sobota, 29 stycznia 2011

Odpowiedzi na noworoczne pytania (6)

I jeszcze jedna dawka pytań i odpowiedzi :)

19) jakie PROPORCJE należy zachować na początku nauki w procesie przyswajania 3 faz gry: debiutu, gry środkowej i końcowej
20) czy planowanie i liczenie wariantów jest tym samym czy jedno może istnieć bez drugiego i które z nich jest ważniejsze; czy strategia, planowanie i gra pozycyjna to te same pojęcia i czemu strategia jest dużo trudniejsza aniżeli taktyka :)


Ad #19. jakie PROPORCJE należy zachować na początku nauki w procesie przyswajania 3 faz gry: debiutu, gry środkowej i końcowej.

Zalecam takie podejście w procesie nauczania szachów (od poziomu najniższego do średniego).


Moje zdanie (plan demona) jest wiec takie:
1. Do poziomu 1700 (real) obowiazuje BARDZO duzo cwiczen taktycznych - podstawa to zrozumienie podstawowych pojec z taktyki (zwiazanie, rentgen, widelki, przeslona, itd.), a potem rozwiazywanie zadan szachowych - od poziomu 1000 do 1800. Jest wiele pozycji, ktore moga byc ku temu wykorzystane (zarowno papierowe jak i elektroniczne). I oczywiscie proporcja taktyki zmienia sie ze 100% do 30% - na poczatku mlocimy taktyke ile popadnie, a potem STOPNIOWO zmniejszamy czas i energie przeznaczana na ten aspekt gry.

2. Podstawy rozgrywania debiutow - OGOLNE zasady debiutowe i przeglad partii miniaturek (ok. 300-500 w ciagu max. 1 roku), a na ich podstawie zrozumienie tego jak NIE GRAC debiutow. Nastepnie ogolne przejrzenie debiutow i wybranie tych, ktore nam najbardziej "leza" - zwlaszcza pod katem pozycji, ktore powstaja po debiucie i dopasowanie ich do naszego stylu gry (tego czy lubimy bardzo ostre warianty i pozycje czy tez sposokojne wzmacnianie i dopiero potem atakowanie). Dopiero od poziomu 1700-1800 wybieranie dla siebie debiutow i wariantow i ukladanie tzw. repertuaru debiutowego.

3. Znajomosc PODSTAWOWYCH koncowek (glownie matowanie) oraz wszystkich rodzajow koncowek z 1 i 2 pionami: Przykladowo: K+p na K, W+p na W, G+p na G, S+p na S, H+p na H. Nastepnie STOPNIOWE rozwijanie i poglebianie koncowek, czyli K+2p na K..., itd., a dalej koncowki z roznica 1 piona, K+2p na K+p, W+2p na W+p, itd. Proces ten powinien trwac co najmniej 2-3 lata.

4. Strategia i planowanie oraz gra pozycyjna. Tutaj nalezy BARDZO powoli przerabiac material (zaczac od prostych i podstawowych przykladow), gdyz zwykle nie jest on latwy i przy okazji trzeba bardziej wnikac w to co autor chcial przekazac. Najpierw takze OGOLNY zarys strategii (zdwajanie wiez na otwartej linii, zajecie otwartej linii, wejscie na 7 linie, itd.), a potem juz poszerzenie strategii na przykladzie roznych skomentowanych partii i/lub ukazanych pozycji w ktorych autor omawia BLEDNE (zbyt sztywne i schematyczne) podejscie do pozycji (np. zdwojenie wiez zamiast zablokowanie masy pionowej, itp.). Niemniej to dopiero od poziomu 1700-1800 inaczej moze byc bardzo nieefektywne


Kategoria --- TAKTYKA ---- KONCOWKI ---- STRATEGIA ---- DEBIUTY
Poziom
bk(1000) --- 85% ------------- 8% ---------- 6% -----------1%---
5 (1200) --- 75% ------------ 10% --------- 12% -----------3%---
4 (1400) --- 65% ------------ 14% --------- 14% -----------7%---
3 (1600) --- 55% ------------ 17% --------- 17% ---------11%---
2 (1800) --- 30% ------------ 25% --------- 23% ---------22%---
1 (2000) --- 20% ------------ 20% --------- 27% ---------33%---

To moje zalozenie dotyczace tego jak trenowac, aby poziom stale sie zwiekszal oraz aby bylo to w miare efektywne.

Najczestsze bledy (stwierdzenia) poczatkujacych:
1. "Gram slabo debiuty, dlatego nie moge dobrze grac i nie dojde do III kategorii, a o II kategorii moge zapomniec"
DEMON: "Pokaz mi swoje partie [turniejowe lub grane na powaznie] i sprawdzimy dlaczego przegrywasz i czy rzeczywiscie same debiuty sa glownym winowajca
WNIOSKI: W 95% partiach rozgrywanych przez gracza 1000, 1200 czy 1400 dominuja PODSTAWKI lub straty materialu (w 2-3 ruchach) lub nawet "podstawki matowe". Pomimo raczej slabej gry w debiucie, trudnosci w grze srodkowej i graniu zbyt lekkim koncowki to wcale nie debiuty sa GLOWNYM winowajca porazek.

2. "Jak sie naucze debiutow na poziomie 2400 albo 2600 (jak GM-y) to nie bede musial juz sie uczyc tych glupich koncowek, a taktyka nie bedzie mi potrzebna, bo znam przeciez podstawowe motywy"
DEMON: "Nauka debiutow (wariantow) na Twoim poziomie (1400 lub 1600) jest stanowczo zbyt wczesna. Przyjdzie odpowiednia pora (I kategoria), ze bedziesz MUSIAL ulozyc swoj repertuar debiutowy i WOWCZAS bedziesz musial dokladniej opanowac debiuty, ktore bedziesz systematycznie stosowal w swojej grze. Na razie jednak skup sie na lepszym graniu koncowek, bo bardzo czesto wypuszczasz proste wygrane, a nietrudne pozycji zamiast remisowac to przegrywasz"
WNIOSKI: Nauka debiutow (nawet na poziomie 2500) na poziomie <1900 lub 1800 mija sie z celem, poniewaz to podobne do tego jakby matematyk umial calkowac i rozniczkowac oraz pochodne liczyc... a nie wiedzial jak sie liczy pierwiastki, potegi, procenty i ulamki. Musi byc ODPOWIEDNIA kolejnosc nauki - najpierw robi sie LIC, potem MGR, potem DOC, potem DR, potem DR HAB, a potem PROFESOR, prawda? Dlatego nie moze byc tak, ze gracz bazuje jedynie na debiutach, a w grze srodkowej i koncowej ma sile o 300, 500 czy 800 oczek nizsza niz w debiucie!

Na koniec jeszcze jedna uwaga (dla wszystkich graczy, ktorzy chca robic postep)
STALE grajcie (a po zakonczonej partii najlepiej aby wlasna analiza sie pojawila) z przeciwnikami silniejszymi od siebie o ok. 200-300 oczek. Na poczatku majac 1000 gracie wiec z 1200-1300, potem majac 1600 z 1800-1900. To GWARANTUJE, ze bedziecie musieli coraz wiecej wysilku wkladac w partie (ich wygrywanie) oraz poglebiac zakres materialu i zrozumienie gry szachowej. Nie nalezy zbyt duzo grywac ze slabszymi (poziomem, a nie jedynie rankingiem), gdyz przyzywczajamy sie do slabej gry i robienia "miekkich" ruchow, a nasze bledy przechodza niezauwazone - slowem mamy rank 1800, a gramy jak 1600 tylko jeszcze o tym nie wiemy

Ad #20. czy planowanie i liczenie wariantów jest tym samym czy jedno może istnieć bez drugiego i które z nich jest ważniejsze; czy strategia, planowanie i gra pozycyjna to te same pojęcia i czemu strategia jest dużo trudniejsza aniżeli taktyka :)
Na początek powiedzmy sobie o strategii. To sytuacja w której trzeba włączyć MYŚLENIE :-). Dzieje się to wtedy, gdy nie ma "pod ręką" możliwości rozstrzygnięcia partii za pomocą taktyki (kombinacji).
Strategia to taki DUŻY PLAN. Często grę w postaci planowanie nazywa się właśnie grą pozycyjną. Nie jest to zbyt precyzyjne, bo każdy rodzaj pozycji można byłoby nazwać "grą pozycyjną" (taką, która ma za zadanie polepszyć naszą pozycję). Dlatego warto używać pojęć przede wszystkim "strategia" oraz "planowanie". Jest to dużo trudniejsze niż taktyka, ponieważ w takiej sytuacji trzeba umieć odpowiedzieć sobie na pytania: kto stoi lepiej, gdzie można (trzeba) przerzucić moje figury, jak ograniczyć przeciwnika, itp.
A teraz krótko o związku strategii z taktyką. Najprościej można powiedzieć, że strategia to "robienie tego co trzeba, gdy nie wiadomo do końca co zrobić (wtedy taktyka jakby była gdzieś w oddali)", natomiast taktyka to "robienie tego co natychmiast konieczne jak i możliwe" (w domyśle uderzenia o charakterze kombinacji).
Niektórzy posuwają się do takiego stwierdzenia, że taktyka wymaga jedynie dobrego wzroku (znalezienie i połączenie motywów oraz sprawdzenie najlepszego wariantu gry), natomiast strategia - dobrego myślenia (logicznego, spójnego, wynikowego, itp.).

I na koniec chyba najważniejsze: (poprawna) STRATEGIA nie może wykluczać taktyki! Nawet najlepszy plan może zostać szybko zepsuty, gdy nie uwzględnimy taktyki (możliwości zysku/straty materiału). Dlatego planując nasze działania szukajmy "dziur" (obalenia) taktycznych. Jeśli ich nie będzie to nasz plan ma dużą szansę powodzenia! :)

Moje partie z Ligii T45 FICS: Schachkiste_Rookies; Runda 1: NokiaTwenty vs Jones

Moje partie z 45 edycji Ligii FICS (rozpoczętej we środę 26.01.2011):

Runda 1: NokiaTwenty vs Jones
[WhiteElo "1922P"] [BlackElo "1922E"]
[Site "Free Internet Chess Server"]
[Date "2011.01.29"] [Result "1/2-1/2"]



Tutaj do przeglądnięcia w postaci szachownicy (i możliwości ściągnięcia pliku PGN) wraz z komentarzami kibiców :) http://mekk.waw.pl/mk/watchbot/game/2962893

Moje partie z Ligii T45 FICS: Schachkiste_Kongs; Runda 1: NokiaTwenty vs Cuilin

Moje partie z 45 edycji Ligii FICS (rozpoczętej we środę 26.01.2011):

Runda 1: NokiaTwenty vs Cuilin
[WhiteElo "1938P"] [BlackElo "2019"]
[Site "Free Internet Chess Server"]
[Date "2011.01.28"][Result "0-1"]



Tutaj do przeglądnięcia w postaci szachownicy (i możliwości ściągnięcia pliku PGN) wraz z komentarzami kibiców :) http://mekk.waw.pl/mk/watchbot/game/2961976

poniedziałek, 24 stycznia 2011

Odpowiedzi na noworoczne pytania (5)

I kolejna porcja odpowiedzi

16) dlaczego warto grać DŁUŻSZE partie i z silniejszymi przeciwnikami
17) czy wyciaganie wniosków z rozgrywanych partii jest ważne czy konieczne
18) po co trzeba zwiększać poziom wiedzy i zrozumienia z zakresu gry końcowej, środkowej a także debiutowej


Ad #16. dlaczego warto grać DŁUŻSZE partie i z silniejszymi przeciwnikami
Korzyści z rozgrywania dłuższych partii z silniejszymi przeciwnikami są OGROMNE. Przede wszystkim dają one sprawdzania się w TRUDNYCH warunkach, możliwość zastanowienia się nad pozycją (a nie wykonywania ruchów byle szybko, bo zegar nam "spada"), możliwość przeanalizowania zakończonej partii (samodzielnie, z przeciwnikiem, z trenerem, z programem), możliwość nauki nowych elementów w procesie gry, uzyskiwanie informacji o mocnych i słabych stronach poprzez jakość i analizę partii (występujących błędów). Słowem: dzięki tego typu partiom można naprawdę bardzo dużo zyskać. Minusami są z pewnością "strata czasu" (można w ciągu tego czasu zagrać N-blitzów), duży wysiłek, konieczność długiego siedzenia i myślenia nad jedną partią oraz niekiedy dłuższy czas oczekiwania na ruch przeciwnika (nawet kilka czy kilkanaście minut). Moim zdaniem jednak plusów jest zdecydowanie więcej i w znacznym stopniu one właśnie przeważają. Zwłaszcza jeśli ktoś myśli o tym, aby za pomocą szachów móc się rozwijać.

Ad #17. czy wyciaganie wniosków z rozgrywanych partii jest ważne czy konieczne
To zależy od tego jaki jest CEL takich partii. Jeśli celem jest jedynie zabawa i zabicie czasu (nudy) to myślę, że nie ma sensu ich analizowanie czy też wyciąganie wniosków. Natomiast jeśli celem ma być rozwój poprzez szachy to diagnoza stanu obecnego oraz STAŁE poprawianie tego co nie funkcjonuje tak jak powinno... jest absolutną koniecznością. Dlatego jest to zarówno ważne jak i konieczne. Jeśli wyciągniemy wnioski z naszych partii (zarówno wygranych jak i przegranych) to będziemy mogli zobaczyć nad czym należy w danym momencie pracować, aby nasza gra była jeszcze bardziej dojrzała. Wbrew pozorom nie wszyscy mają ochotę wyciagać wnioski z własnych partii, a co więcej - stosować odpowiednie metody, aby w przyszłości eleminować błędy, braki, trudności w naszej grze i zrozumieniu szachów.

Ad #18. po co trzeba zwiększać poziom wiedzy i zrozumienia z zakresu gry końcowej, środkowej a także debiutowej
Zwiększanie wiedzy oraz zrozumienia z poszczególnych faz gry służy temu, aby dane pozycje rozgrywać lepiej, dokładniej oraz szybciej. Jeśli wiemy co, jak i dlaczego należy zagrywać w danej pozycji, wówczas zarówno wysiłek jak i czas jest zminimalizowany. Wówczas jesteśmy w stanie walczyć z silniejszymi przeciwnikami, ponieważ w dużej mierze nie musimy "wyważać otwartych drzwi" - czyli nie musimy wymyślać przy szachownicy tego co powinniśmy już dawno wiedzieć. Dlatego każdy kto marzy o rozwoju poprzez szachy MUSI stale pilnować swojego rozwoju - także poprzez poszerzanie zasobu wiedzy i zrozumienia. A gdzie taką wiedzę można znaleźć. W książkach, artykułach, czasopismach, bazach danych czy też w różnego rodzaju materiałach na Internecie (np. w postaci filmików na YouTube, na chessvideos, na chess.com, itp. czy też na stronach poświęconych szachom: chesscafe, chessbase i tym podobne jak i wszelkiego rodzaju blogach szachowych). Podsumowując: po co zwiększać swój zasób wiedzy i zrozumienia? Po to, aby lepiej grać, więcej rozumieć i poprawniej oraz szybciej rozwiązywać powstałe przed nami problemy szachowe. Można powiedzieć, że osoba, która nie zwiększa swojego zasoby wiedzy i zrozumienia - nie rozwija się tak jak powinna (tzn. optymalnie). Natomiast to w jakiej formie (książki, filmy video, wykłady, analizy, itp.) będzie to robiła to juz nie ma większego znaczenia - ważne, aby było to jak najbardziej efektywne i trwałe.

Odpowiedzi na noworoczne pytania (4)

Kolejna dawka odpowiedzi na pytania :-). Mam nadzieję, że wyjaśnienia będą zrozumiałe i przydatne.

10) czym się różni posiadana wiedza od zrozumienia i doświadczenia: czy są to tożsame pojęcia czy też różne, a jeśli tak to czym się od siebie odróżniają :-)
13) czym się różni umiejętność rozwiązywania kombinacji (pozycji, które POJAWIŁY SIĘ w czasie partii), od tego, aby DOPROWADZIĆ do pozycji w których jest możliwe rozwiązanie taktyczne
14) czy kombinacje rozwiązywać jak najszybciej czy jak najwięcej oraz to czy zapisywać inne warianty i jak ELIMINOWAĆ błędy w procesie liczenia wariantów, szukania kontry oraz co robić, gdy nasze rozwiązania nie są wystarczająco dobre (w porównaniu z tymi, które podaje autor w rozwiązaniu lub też silnik szachowy)
15) czemu bez taktyki "grać się normalnie nie da", a mając dobrą taktykę nie można "młócić mocniejszych tak jak się leje słabszych"; czemu służy strategia i jaki sens ma nauka końcówek - jaki związek występuje pomiędzy grą środkową a końcówką


Ad #10. czym się różni posiadana wiedza od zrozumienia i doświadczenia: czy są to tożsame pojęcia czy też różne, a jeśli tak to czym się od siebie odróżniają.
A więc mamy do omówienia i porównania takie pojęcia jak: wiedza, zrozumienie, doświadczenie.
Wiedza to pewne informacje, które mogą zostać przez nas wykorzystane. Zasób wiedzy danego zawodnika może być większy lub mniejszy - w zależności od tego czy przyswaja ją czy nie i jak często (oraz skutecznie). Przykładem braku wiedzy o tym, że K+G+p na K może być (w pewnych przypadkach) remisem jest błędna ocena pozycji (jako wygrana lub przegrana), a to z kolei powoduje błędy w ocenie, błędy w planowaniu czy też błędy w realizowaniu przewagi lub obronie trudniejszej pozycji.
Kolejne pojęcie to zrozumienie. Jest to coś w rodzaju "przerobiona" wiedza. Wówczas zawodnik nie tylko wie (jako ma w głowie "pakiet informacji"), że dana pozycja jest remisowa, lecz także wie dlaczego i w jakich warunkach nie jest remisowa. Słowem: potrafi odróżnić pozycję remisową od wygranej/przegranej, która różni się nic nie znaczącym dla innych detalem. Ponadto potrafi uzasadnić to dlaczego dana pozycja ma charakter remisowy i jaki plan należy obrać, aby ją zremisować. Zrozumienie różni się od wiedzy tym, że jest niejako znacznie głębsze i pełniejsze. W takiej sytuacji zawodnik nie tylko wie, że "coś jest" w danej pozycji, ale raczej wie co konkretnie jest (remis, wygrana, przegrana) i potrafi to uzasadnić. Zrozumienie może (lecz nie musi) zawierać element doświadczenia (praktycznego).
Doświadczenie jest pojęciem, które oznacza, że zawodnik praktycznie przerobił dana partię materiału. Najprościej ujmując miał okazję w praktyce (w partiach treningowych czy też poważniejszych turniejowych, meczowych) wypróbować ten zakres materiału, który się nauczył (ten o którym wie albo ten który rozumie). Najczęściej doświadczenie wykorzystują bardziej zaawansowani zawodnicy, aby udowodnić swoim mniej doświadczonym (zwykle młodym) przeciwnikom, że nie będą w stanie wykorzystać swojej wiedzy czy też zrozumienia, na tyle, aby zrealizować osiągniętą przewagę lub doprowadzić partię do remisu przy równej (zbalansowanej) pozycji. Oczywiście największe pole do popisu jest w grze końcowej, gdzie często dla mniej cierpliwych graczy (nie tylko młodych) gra staję się nudna, nieciekawa, bez fajerwerków.

Ad #13. czym się różni umiejętność rozwiązywania kombinacji (pozycji, które POJAWIŁY SIĘ w czasie partii), od tego, aby DOPROWADZIĆ do pozycji w których jest możliwe rozwiązanie taktyczne
Mamy w tym wypadku do czynienia z dwiema rzeczami, które mają punkt wspólny: kombinację. Ta ostatnia (B) jest już gotową pozycją do rozwiązania (tak jak w zbiorach zadań), natomiast pierwotna (A) jest pozycją z której stopniowo doprowadza się do tego, aby kombinacja była możliwa.
Gotowa do rozwiązania kombinacja (B) wymaga jedynie "dobrego oka" i pewnych obliczeń oraz pewności, że W DANYM MOMENCIE jest już kombinacja do wykorzystania. Tutaj wystarczy więc tylko znać motywy taktyczne (kombinacyjne), odpowiednio je ocenić, połączyć i obliczyć najkorzystniejszy dla nas wariant. Zwykle nie powinno to zajmować więcej niż 10-15minut (w zależności od trudności zadania).
Z kolei pozycja pierwotna (A) może przerodzić się w kombinację jeśli nasz przeciwnik nie gra dokładnie (tzn. popełnia większe lub mniejsze błędy) i gdy stale staramy się naciskać przeciwnika do kolejnych dokładnych (a więc niełatwych) ruchów. Zwykle po kilku lub kilkunastu takich "dociskaniach" przeciwnik "pęka" i robi słaby ruch (popełnia błąd) dzięki któremu dochodzi do możliwości przeprowadzenia kombinacji (pozycji B). Ta umiejętność wiąże się z grą pozycyjną, więc duża część zawodników może mieć problem z tym, aby silniejszym graczom robić poprawne kombinacje. Dlaczego? Ponieważ POPRAWNA kombinacja wymaga tego, aby w pozycji była przewaga (po naszej stronie jeśli my mamy ją przeprowadzać). Bez przewagi nie ma możliwości wykonania poprawnej kombinacji. I z tego prosty wniosek, że dopóki nie osiągniemy przewagi, to nie będziemy w stanie przeprowadzić kombinacji.
Dodam jeszcze, że niekiedy możliwość kombinacji pojawia się niejako samoistnie. Dzieje się tak wtedy, gdy przeciwnik popełni duży błąd, który natychmiast zmieni ocenę pozycji (z wygranej lub remisowej na przegraną). Niemniej należy to traktować w kategoriach wypadku lub katastrofy, a nie liczyć na to, że nasi przeciwnicy będą nam rozdawali prezenty.
Podsumowując: umiejętność rozwiązywania kombinacji to "wprawne oko" (które potrafi wychwycić ważne elementy, odpowiednio je połączyć i przeliczyć najlepszy wariant gry), natomiast doprowadzanie do pozycji w których kombinacja jest możliwa to umiejętności strategicznej gry (planowania, gry pozycyjnej). Innym słowem to taka różnica jak między umiejętnością obliczania wyników w postaci tabliczki mnożenia do 100, a umiejętnością zrozumienia zagadnień dodawania, odejmowania, dzielenia i mnożenia oraz procesu logicznego rozumowania (dochodzenia do celu).

Ad #15. czemu bez taktyki "grać się normalnie nie da", a mając dobrą taktykę nie można "młócić mocniejszych tak jak się leje słabszych"; czemu służy strategia i jaki sens ma nauka końcówek - jaki związek występuje pomiędzy grą środkową a końcówką
Dlaczego nie jest możliwa normalna (dobra) gra bez znajomości taktyki? Dlatego, że jest to najprostsza i najbardziej elementarna właściwość szachów. Jeśli gracz ma 16 bierek a my tylko jedną czy dwie to będzie niemożliwością to, aby go zaatakować, zaś o zamatowaniu nie wspominając. Reguła jest tutaj bardzo prosta: kto ma więcej wojska ten wygrywa. Nieco dokładniej opiera się to nie tylko o ilość bierek, ale o ich jakość (siłę bojową na szachownicy). A w najgłębszym rozumieniu chodzi o takie współdziałanie bierek, aby wypełniały ważne cele na szachownicy. Z uwagi na to na samym początku etapu szkolenia ABSOLUTNIE konieczne jest nauczenie taktyki oraz rozwiązywanie zadań z tego zakresu (sławne kombinacje). Braki w tej dziedzinie będą się bardzo mocno odbijały na dalszych etapach. Nikt jeszcze nie stał się dobrym szachistą bez
solidnego opanowania taktyki. Można mieć świetną strategię i dobre plany, ale bez sprawdzenia ich na poziomie wykonania (taktyki) będą one "dziurawe".
Teraz zastanówmy się dlaczego mając dobrą taktykę nie można "młócić mocniejszych tak jak się leje słabszych". Odpowiedź jest banalna. Mocniejsi zawodnicy mają na tyle opanowaną taktykę, że na nich już nie działają te "taktyczne sztuczki", które działały na słabszych graczy. Zwykle bywa nieco inaczej: silniejszy gracz w końcu nas tak (pozycyjnie) przyciśnie, że to na nas zostanie przeprowadzona kombinacja. Dlatego jeśli chcemy używać taktycznych sztuczek na silniejszych graczach, to musimy potrafić grać strategicznie (pozycyjnie), aby uzyskać drobną przewagę, później kolejno zbierać dalsze przewagi i gdy już uzbieramy ich "cały koszyczek", wtedy "odkorkować kombinację" (jak dobre wino, które czekało na swoją kolej).

Strategia służy temu, aby gra zawierała elementy MYŚLENIA, a nie tylko liczenia (jak w przypadku kombinacji). Plan działań, ocena pozycji, wybór dalszego wariantu gry - to kluczowe sprawy dzięki którym szachy mogą być znakomicie wykorzystywane do tego, aby rozwijać nasze (logiczne) myślenie, a w tym: ocenę, porównywanie, przewidywanie, wybieranie. Bez planu nasza gra staje się pusta, jałowa i wewnętrznie sprzeczna. KAŻDY kto chce sie naprawdę rozwijać dzięki szachom MUSI uwzględnić to, że w szachach konieczny jest PLAN DZIAŁANIA. Jak powiedział jeden ze znanych szachistów: "Dobry plan czyni z nas mędrców, zaś zły plan lub jego brak - głupców". Może brzmi to brutalnie, lecz tak należy to oceniać. Nie wolno też za bardzo przejmować się tym, że nie zawsze wybierzemy prawidłowy plan, gdyż: "Lepszy zły plan aniżeli gra bez jakiegokolwiek planu". Dlatego uczmy się planować nasze działania: tak w szachach jak i w naszym życiu - przyniesie to wymierne korzyści (oczywiście później dochodzi jeszcze ich realizacja).

Teraz wniknijmy nieco w to jaki sens ma nauka końcówek. Czy bez znajomości i umiejętności rozgrywania końcówek możemy dalej zajść w szachach? Niesety nie. Dlaczego? Ponieważ wraz ze wzrostem poziomu gry (siły gry zawodnika i przeciwników) spada wielkość przewagi, którą można (grą na swoim poziomie) osiągnąć. O ile w przypadku graczy początkujących osiąga się przewagę w postaci H, W, w kolejnych etapach G czy S, to w przypadku graczy średniozaawansowanych ta przewaga to "cały pioneczek". Na jeszcze wyższych poziomach przewaga polega na lepszym współdziałaniu naszego wojska oraz kontrolowaniu istotnych pól na szachownicy - dzięki temu stopniowo nastąpi uzyskanie decydującej przewagi (albo zamatowanie przeciwnika albo zdobycie materiału). Dlatego jeśli zależy nam na rozwoju szachowym oraz na dobrej grze w szachy, to ABSOLUTNIE konieczne jest stopniowe zgłębianie końcówek (po nauczeniu się podstaw taktyki i kombinacji). Końcówki zaczynamy od tych najbardziej elementarnych i stopniowo przechodzimy do coraz bardziej złożonych. Zwykle kolejność nauki końcowek powinna być mniej więcej taka (zawierać taką wiedzę z zakresu końcówek):
1) nauka elementarnych matów (K+H na K, K+H+W na K, K+H na K, K+2W na K, K+W na K+2G na K)
2) nauka elementarnych końcówek z przewagą 1 piona (K+p na K, K+S+p na K+S, K+G+p na K+G, K+H+p na K+H, K+W+ p na K+W)
3) nauka elementarnych pionkówek - czyli sytuacji gdy walczą króle i piony (K+p na K, K+2p na K+p, K+3p na K+2p)
3) nauka elementarnych gońcówek - czyli sytuacji gdy walczą króle, gońce i piony (K+G+p na K+G, K+G+2p na K+Gp, K+G+3p na K+G+2p)
4) nauka elementarnych skoczkówek - czyli sytuacji gdy walczą króle, skoczki i piony (K+S+p na K+S, K+S+2p na K+Sp, K+S+3p na K+S+2p)
5) nauka elementarnych wieżówek - czyli sytuacji gdy walczą króle, wieże i piony (K+W+p na K+W, K+W+2p na K+Wp, K+W+3p na K+W+2p)
6) nauka elementarnych hetmanówek - czyli sytuacji gdy walczą króle, hetmany i piony (K+H+p na K+H, K+H+2p na K+Hp)
7) nauka elementarnych końcówek z przewagą 2 pionów (K+2p na K, K+S+2p na K+S, K+G+2p na K+G, K+H+2p na K+H, K+W+2p na K+W)
8) omówienie ważnych (najczęściej występujących) końcówek w których (duża) przewaga materialna nie daje wygranej (K+2S na K, K+G+p na K, itp.)
9) omówienie pojęcia twierdzy oraz końcówek w których występuje nierównowaga materialna jak i sposobów obrony i realizacji przewagi (np. K+W na K+G, K+G+p na K+W, K+W+S na K+W, K+W+G na K+W, itp.)
10) koncentracja na końcówkach z którymi dany zawodnik najsłabiej sobie radzi i omówienie jakości jego gry końcowej w oparciu o rozgrywane przez niego partie (najlepiej te poważne: z odpowiednio długim czasem do namysłu oraz zapisem)

Ten schemat nauki końcówek powinien być odpowiednio modyfikowany w zależności od potrzeb i możliwości danego zawodnika. Inaczej należy rozłożyć materiał w przypadkach początkujących graczy w wieku lat 7 i 20 oraz w przypadku zawodników, którzy już trochę mają pojęcie o końcówkach w stosunku do tych, którzy nic nie wiedzą o nich. Należy także podkreślić, iż bardzo często końcówki naucza się w taki sposób, aby możliwość wykorzystania danej wiedzy była jak największa. Dlatego największy nacisk kładzie się na pionkówki i wieżówki, ponieważ są one praktycznie niezbędne do tego, aby dobrze grać - zwłaszcza z silniejszymi zawodnikami.
I na koniec pytanie: jaki występuje związek między grą środkową a końcową? Taki, że już w grze środkowej "zerkamy" na możliwości uzyskania i rozgrywania najlepszego rodzaju gry końcowej. Wówczas decydujemy o tym kiedy wymieniamy nasze figury i które piony należy zostawić a których się pozbyć.

Poniżej dwa przykłady (do samodzielnej analizy i wyciągnięcia wniosków) z mojej praktyki. Pogrubioną czcionką zaznaczyłem kluczowe momenty w których warto się chwilę zatrzymać i zastanowić nad dalszym planem gry (moje wojsko czarne; partia z 1999 roku, gdzie miałem ranking 1400, zaś mój przeciwnik 1600):

PARTIA nr 1:
1.e4 e5 2.Nf3 f6 3.Nxe5 Qe7 4.Nf3 d5 5.d3 dxe4 6.dxe4 Qxe4+ 7.Be2 Bf5 8.c3 Nd7 9.Nbd2 Qc2 10.Nd4 Qxd1+ 11.Bxd1 Bd3 12.Ne6 Bd6 13.Bf3 Nc5 14.Nxc5 Bxc5 15.Bxb7 Rb8 16.Be4 Ba6 17.Nb3 Bb6 18.Bf4 Rd8 19.Rd1 Rxd1+ 20.Kxd1 Bxf2 21.Bxc7 Kd7 22.Ba5 Bc4 23.Kc2 Be2 24.Bf5+ Kc6 25.Nc1 Bh5 26.Nd3 Bb6 27.Bxb6 axb6 28.Re1 Nh6 29.Re6+ Kd7 30.Rxf6+ Kc7 31.Rxh6 gxh6 32.Nf4 Bg6 33.Nxg6 hxg6 34.Bxg6 Rf8 35.Be4 Rf2+ 36.Kb3 Kd6 37.c4 Ke5 38.Bf3 h5 39.Kc3 h4 40.h3 Kf4 41.a4 Ke3 42.a5 bxa5 43.c5 Rd2 44.c6 Rd8 45.Bg4 Rd6 46.Bd7 Rd1 47.Kc4 Rd2 48.Kb5 Rxb2+ 49.Kxa5 Rxg2 50.c7 Rc2 51.Kb6 Rxc7 52.Kxc7 Kf4 53.Kd8 Kg5 54.Ke7 Kg6 55.Kf8 Kh7 56.Kf7 Kh8 57.Kg6 Kg8 58.Kg5 Kh8 59.Kxh4 Kg7 60.Kg5 Kh8 61.h4 Kg7 62.h5 Kh7 63.Kf6 Kh6 64.Be8 Kh7 65.Kg5 Kg7 66.h6+ Kh7 67.Bg6+ Kg8 68.Kf6 Kh8 69.h7 1/2-1/2

(moje wojsko czarne; partia z 2003 roku, gdzie obaj zawodnicy mają II kategorię, czyli ranking 1800)
PARTIA nr 2:
1.e4 e5 2.Nf3 Nc6 3.Bc4 Bc5 4.Nc3 Nf6 5.d3 h6 6.0-0 0-0 7.Be3 Bb6 8.Re1 d6 9.h3 Be6 10.Bb3 Re8 11.Qd2 d5 12.exd5 Nxd5 13.Bxb6 axb6 14.Nxe5 Nxc3 15.Nxc6 bxc6 16.Qxc3 Qd6 17.Bxe6 Rxe6 18.a3 Rae8 19.Rxe6 Qxe6 20.Qd2 Qe5 21.Qc3 Qxc3 22.bxc3 Re2 23.Rc1 b5 24.Kf1 Re8 25.Rb1 Kf8 26.f3 Re5 27.Kf2 f6 28.Rb4 Re8 29.c4 Ra8 30.cxb5 Rxa3 31.bxc6 Rc3 32.Rc4 Rxc4 33.dxc4 Ke7 34.c5 Ke6 35.c4 Ke5 36.Ke3 f5 37.f4+ Kf6 38.g4 g6 39.gxf5 Kxf5 40.Kf3 h5 41.Ke3 Kf6 42.Ke4 Ke6 43.Kd4 Kf5 44.Kd5 h4 45.Kd4 Kxf4 46.Kd5 Kf5 47.Kd4 Kf4 48.Kd5 Kf5 49.Kd4 g5 50.Ke3 g4 51.hxg4+ Kxg4 52.Kf2 Kf4 53.Kg2 Ke4 54.Kh3 Kd4 55.Kxh4 Kxc4 56.Kg3 Kxc5 57.Kf3 Kxc6 58.Ke3 Kb5 59.Kd3 Kb4 60.Kd2 Kb3 61.Kd1 Kc3 62.Kc1 c5 63.Kd1 Kb2 64.Kd2 c4 65.Kd1 c3 66.Ke2 c2 67.Ke3 c1R 68.Kd3 Kb3 69.Kd2 Rc3 70.Ke2 Kc2 71.Kf2 Kd2 72.Kg2 Ke2 73.Kg1 Rg3+ 74.Kh1 Kf1 75.Kh2 Kf2 76.Kh1 Rh3# 0-1

Jak zwykle proszę o komentarze, pytania jak i ocenę (konstruktywną krytykę) mojej pracy. Mam nadzieję, że moje wpisy będą dla Was interesujące :-).

niedziela, 23 stycznia 2011

Odpowiedzi na noworoczne pytania (3)

Myślę, że warto opublikować kolejne moje poglądy związane z serią pytań, które w ostatnim czasie się pojawiły :). Oto pytania, a poniżej moje odpowiedzi

5) czy rozwiązywanie zadań na chesstempo i temu podobnych jest najlepsze - jakie mogą być zagrożenia
6) czemu rozwiązywanie w zeszycie i zapisywanie WSZYSTKICH najważniejszych wariantów może być bardzo istotne
7) baza schematów matowych oraz motywów taktycznych - ich rola i znaczenie w rozwiązywaniu kombinacji i dostrzeganiu w partiach
8) to, że bardzo wiele się opiera na przyswajaniu WIDZIANYCH schematów ;), a im więcej ich widziałeś i przyswoiłeś tym lepiej grasz ;), nawet, że to mechanizm szachisty, który dzięki dodatkowej wiedzy i umiejętności analitycznego i logicznego myślenia używa tych schematów w odpowiednim miejscu i czasie ;)
9) poprawa kalkulacji, liczenia, ogólnej siły gry ;) i dyscypliny, i to gdy się pojawiają skoki w koncentracji co robić jak zawodnik "raz policzy, raz odpuści", to czy "mówisz mu tylko, żeby liczył zawsze czy coś nad nim pracujesz"

Ad #5.  czy rozwiązywanie zadań na chesstempo i temu podobnych jest najlepsze - jakie mogą być zagrożenia
Nie wiem czy rozwiązywanie zadań na chesstempo albo innych stronach szachowych jest najlepsze, bo to zależy od tego jak się je rozwiązuje, ile czasu się przeznacza na każde zadania, jak się ustala skalę trudności, itp. Niemniej wskażę pewne zagrożenia, które mogą spodowować, że zawodnik ćwiczący nieodpowiednio będzie miał poczucie, że "dużo ćwiczę, a niewiele widzę i nie wiem jak w partiach to wykorzystać".
Przede wszystkim trzeba uważać na to, aby dać sobie ODPOWIEDNI czas do namysłu. W zależności od trudności zadania może to być od 5-10 sekund do 5-10minut.
Kolejna sprawa związana jest ze skalą trudności. Dobrym sposobem jest STOPNIOWANIE skali trudności rozwiązywania zadań. Trudno bowiem rozwiązywać zadanie na poziomie 1700, żeby po chwili kolejne zadanie było na poziomie 2200. Oczywiście na końcowym etapie treningu należy tak właśnie robić - czyli zmierzyć się z tym, że nie wiem jaki jest motyw, jak trudne zadanie i na co zwracać uwagę. Wówczas JEDYNĄ wskazówką jest tylko to kto zaczyna.
Ostatnie zagrożenie to sytuacja w której robimy zadania "byle szybko" i nie sprawdzamy innych rozwiązań, lecz natychmiast klikamy na dane figurki. Wówczas tracimy CENNĄ właściwość: mianowicie nie wiemy dlaczego inne rozwiązanie (albo rozwiązania) nie były tak dobre jak to wybrane (niekiedy nieco przypadkowo!) przez nas. A w praktyce będzie to często oznaczać, że jeśli przeciwnik obroni się "inaczej" (czyli nie najlepiej, ale też w miarę solidnie) to nie będziemy wiedzieli co należy zrobić.
W tym momencie mogę powiedzieć, że najważniejsze zagrożenia przekazałem. Jeśli jesteście w stanie być ich świadomi oraz rozumiecie, że mogą one ISTOTNIE wpływać na wasz trening i jakość licznia wariantów... to moje zadanie (mój cel) zostało zrealizowane :-)

Ad #6. czemu rozwiązywanie w zeszycie i zapisywanie WSZYSTKICH najważniejszych wariantów może być bardzo istotne
Jeśli rozwiązujemy zadania, które są na poziomie co najmniej średnim (czyli nie jest to mat w 1, 2 czy 3 ruchach, lecz znalezienie najsilniejszej kontynuacji wygrywającej materiał), to wówczas NIEZBĘDNE jest to, aby zapisywać (ja praktykę w zeszycie, ale można także i w komputerze) wszystkie najważniejsze rozwiązania (możliwe i sensowne warianty gry). Dopiero wtedy, gdy będziemy w stanie PORÓWNYWAĆ między sobą każdy z nich i sprawdzimy dlaczego inne rozwiązania nie są tak skuteczne jak to, które jest u nas jako główne... dopiero wtedy możemy z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że w PEŁNI rozwiązaliśmy dane zadanie. Inaczej rozwiązywanie "po łebkach" szybko doprowadzi do tego, że znaleźliśmy najlepsze (albo wg nas najlepsze) rozwiązanie nie wiedząc do końca czemu jest ono najlepsze. Paradoksalnie (na niskim poziomie) jest to niejako wykonanie ruchu matującego po którym myślimy co teraz przeciwnik nam zagra i jak odpowiemy na jego następny ruch (którego rzecz jasna być już nie może).
Od razu dodam, że wskazujemy (zapisujemy) tylko warianty, które mają logiczny sens. Jeśli jest pozycja (wariant gry) w której mamy stratę wieży lub hetmana, a nie ma wiecznego szacha czy możliwości odzyskania straconego materiału... to szkoda czasu na dalsze rozważania. Natomiast jeśli widzimy, że w danym wariancie przeciwnik uzyskuje KONTRĘ, to wtedy naszym obowiązkiem jest dojście do pozycji w której będzie widać, że albo jego kontra za chwilę się zgasi, albo też do pozycji w której jest w stanie się wybronić i wówczas zaznaczamy coś w stylu: "niebezpieczna kontra, niepoprawne poświęcenie, nie ma wygranej, itp.". Im mniej będziemy mieli zapisów w tym stylu tym szybciej będziemy odkrywali to jaka jest najlepsza kontynuacja i DLACZEGO jest ona najlepsza spośród innych odgałęzień (wariantów gry).


Ad #7. baza schematów matowych oraz motywów taktycznych - ich rola i znaczenie w rozwiązywaniu kombinacji i dostrzeganiu w partiach
Chcę teraz powiedzieć o ważnej sprawie. Mianowicie bez bazy schematów matowych NIE MA możliwości sprawnego, szybkiego i bezbłędnego rozwiązywania zadań (zwłaszcza tych, które mają się kończyć matem lub w bocznym wariancie prowadzą do mata). Zwykle podaje się, iż uczniowie początkujący powinni przyswoić od około 80 do 240 schematów matowych. Schematem matowym jest pozycja w której na diagramie (szachownicy) jest ustawiony mat. Przykładem takiej książki (która posiada wszystkie niezbędne schematy) jest po polsku wydana książka "Schematy matowe" Bogdana Zerka. Zawiera ona 240 takich pozycji i nie sądzę, aby były inne pozycje matowe, które są ważne, a nie są w niej uwzględnione.
Kolejny etap to dojście (w 1 ruchu) do pozycji matowej - czyli popularne maty w 1. Maty w 1 należy błyskawicznie rozwiązywać, ale będzie to trudne (albo przynajmniej nieco "sztuczne") bez znajomości PODSTAWOWYCH SCHEMATÓW MATOWYCH. Następny etap to maty w 2 i 3 ruchach, które właśnie doprowadzają do pozycji zawartych w schematach matowych jednak z WAŻNYM rozróżnieniem, że należy wówczas szukać wyjaśnienia DLACZEGO doszło do mata - jakie były motywy. Przykładowo może to być mat na ostatniej linii, odciągnięcie czy zniszczenie obrońcy, otwarcie lub zamknięcie linii i tym podobne.
Jak już dany zawodnik (szachista) opanuje takie schematy matowe i porozwiązuje maty w 1, 2, 3 ruchach to wówczas przechodzi na kolejny etap "zgadywania", które są związane z poleceniem typu "wygraj H, W, G, S". A jak już i ten etap przejdzie, to wtedy jest polecenie "wygraj pionka", a po nim już zaczynają się zadania "bez podskazki" (czyli bez jakiejkolwiek podpowiedzi). Taka jest moim zdaniem PRAWIDŁOWA kolejność podawania materiału do nauki taktyki (kombinacji). Jeśli ktokolwiek z was ma "dziury" na danym etapie (np. nie zna więcej niż 20-30 schematów matowych) to można się cofnąć do danego etapu i uzupełnić te braki. Wbrew pozorom nie świadczy to o słabości szachisty, lecz raczej świadomości, odpowiedzialności oraz chęci prawidłowego rozwoju.

Ad #8. to, że bardzo wiele się opiera na przyswajaniu WIDZIANYCH schematów ;), a im więcej ich widziałeś i przyswoiłeś tym lepiej grasz ;), nawet, że to mechanizm szachisty, który dzięki dodatkowej wiedzy i umiejętności analitycznego i logicznego myślenia używa tych schematów w odpowiednim miejscu i czasie ;)
W tym momencie jeden z moich czytelników mówi właśnie o tych schematach, o których wyżej była mowa. Jednak są też schematy na WYŻSZYM poziomie (złożoności), więc zasada jest bardzo prosta: "IM WIĘCEJ ZAPAMIĘTANYCH (a dokładniej: zrozumianych!) SCHEMATÓW, TYM ŁATWIEJ ROZGRYWAĆ RÓŻNE POZYCJE (w domyśle trudne i bardzo trudne)". Mówi się często o tym, że gracze poziomu 2400, 2500, 2600 mają w swoim umyśle (tzw. wewnętrzna baza szachowa) od około 5 do 80 tysięcy schematów! Pamiętajmy, że nie chodzi tu o schematy typu "mat w 1", lecz raczej schemat dotyczący danej pozycji na podstawie rozpoznania jej KLUCZOWYCH właściwości. Są to schematy z każdej fazy gry - w szczególności z gry środkowej jak i końcowej. W grze środkowej zawodnik po zobaczeniu danej pozycji powinien NATYCHMIAST wiedzieć jaki plan wybrać ("co i dlaczego należy zagrać") natomiast w grze końcowej znać tzw. typowe (dokładne) pozycje do których będzie sprowadzał grę. Przykładowo jeśli zawodnik ma pozycję W+3p na W+2p to będzie miał w świadomości to, że są pozycje W+p na W jak też K+p na K, które są remisowe. I nie tylko będzie tego świadomy, ale będzie BEZBŁĘDNIE je znał i starał się "omijać" takie pozycje, aby przeciwnik nie miał możliwości zremisowania partii. Oczywiście przy bardziej zaawansowanym poziomie gry jest to samo tylko, że na ZNACZNIE głębszym poziomie. Przykładowo przeciwnicy mają po 9-12 bierek (np. K+W+G+S+6 pionów na K+W+S+S+6 pionów) i szukają przejścia do pozycji w których już będą grać na tzw. "autopilocie" (automacie). Dla nich takie pozycje są już tak proste, jasne i pewne... jak dla nas pozycje typu K+W na K. Tyle, że są one dużo trudniejsze (jeśli się głębiej nie zna końcówek) oraz "sprowadzane" z dużo bardziej złożonych.
Przykładem może być sytuacja w której mamy punkty A, B i C (mat). Jesteśmy w pukncie A, mamy lornetkę (lunetę, teleskop) i patrzymy na nasz wybrany cel (B), który jest oddalony o 30 km. Jak już dojdziemy do punktu B (doprowadzimy do danej pozycji) do tej pozycji to nie oznacza, że już osiągnęliśmy cel końcowy (C), lecz to, że teraz od B do C możemy "trafić na ślepo". Nawet pomimo tego, że od B do C będzie 20, 30 czy 50 km.
Pewnie teraz powstanie pytanie "a może jakiś przykład praktyczny"? Proszę bardzo. Ustawmy sobie pozycję (jedna z moich ulubionych):
B: Kc1, Wd1, Gf1; CZ: Kb8, Wc7, Gc6, a7, b7, a4, a5. Przewaga czarnych dość duża (4 piony więcej!), więc większość zawodników powie "masakra" (przegrana). A tu się okazuje, że białe BEZ PROBLEMU osiągają remis! Jak? Proszę bardzo 1.Wd8+ Wc8 2.Wxc8+ Kxc8 3.Ga6 Kc7 4.Gxb7 =. Okazuje się, że K+G+3p nie są w stanie wygrać takiej końcówki :-). A można jeszcze wykonać w niej co najmniej 10, 20, 30, 50 czy nawet 150 ruchów (chodzi o możliwość wykorzystania zasady "50 ruchów bez bicia lub bez ruchu pionem). Nie ma to większego znaczenia, bowiem pozycja jest REMISOWA (o ile ktoś rozumie dlaczego i wie jak się bronić).
A jak się to ma do naszej teorii? Bardzo prosto. Otóż pozycja WYJŚCIOWA (A) przechodzi (forsownie) do pozycji B, a potem po bezskutecznych próbach czarnych (po 20, 30 czy 50 ruchach) dochodzi do pozycji C (tyle, że u nas nie będzie mata lecz remis/pat). Czy teraz wszystko jasne? Mam taką nadzieję :-)

Ad #9. poprawa kalkulacji, liczenia, ogólnej siły gry ;) i dyscypliny, i to gdy się pojawiają skoki w koncentracji co robić jak zawodnik "raz policzy, raz odpuści", to czy "mówisz mu tylko, żeby liczył zawsze czy coś nad nim pracujesz"
Ten temat jest znacznie szerszy, więc będę starał się go opisywać w większej ilości wpisów. Niemniej tutaj przynajmniej krótko zasygnalizuje "o co biega" ;-).
Przede wszystkim temat wykonywania obliczeń (w szachach: liczenie wariantów) wiąże się z wieloma właściwościami człowieka, chociażby takimi jak: wyobraźnia przestrzenna, pamięć, ocena pozycji (końcowej), porównywanie (tego który wariant gry będzie dla nas lepszy), koncentracja, stres, emocje, zmęczenie, wytrwałość, itp.
Krótko: co robić jak zawodnik "raz policzy, a raz odpuści". Wówczas należy zapytać czy chce odpuszczać (i przegrywać) czy też będzie starał się WYELIMINOWAĆ tą słabość i będzie nad nią pracował. Jednak, aby wiedzieć nad czym pracować (diagnoza) najpierw trzeba zauważyć, że coś nie funkcjonouje prawidłowo. Jeśli zawodnik upiera się, że wszystko widzi i przypadkowo przegrywa to należy dać mu czas na własne przemyślenia (tego jak długo zamierza oszukiwać samego siebie). Jak już dojrzeje to wtedy można zacząć wspólną pracę nad eliminacją tego, że nie jest prawidłowo realizowany proces (technika) liczenia wariantów. Sposobów poprawy tego stanu jest co najmniej kilka - w zależności od tego CO STANOWI przyczynę problemu. Może być tak, że obrazy (w wariantach) nakładają się, może też być to, że zapominamy (nie widzimy?!), że dana figura broni (albo już nie broni) dane pole czy też to, że jest związana albo zbyt szybko przerywamy obliczenia czy też niewłaściwie oceniamy końcowe pozycje (warianty).
Tak więc - w zależności od problemów, które występują w liczeniu wariantów - staram się wspólnie z daną osobą omówić problem i poprawić technikę liczenia wariantów. I tutaj od razu uprzedzam, że nie chodzi o to, aby liczyć wyłącznie tak jak radzi GM Kotow w książce "Myśl jak arcymistrz". Są bowiem RÓŻNE techniki, tak samo jak są różni ludzie. Ważne, aby DANA technika była skuteczna dla DANEGO zawodnika.
Ponadto może się tak zdarzyć, że technika liczenia wariantów (TLW) jest właściwa, lecz zawodnik nie jest w stanie jej skutecznie stosować ponieważ jest zmęczony, chory, zestresowany czy też niewyspany. Wówczas sposobem na jej poprawienie może być wyspanie się, rozwiązanie problemów, które stanowią zbytnie obciążenie, zregenerowanie organizmu czy też wyzdrowienie (wizyta u lekarza lub w aptece).
Bardzo często jednak zauważam, że duża część zawodników do poziomu 1600 nie potrafi się ODPOWIEDNIO koncentrować oraz relatywnie SZYBKO ULEGA ZMĘCZENIU. Przy okazji także da się zauważyć u takich graczy BRAK WYTRWAŁOŚCI (wytrzymałości) w dążeniu do osiągnięcia zamierzonego celu (czy to na szachownicy czy w procesie rozwoju szachowego).
No i na koniec warto wspomnieć o tym, że CZŁOWIEK TO NIE MASZYNA! Nie jest możliwe rozgrywanie 20 partii pod rząd na tym samym (w domyśle najwyższym) poziomie. Po kilku partiach nastąpi osiągnięcie poziomu optymalnego (100% wydajności i efektywności), a następnie będzie on spadał (odpowiednio 90, 80, 70), po czym osiągnie połowę możliwości (50%), aż wreszcie (bez regeneracji i odpoczynku) nastąpi jego załamanie (30, 20, 10, 5%). Jeśli ktoś nie wierzy to proszę spróbować rozegrać kilkanaście parti pod rząd (po 15-30 minut na zawodnika z odpowiednio silnym przeciwnikiem lub jeszcze lepiej różnymi przeciwnikami) i notuje to jak się czuł psychicznie i fizycznie. Zapewniam, że po kilkunastu godzinach gry na odpowiednio wysokim poziomie będzie ledwie w stanie widzieć na oczy :P.
Dlatego należy uwzględniać tzw. biorytmy człowieka i jego wydolność. Jedni grają znakomicie gdy zaczynają w nocy, inni rano a jeszcze inni po południu. To też wcale nie jest bez znaczenia!
A odnośnie moich wskazówek to zwykle radzę zawodnikowi poszukać przyczyn problemu a potem starać się ją (je) wyeliminować. Jeśli podstawki zdarzają się często i są stosunkowo proste (mat w 1, strata H, W, G czy S w 1), to wtedy zwykle jest to problem ze sprawdzaniem zagrożenia ze strony przeciwnika i/lub tego czy postawienie danej bierki (figury) nie sprawi, że inna będzie bez obrony albo że przesłoni linię czy też ją otworzy. Natomiast jeśli są to straty 3-4 ruchowe na niskim poziomie (strata piona, albo najwyżej jakości) to wówczas zachęcam do rozwiązywania zadań z ZAPISYWANIEM wszystkich wariantów oraz słownym komentarzem tego co się zmienia.

Przykładowo: ostatnio uczyłem mojego studenta i po 15 minutach (!) dopiero doszedł do ISTOTY POZYCJI (rozwiązania kombinacji). Wyglądało to mniej więcej tak (zapis pozycji podany jest poniżej): 1. Hxg2+ Wxg2 2. Wb1+ Wg1 3. Wxg1 mat. Natomiast komentarz zupełnie inaczej:
1) 1.Hxg2+ .... w jakim CELU wykonany został ten ruch? Co on daje? dlaczego poświęcasz H za p? Co on daje białym, a co czarnym?
2)  1...Wxg2+ ... jaki był lepszy ruch? (to był jedyny, ale sprawdzam czy zawodnik WIDZI wszystko). Co się zmienia (dla B jak i CZ) dzięki temu ruchowi?
3) 2.Wb1+ ... w jakim celu wykonujesz ten ruch? Czy jest inny (lepszy) od niego ruch? Dlaczego?
4) 2...Wg1 ... Jaki inny ruch mogą czarne wykonać zamiast niego? Czy są lepsze odpowiedzi? Co się zmienia dzięki temu ruchowi?
5) 3.Wxg1 mat - dlaczego nastąpił mat? Co było kluczowe dla powodzenia kombinacji? Czy czarne miały możliwość uniknięcia mata?
I na końcu omawiamy CAŁOŚĆ zadania - to po czym można było poznać, że dany ruch ("Hxg2+") jest najlepszym ruchem i jakie MOTYWY miały wpływ na to, że czarne wygrały. Wbrew pozorom nie jest to 10-20sekund, lecz 2-3minuty. Niemniej później taki zawodnik ROZUMIE (a nie tylko wie) czy w danej pozycji może być dane uderzenie czy nie oraz JAKI CEL mają dane ruchy (a więc nie wykonuje je bez sensu, bez jakiegoś wyjaśnienia czy też mechanicznie).
Pewnie teraz moi wierni czytelnicy chcieliby jeszcze zobaczyć pozycję w której mój zawodnik miał tę rzadką możliwość pomęczenia się, zgadałem? ;-) :-). Spełniam więc życzenie - oto ta pozycja (z naszego treningu):
(POZYCJA: B: Kh1, Hd7, Wg1, Wf3, a3, c4, d5, e4, g2,h2; CZ: Kh8, Hb2, Wb8, Wg6, a6, c5, d6, e5, f4, h6); ("Reszebnik szachmatnych zadać" - 2000 kombinacji dla 1-2 kategorii"). Szachowe kombinacje, które można znaleźć chociażby tutaj:

Mam nadzieję, że teraz nie będę odsądzany od czci i wiary za to, że (jak niektórzy twierdzą i zarzucają mi) "demonie, te swoje teorie masz nawet i ciekawe, ale w praktyce nie da się tego nijak zastosować"! :-) ;-).

Czekam na Wasze pomysły, oceny, komentarze, sugestie, zapytania oraz konstruktywną krytykę