od nowa się trzeba do tego zabierać). Okazuje się, że bez powtarzania wiedza (jak też umiejętności) szybko zanika :). Oczywiście nie jest to odkrycie jakoś specjalnie nowe, ale na pewno być może wielu z wam da kolejne pole do popisu :). Jeśli nie powtarzacie końcówek - to "ulecą" wam z głowy. Tak samo z grą środkową czy debiutową - im więcej razy będziecie powtarzać (i lekko poszerzać) daną partię (porcję) materiału... tym większa szansa, że zostanie to w głowie na długo :).


Chcę spróbować na sobie tego sposobu: wielokrotnego powtarzania, utrwalania oraz poszerzania w dwóch dziedzinach (tych, które dam rade przemęczyć):

1) Taktyka - zadania (kombinacje)
2) Końcówki - zadania testowe (do rozwiązania)

Postaram się przerobić 1000 końcówek, z tego chcę umieć 400-500 w postaci biegłej (tzn. natychmiastowa ocena pozycji, kilka sekund zastanowienia się i ocena/wynik, po tej chwili także wskazanie planu realizacji przewagi albo też obrony).


Natomiast odnośnie taktyki to chce zrobić 5000 zadań (kombinacji) - od poziomu 1200 do poziomu 2200. Zadania będą wielokrotnie powtarzane, niemniej chce osiągnąć poziom biegłości w następujących obszarach:

a) poziom 1000-1200 - poprawność 100%
b) poziom 1201-1400 - poprawność 99%
c) poziom 1401-1600 - poprawność 95%
d) poziom 1601-1800 - poprawność 90%
e) poziom 1801-2000 - poprawność 88%
f)  poziom 2001-2200 - poprawność 85%


Czyli będę na tyle powtarzał dane zadania (zwłaszcza niepoprawne lub te, które się nie utrwaliły), aż osiągnę w/w biegłość. Posiadam dostęp do zbiorów zadań (kombinacje) od poziomu 1000 do 2100 - szacunkowo około 20-25 tysięcy zadań. Tak więc nie będzie problemu z ich wyborem i ze zbyt małą ilością ;).

Zakładam, że zajmie mi to około 18 miesięcy (okres 1,5 roku - do końca 2012 roku). Chcę sprawdzić czy tego typu eksperyment zmieni coś w mojej grze (głównie taktyce i końcówkach oczywiście). To dość duże wyzwanie, ale jestem przekonany, że jeśli uda mi się je zrealizować, to inni będą mogli wówczas sprawdzić na ile jest prawdą "magia powtarzania". Wiele razy bowiem natknąłem się na sytuację w której trenerzy, instruktorzy czy też osoby chcące zrobić postęp pisały (mówiły): "to były setki (tysiące) pozycji i wielokrotne ich powtarzanie - bez tego nie byłbym w stanie osiągnąć obecnego poziomu (biegłości)".

Przy okazji jeśli będzie okazja, to będę przytaczał różne książki oraz artykuły i wypowiedzi związane z "magią powtarzania" - mam nadzieje, że będzie to dla was kolejna możliwość sprawdzenia siebie oraz wskazówka pomocna na drodze szachowego rozwoju :).


Jeśli macie ochotę o coś zapytać czy skomentować to proszę bardzo :)

PS. Trzymajcie kciuki, bo to będzie ciężka próba - wszak będę niejako skazany na kilkaset godzin oglądania, rozwiązywania i powtarzania pozycji szachowych - potem mogę zamiast ludzi widzieć bierki szachowe :D
PS. Trial dedicated to my deep chess inspiration - Fhjull ;). Thx bro!

czwartek, 9 czerwca 2011

Wielowymiarowość szachów - w tym tkwi magia, siła oraz potęga królewskiej gry

Pewnie duża część szachistów będzie miała poważne problemy ze zrozumieniem tego co napiszę w tym wątku. Niemniej chyba jest to więcej niż konieczne.

Szachy są WIELOWYMIAROWE. Przynajmniej ja je tak postrzegam, doświadczam, odczuwam oraz oceniam. Nawet jeśli dla innych nie są, to dla mnie jak najbardziej są. Poniżej pokaże dlaczego:

1) Szachami może zajmować się każdy
Nie ważne czy masz lat 6, 20, 85 czy 55. Nie ma znaczenia czy jesteś kobietą czy mężczyzną. To czy wierzysz w Boga czy też jesteś biedny czy bogaty albo czy jesteś innego koloru skóry niż większość populacji. Nie liczy się także to czy jesteś mądry czy głupi, czy mieszkasz na wsi czy w mieście oraz czy masz umiejętności, których inni nie mają (albo na odwrót). Liczy się JEDYNIE to, że jest coś co sprawia, że chcesz i zajmujesz się szachami.

2) Szachy mogą dawać wiele radości
Nie ważne w jaki sposób wykorzystujesz szachy, po to, aby sprawiały ci radość. Jeśli jeszcze jest coś co sprawia, że inni także cieszą się tym, że zajmujesz się szachami i mają z tego jakieś korzyści, to coś pięknego. Nie ma znaczenia czy zajmujesz się historią szachów, piszesz artykuły szachowe, rozgrywasz wspaniałe partie, uczestniczysz w turniejach, wygrywasz mecze, analizujesz różne pozycje szachowe, prowadzisz lekcje albo ćwiczenia szachowe. Powodów i możliwości są tysiące (a może i miliony?!).

3) Szachy mogą być postrzegane wielowymiarowo.
Dla jednych będzie to gra, dla innych sztuka, dla jeszcze innych nauka. Są także tacy, którzy zajmują się szachami i odnajdują w nich coś czego nie widzą i nie rozumieją inni. Czasem będą to badania szachowe, innym razem analizy (debiutów, końcówek, gry środkowej), a jeszcze innym razem - artykuły szachowe czy też po prostu rozegrana partia.


No i na koniec: Szachy mogą być jak miłość, muzyka.... mogą czynić ludzi szczęśliwymi i dawać radość. I wcale nie ma znaczenia z jakiego powodu. Każdy może sam zdefiniować co będzie sprawiało, że szachy będą dla niego w pewien sposób ważne, ciekawe czy też fascynujące. Nie zapominajmy bowiem, że szachy są jak ocean, w którym słoń może się wykąpać, komar może się napić, mol może poszaleć i nieco popływać,  demon może zachwycać się ich pięknem oraz tworzyć coś niesamowitego.... a dzik może wygrywać z kolejnymi przeciwnikami. A co z Hajdzikiem?! No jasne!.... a Hajdzik może się dzięki szachom rozwijać, stale uczyć nowych rzeczy oraz doświadczać tego, że szachy są w pewien sposób nieskończone i niewyczerpane! :)

PS. Mała zagadka dla klanowiczów dziki. Jak się nazywa dzik, który zawsze wita się ze wszystkimi?

poniedziałek, 6 czerwca 2011

Dwie partie które robią wrażenie - przestroga dla graczy

Prezentuje dwie partie - obie jako przestrogę.
Pierwsza z nich to przykład w którym przewaga dwóch pionów w końcówce była niewystarczająca nawet do remisu (szok!). Natomiast druga to partia w której debiut został zagrany zbyt niepoprawnie, więc niestety, ale partia nie mogła trwać zbyt długo :(.

PARTIA nr 1:


Rozwiązanie: nauczyć się realizacji przewagi w końcówce i gaszenia kontry przeciwnika


PARTIA nr 2:


Rozwiązanie: nauczyć się dobrze debiutu i uwazać na związania oraz proste podstawki.

niedziela, 5 czerwca 2011

Moje partie z Ligii T46 FICS: Szachista.com; Runda 5: NokiaTwenty vs Milpat

Kolejna partia w ramach ligii FICS.

Partia nr 5: Drużyna Szachista (wygrana)
Data: 2011-06-04;
Ja: [White "NokiaTwenty" ] - ranking 1898
Przeciwnik: [Black "Milpat"] - ranking 1800
Wynik: [Result "1-0"]

Na początku pozycja dość równa i od początku obaj zawodnicy grali w miarę logicznie i bez większych podstawek. Później jednak 17 ruch wieżą i trzeba było oddać jakość, aby nie dostać mata. Niestety przeciwnik odpuścił obronę i partia zakończyła się w 20 ruchu. Poniżej partia oraz zapis z Watchbota (w 2 częściach):
http://mekk.waw.pl/mk/watchbot/game/3114495
http://mekk.waw.pl/mk/watchbot/game/3114510

Moje partie z Ligii T45 FICS: Schachkiste_Kongs; Runda 5: NokiaTwenty vs Serlok

Kolejna partia w ramach ligii FICS.
Partia nr 5: Drużyna Schakchiste Kongs (remis)
Data: 2011-06-04;
Ja: [White "NokiaTwenty" ] - ranking 1898
Przeciwnik: [Black "Serlok"] - ranking 1889
Wynik: [Result "1/2-1/2"]

Pozycja dość równa i od początku obaj zawodnicy grali w miarę logicznie i bez większych podstawek. Kluczowy ruch to zagranie pionem na c4 - zarówno dla białych (ruch nr 42) jak i czarnych (ruch nr 28) :). Ogólnie partia bez fajerwerków, ale remis osiągnięty :). Poniżej partia oraz zapis z Watchbota (w 2 częściach):
http://mekk.waw.pl/mk/watchbot/game/3114454
http://mekk.waw.pl/mk/watchbot/game/3114471