środa, 29 lutego 2012

Liga szachowa FICS: runda 5

Poniżej prezentuję następne 3 partie z 3 rundy ligii szachowej FICS (edycja T49). Tę rundę (5) zagrałem wyjątkowo słabo (chociaż nie traficznie). Tylko z jednej partii jestem dość zadowolony. Z reszty raczej tylko dlatego, że byłem w stanie zagrać ich bez dużych wpadek. Niemniej kolejny raz nie był to mój dobry występ. Szkoda, że czasami nie potrafię do końca utrzymać koncentracji i zagrywam "ruchy roku".

Partia nr 1: Przeciwnik Bazinga (1842). Ta partia była niezbyt miła. Po tym jak straciłem piona doszło do pozycji w której musiałem się bronić. Wymyśliłem pewien wariant, po czym okazało się, że za darmo tracę kluczowego piona (i to z szachem!) i tyle pracy poszło na marne. Po prostu jednym słowem masakra: liczyć wariant, po to, aby po 2 ruchach uzyskać totalnie przegraną pozycję. Trudno komentować takie cuda. Przynajmniej ja nie bardzo wiem jak :(.

Partia nr 2: Przeciwnik Yassoutiger (2233). Tutaj pomimo najsilniejszego przeciwnika - moja najlepsza partia. Pomimo, że nie dałem rady wyrwać remisu, to jednak jestem bardzo zadowolony z tego, że postawiłem opór i próbowałem aktywniej grać. Oczywiście to, że się odbijałem jak od ściany to inna bajka. Ważne, że powoli widzę jak grają zawodnicy na poziomie 2200-2300. Strategia jest prosta: nie podstawiać, stopniowo wzmacniać pozycję, nie wymieniać nawet piona (bez potrzeby) i dopiero jak widać konkretne korzyści... wtedy "przycisnąć". Naprawdę banalne, ale wykonanie tego jest bardzo trudne! Niemniej partia sprawiła mi dużo radości. Dzięki tej porażce zobaczyłem nieco inaczej grę na dużo wyższym poziomie. No i wyciągam wnioski, aby w przyszłości nie dostawać za szybko przegranych pozycji.

Partia nr 3: Przeciwnik RobertFrost (1780). Tym razem dość szybki finisz. Przeciwnik zagrał jakieś poświęcenie piona w partii angielskiej. Nie wiem na ile jest ono groźne, ale starałem się, aby nie dostać się pod mocny atak i brak rozwoju. Po w miarę spokojnym rozwoju, mój przeciwnik w 8 ruchu zagrał skoczkiem na pole e5, co wywołało moje duże zdumienie. Okazało się, że miał znakomity pomysł, jednak z uwagi na mój lepszy rozwój - nie mógł zakończyć się sukcesem. Po kilku ruchach odparłem jego atak i przewaga już była oczywista. Nieco dziwne może się wydawać to, że partia zakończyła się matem w 14 ruchach!





Partia nr 1: bazinga vs NokiaTwenty
http://mekk.waw.pl/mk/watchbot/game/3450233

Partia nr 2: yassoutiger vs NokiaTwenty
http://mekk.waw.pl/mk/watchbot/game/3453313

Partia nr 3: RobertFrost vs NokiaTwenty
http://mekk.waw.pl/mk/watchbot/game/3456469

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz